Oceń
"Słonie w Afryce powinny być zabijane na pamiątki i trofea" – tak uważa prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi. Niemieckie ministerstwo środowiska protestuje i chce zakazać wwozu myśliwskich trofeów z polowań w Afryce. Botswana chce się pozbyć słoni i wysłać 20000 zwierząt do Niemiec. Co ważne, Masisi zapewnia, że to nie żart
Botswana chce zabijać słonie. Tymczasem Niemcy, pod wpływem Zielonych, chcą zakazać importu trofeów łowieckich z Afryki. Prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi o mało nie wyszedł z siebie. Podkreśla jak ważnym źródłem pieniędzy dla Botswany są komercyjne polowania na słonie. "Skoro tak, to wysyłamy do Niemiec 20 tys. naszych słoni, niech je gdzieś umieszczą" – zapowiedział afrykański polityk.
Chcą zabijać słonie w Afryce... albo wysłać wszystkie do Niemiec
Słonie w Afryce znikają coraz szybciej. Jeszcze 100 lat temu było ich ok. 10 milionów. Jak przypomina Zielona Interia, w 1964 r. urodzony w Nysie dr Bernhard Grzimek, dyrektor ogrodu zoologicznego we Frankfurcie nad Menem i twórca parku narodowego Serengeti w Tanzanii, prognozował, że wszystkie słonie afrykańskie wymrą do końca XX wieku. Zostały jednak uratowane przez liczne programy ochronne. Obecnie ich populacja drastycznie się zmniejsza z powodu kłusownictwa i legalnych polowań komercyjnych.
WWF podaje, że tylko w latach 2000-2010 zniknęło 111 tys. słoni, czyli ćwierć całej populacji. Dzisiaj ich liczbę szacuje się na zaledwie 420 tys.- podaje Zielona Interia.
W Afryce niedawno zniesiono zakaz handlu kością słoniową. Z tego powodu w Tanzanii populacja słoni spadła o 60%, a w Czadzie nie ma ich niemal wcale. Najwięcej słoni pozostało w Botswanie (ok. 130 000) i kraj na nich zarabia – pozwala na komercyjne mordowanie dla pamiątek i trofeów. Minister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i turystyki w Botswanie Philda Kereng w 2021 r. pochwaliła się, że rząd zarobił 2,7 miliona dolarów na polowaniach na słonie. Rocznie wydawanych jest kilkaset licencji na strzelanie do słoni. Za 43 tys. dolarów można dla rozrywki zastrzelić słonia w Botswanie. Poza tym, turyści mogą też mordować dla zabawy krokodyle, bawoły i lamparty.
Niemcy zabijają słonie, Zieloni mówią "dość"
Na słonie polują głównie bogaci myśliwi z Niemiec. W 2021 roku niemieckim ministrem ochrony środowiska w Niemczech została Steffi Lemke, ważna działaczka Partii Zielonych. Postuluje o wprowadzenie zakazu sprowadzania trofeów myśliwskich do kraju.
Moda na trofea stała się tak duża wśród zamożnych Niemców, że kraj ten jest obwiniany za organizacje ekologiczne za prowadzenie zalegalizowanej eksterminacji zwierząt, więc Zieloni postanowili coś z tym zrobić. Zdaniem minister Lemke zakazanie importu i przywożenia trofeów jest tak samo istotne jak zakazanie kiedyś handlu kością słoniową. Kwestia trofeów już wywołała kryzys w niemieckiej koalicji rządzącej.- pisze Zielona Interia.
Skoro pani Lemke tak bardzo kocha słonie, to niech sobie je weźmie i się nimi zajmie. Wyślemy do Niemiec całą naszą nadwyżkę tych zwierząt – oburzył się prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi. Stwierdził, że Niemcy powinny zapewnić słoniom u siebie swobodę poruszania w miejskich parkach. Dodał, że w Botswanie słoni jest za dużo, a polowanie na te zwierzęta jest jedną z metod ograniczenia populacji Podkreśla, że Botswana robi bardzo dużo dla ochrony słoni afrykańskich, ale bez ich zabijania, miejscowa ludność straci istotne źródło dochodu. Jeśli nie będą miały wartości dla ludności,po prostu zostaną zastrzelone. Poza tym, jak wyjaśnił, słonie w Botswanie atakują ludzi, tratują pola i niszczą ludzkie siedliska
Rmf24 przypomina, że Botswana próbowała przekazać 8 tysięcy zwierząt sąsiedniej Angoli. Wszystko wskazuje, że Masisi nie robi Niemiec w trąbę.
Źródło: Planeta.pl, BBC, Zielona Interia, rmf24, National Geographic, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
