Oceń
Wypadek w Hecht Museum w Hajfie. Zabytek mający 3,5 tysiąca lat, będący archeologiczną sensacją w muzealnych zbiorach, został zniszczony. Dziecko rozbiło starożytny dzban… i dostało nagrodę!
Muzeum Hecht Museum przy Uniwersytecie Hajfy posiada kolekcję spektakularnych eksponatów. Jednym z nich jest bezcenna relikwia z epoki brązu – dzban mający tysiące lat. Nie ma go już jednak w muzealnych zbiorach, ponieważ zniszczyło go 4-letnie dziecko. Zamiast kary chłopiec dostanie jednak nagrodę.
Straty są bolesne. Zabytkowy dzban był datowany na lata 2200-1500 p.n.e. Zdaniem archeologów i historyków, służył do przenoszenia lokalnych zapasów, takich jak wino i oliwa z oliwek. Jak pisze O2.,pl, „artefakt poprzedza czasy biblijnego króla Dawida i króla Salomona i jest charakterystyczny dla regionu Kanaan na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego”. Niestety, trafił dzban na dzbana i artefakt z hukiem zniknął z muzealnej ekspozycji.
Quiz: Test wiedzy z historii Polski - bitwy, daty, najważniejsze wydarzenia
Zabytek zniszczony. Dziecko w muzeum, archeolodzy we łzach
Jak czytamy na łamach The Guardian, dzban zgodnie z polityką muzeum nie był w żaden sposób zabezpieczony. Dyrekcja muzeum chce, by zwiedzający byli jak najbliżej eksponatów i archeologicznych odkryć. Ciekawość dziecka, które odwiedziło muzeum w towarzystwie ojca, doprowadziła jednak do dramatu. Chłopiec chciał sprawdzić czy coś znajdowało się w dzbanie i rozbił go na wiele kawałków.
Jaka będzie kara za zniszczenie bezcennego zabytku? Dyrekcja muzeum nie wymierzyła kary, lecz zaprosiła ojca z dzieckiem na ponowną wizytę, podczas której zaoferowano im zorganizowane oprowadzanie. Dyrektorka, Inbal Rivlin, podkreśliła, że zniszczenie eksponatu nie nastąpiło celowo, więc należy zareagować w sposób edukacyjny.
Czy zobaczymy jeszcze zabytkowy dzban w muzeum? Rozpoczęto prace konserwacyjne i być może uda się go poskładać. Co więcej, dyrekcja Hecht Museum zapewnia, że swojej polityki nie zmieni i eksponaty dalej będą dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Źródło: Radio ZET, The Guardian, O2.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
