Oceń
Wielu pasjonatów ogrodnictwa zapewne wie, że istnieje coś takiego, jak lista inwazyjnych gatunków obcych (IGO). Powiększała się ona właśnie o jedną roślinę. Kara za jej uprawę to milion złotych kary lub więzienie.
Każdy pasjonat ogrodnictwa i uprawy roślin najpewniej zdaje sobie sprawę z tego, że w Polsce istnieje coś takiego jak lista inwazyjnych gatunków obcych. To istotne, ponieważ niektóre z nich są bardzo groźne dla polskiego ekosystemu.
Na tej liście znajdziemy gatunki roślin i zwierząt, których nie można do Polski sprowadzać, ponieważ mogą zniszczyć środowisko i tym samym spowodować nie tylko szkody ekologiczne, ale także ekonomiczne, np. w rolnictwie. Jak informuje strona rządowa, już prawie 40% gatunków zwierząt w Polsce wymarło w wyniku wprowadzenia na teren kraju gatunków inwazyjnych i obcych.
Quiz: Test kwiatowy. To lilia czy dalia? Ty przegrasz z nami już na 5. pytaniu
Powiększono listę inwazyjnych gatunków obcych. Co tam znajdziemy?
Jak informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, na mocy rozporządzenia Komisji Europejskiej, na liście IGO znalazły się dwa nowe gatunki zwierząt i jeden gatunek rośliny. Jeśli chodzi o zwierzęta, mowa jest o rybie przydence żebrowatej oraz żabie platana szponiastej. Rośliną jest natomiast pistia rozetkowa.
Pistia rozetkowa nazywana jest też topianem osokowatym czy sałatą wodną albo sałatą nilową. Pochodzi ona z tropików – ze strefy tropikalnej i subtropikalnej. Szybko rozprzestrzeniła się na całym świecie, ponieważ używana jest jako roślina ozdobna w akwariach czy stawach.
Więzienie lub milion złotych grzywny za pistę rozetkową. Z UE nie ma żartów
Problem polega na tym, że jest ona poważnym zagrożeniem dla wielu ekosystemów. Pistię rozetkową zakazano już w Stanach Zjednoczonych, a KE umieściła ją na liście IGO. Prawo w UE formalnie wejdzie w życie od 2 sierpnia 2024 roku, więc do tego czasu pozbądź się pistii z własnego ogródka.
Jest duża szansa, że jeśli posiadasz oczko wodne lub staw, to znajduje się w nim także pistia rozetkowa. Jeśli chcesz ją zachować, możesz zgłosić jej posiadanie do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który może wydać odpowiednie zezwolenie. Brak takiego zezwolenia, sprzedaż i transport gatunków z listy IGO grozi natomiast więzieniem lub grzywną do miliona złotych. Dlatego warto uważać i kontrolować, co mamy w ogródku.
Źródło: Planeta.pl/Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska/Wirtualna Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
