Oceń
Indonezja. Kolejny wybuch wulkanu Lewotobi Laki-Laki. Jak informuje Radio Zet, wydano alert najwyższego stopnia na rajskiej wyspie Flores. Międzynarodowe loty zostały odwołane, m.in. na Bali, z powodu erupcji wulkanicznej. Ewakuowane są kolejne wioski.
Indonezja. Wybuch wulkanu Laki-Laki. Loty odwołane
Wulkan Lewotobi Laki-Laki w Indonezji znów manifestuje swoją siłę. We wtorek 17 czerwca nastąpiła silna erupcja wulkaniczna na wyspie Flores. Z góry Lewotobi Laki-Laki (1584 m) wystrzeliła monstrualna kolumna rozgrzanego dymu i popiołu o wysokości 10-11 kilometrów. Przypomina grzyb po wybuchu bomby atomowej, który widoczny jest z odległości 150 kilometrów.
Jak podaje Associated Press, władze Indonezji wydały alert erupcyjny najwyższego stopnia. Stefa zagrożenia wokół wulkanu została rozszerzona do 8 kilometrów. Indonezyjska Agencja Geologiczna informuje o „50 epizodach aktywności wulkanicznej w ciągu dwóch godzin”.
W środę nad ranem doszło do kolejnego, mniejszego wybuchu. Odwołano loty międzynarodowe, m.in. na wyspę Bali. Do czwartku zamknięte zostało lotnisko Maumere na wyspie Flores.
Wulkan Laki-Laki. Ewakuacja, rośnie zagrożenie
Zagrożenie może wzrosnąć z powodu zapowiadanych intensywnych opadów deszczu. Woda może spowodować przepływy lawy w rzekach wypływających z wulkanu Laki-Laki. Mogą wystąpić niszczycielskie spływy wulkanicznego błota po zboczach stożka wulkanu. Zdecydowano również o ewakuacji kilku wiosek. TVN24: „Ulice były pokryte grubą warstwą popiołu, żwiru i piasku”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tak naprawdę wyglądała zagłada Pompejów. Bez cenzury
Na szczęście, jak dotąd, nie odnotowano żadnych ofiar. Jednak mieszkańcy regionu oraz turyści zostali wezwani do zachowania szczególnej ostrożności- informuje Onet.
Erupcje wulkanu Laki-Laki. Indonezja jak Pompeje?
Wulkan Lewotobi Laki-Laki poprzednio pokazał destrukcyjną moc m.in. w marcu 2025 roku. Wówczas strefa zagrożenia wokół góry Laki Laki została zwiększona do 50 km. W Japonii wydano ostrzeżenie przed ewentualnym tsunami z powodu wstrząsów sejsmicznych i erupcji wulkanicznej. Popiół wyrzucony z wulkanu Laki Laki opadł na okolicę, pokrywając ulice i domy. Opadł także na plantacje. Wiele osób próbowało usuwać wulkaniczny opad łopatami i zostało poparzonych.
Gdy doszło do wybuchu wulkanu Laki-Laki w listopadzie, życie straciło dziewięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Na okoliczne wioski spadły popiół i kule ognia. Świadkowie relacjonują, że nagle zaczęła trząść się ziemia. Okolica została zbombardowana gorącymi kamieniami. Wybuchły pożary drewnianych domów, a w wyniku erupcji wulkanicznej doszło również do burzy z piorunami. Konieczna była ewakuacja tysięcy ludzi.
Indonezja, wulkany i Pacyficzny Pierścień Ognia
Wulkan Laki Laki to tak naprawdę dwa bliźniacze wulkany: Lewotobi Laki-Laki i Lewotobi Perempuan. Pierwszy zwany jest wulkanem męskim, a drugi - żeńskim. I właśnie ten drugi jest od miesięcy niespokojny.
Całe terytorium Indonezji, zamieszkanej przez 270 milionów ludzi, to 120 aktywnych wulkanów. Kraj znajduje się na tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia (Okołopacyficzny Pas Sejsmiczny) o wysokim stopniu aktywności sejsmicznej, który rozciąga się wzdłuż krawędzi płyt tektonicznych po łuku o długości 40 tysięcy kilometrów. Pacyficzny pierścień ognia rozciąga się wokół Oceanu Spokojnego, od Nowej Zelandii, wzdłuż zachodniego Pacyfiku i dalej Indonezji, Filipin, Japonii, Kamczatki oraz Aleuty.
Obszary i kraje zaliczane do grupy pozostających pod wpływem aktywności sejsmicznej Pacyficznego pierścienia ognia to: Nowa Zelandia, Rów Izu-Ogasawara (Bonin), Kalifornia, Rów Kermadec, Rów Riukiu, Meksyk, Rów Tonga, Japonia Rów Środkowoamerykański, Rów Bougainville’a, Rów Japoński, Gwatemala, Rów Sundajski, Rów Kurylsko-Kamczacki, Kolumbia, Indonezja, Kamczatka, Ekwador, Nowa Gwinea, Aleuty, Peru, Filipiny, Rów Aleucki, Rów Atakamski, Rów Filipiński, Alaska, Chile, Rów Mariański, Góry Kaskadowe.
Źródło: Radio ZET, Onet, Associated Press, Indonezyjska agencja wulkanologiczna PVMBG / TVN24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
