Oceń
Tatry i tragiczny wypadek. Na Słowacji na stoku w Demianowskiej Dolinie w powiecie Liptowski Mikulasz zmarło dziecko z Polski. Co wydarzyło się na popularnym stoku narciarskim?
Kolejny tragiczny wypadek w Tatrach, tym razem na Słowacji. Jak informuje Onet, na stoku w Demianowskiej Dolinie w powiecie Liptowski Mikulasz, 10-latek z Polski zderzył się z 39-letnią narciarką. Nie udało się go uratować.
Wypadek w Tatrach na stoku. Dziecko nie żyje
Dlaczego doszło do śmiertelnego wypadku w słowackich Tatrach? Rzecznik Tatry Mountain Resort przekazał, że pogoda i widoczność były dobre. Media ujawniły, że chłopiec był z rodziną na wycieczce. Do zderzenia w narciarką doszło na środku stoku. Ustalanie okoliczności wypadku i kwalifikacji prawnej czynu wciąż trwają.
Według rzeczniczki Okręgowej Dyrekcji Policji w Żylinie Gabrieli Kremeňovej narciarze zderzyli się w bliżej nieustalonych okolicznościach. Jak poinformował portal noviny.sk, 10-letni chłopiec wjechał i uderzył w narciarkę od tyłu- podaje Onet.
CZYTAJ WIĘCEJ: Śmierć w Tatrach. Zginął na Nosalu
Przekazano, że gdy ratownicy interweniowali na czerwonym stoku 11a, chłopiec był przytomny i komunikował się prawidłowo. Później stracił przytomność. Zmarł na miejscu, a jeszcze w ambulansie podejmowano próby reanimacji.
Narciarka również odniosła obrażenia i konieczna była hospitalizacja. Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie dostępne patrole policji oraz zespół interwencyjnej opieki pourazowej KR PZ w Żylinie.
Źródło: Planeta.pl, Polícia Slovenskej republiky, Onet, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
