Oceń
W ciągu kilku dni doszło do następujących po sobie erupcji wulkanów w Indonezji. Sytuacja jest bardzo poważna, a chmura pyłów wzniosła się na wysokość 5 kilometrów. Miejscowa ludność została ewakuowana.
W Indonezji doszło do kilku erupcji wulkanicznych w odstępie zaledwie paru dni. 3 stycznia jeden z najbardziej aktywnych wulkanów w kraju, Dukono, wyrzucił z siebie groźne dla zdrowia pyły w formie chmury sięgającej aż 5 kilometrów. Doszło także do erupcji wulkanu Marapi – wcześniej ten wulkan doprowadził do śmierci 20 osób, gdy eksplodował w grudniu. Natomiast na górze Lewotobi Laki-Laki ewakuowana 2 tysiące osób, po tym, jak zaobserwowano wzmożoną aktywność wulkaniczną.
3 stycznia indonezyjskie służby geologiczne, Magma Indonesia, poinformowały o erupcji wulkanów Dukono i Marapi. Dukono znajduje się na wyspie Halmahera i wyemitował białe i szare pyły w wielkich ilościach. Władze zaleciły mieszkańcom założenie masek ochronnych i zabroniły zbliżania się do krateru aktywnego wulkanu.
Niebezpieczne erupcje w Indonezji. Rzeka lawy płynie tygodniami
Gdy wulkan Dukono wybucha, lawa płynie na ogół przez nawet parę tygodni – od kilku do kilkunastu dni. Takie erupcje mają miejsce nawet 20 razy w roku. Tym razem eksplodował także wulkan Marapi na Sumatrze. W grudniu przez ten wulkan zmarło 20 osób, w tym turyści. Natomiast przez eksplozję Lewotobi Laki-Laki trzeba było ewakuować 2 tysiące mieszkańców miasta Maumere na wschodzie Indonezji. Zamknięto także znajdujące się 80 kilometrów dalej lotnisko. Pył z tego wulkanu wzniósł się na wysokość 1,5 km.
Indonezja jest krajem, w którym żywioły szaleją od zawsze. Region słynie z trzęsień ziemi i wulkanicznych erupcji. To tzw. Pacyficzny Pierścień Ognia – Indonezja leży w strefie subdukcji płyty australijskiej pod płytę sundajską. W tym kraju znajdziemy aż 130 aktywnych wulkanów.
Źródło: Planeta.pl/Zielona.Interia.pl
NIE PRZEGAP:
- Wirus zombie atakuje jelenie. "Ryzyko zakażenia człowieka"
- Koniec Amazonii? Powstanie wielka zapora wodna
- Trzęsienie ziemi w Japonii. Nowe informacje, trwa dramat
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
