Oceń
Łosie w Polsce coraz częściej pojawiają się blisko domów i w miastach. Czy łosie są niebezpieczne? Jak zachować się podczas spotkania z łosiem? Ważne informacje i ciekawostki o łosiach.
Łosie w Polsce występują coraz liczniej. W samych tylko podkarpackich lasach szacuje się, że jest 340 łosi. W całym kraju może być ich nawet 31 tysięcy. W roku 2021 najwięcej odnotowano ich w województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim i lubelskim. I dlatego łosie pojawiają się w miastach. Znany jest przykład łosia, który spacerował w Warszawie po Pradze Południe. Łosie są jednak bardzo niebezpieczne i spotkanie z łosiem może skończyć się tragicznie.
Łoś – ciapowaty olbrzym, o specyficznym wyglądzie, bez strachu w sercu, czuły rodzic, świetny pływak i nurek, waży od 200 do 500 kg, w okresie zimy potrzebuje dziennie około 12 kg pożywienia- opisują łosia Lasy Państwowe.
Łosie w Polsce niebezpieczne. Co zrobić, gdy się spotka łosia?
Łosie tylko pozornie są miłe, ślamazarne i łagodne. Jeśli tylko łoś poczuje się zagrożony, zmieni się w bestię. Na swojej drodze zdecydowanie wolałbym spotkać dzika niż łosia - mówi Rafał Lemańczyk, prezes Wojskowego Koła Łowieckiego "Raróg" z Gdańska.
Leśnicy ostrzegają, że łosie mogą nagle zaatakować człowieka, szczególnie klępy z młodymi. A taki atak jest śmiertelnie niebezpieczny, ponieważ waga łosia wynosi nawet 400-600 kilogramów. Łosie są również bardzo szybkie. Mogą również zostać sprowokowane przez szczekanie psa. Jak wyjaśniają Lasy Państwowe, „łoś jest zwierzęciem bardzo ciekawskim i nieprzewidywalnym”.
Pod żadnym pozorem nie wolno podchodzić do łosia. Kopnięcia łosia może skończyć się śmiercią.
Spotykając łosia trzeba mieć na uwadze to, że pomimo łagodnego wyglądu, może nas nieźle poturbować jeśli podejdziemy zbyt blisko, szczególnie gdy w pobliżu będą łoszaki, a o taką sytuację nietrudno. Łoś jest mniej płochliwy niż sarny i jelenie, stąd łatwiej do niego podejść, a co za tym idzie, stwarza to większe zagrożenie jeśli zachowamy się zbyt niefrasobliwie w jego obecności- ostrzega Nadleśnictwo Goleniów.
Trójmiasto.pl przypomina, że kilka lat temu w Gdańsku, a później w Gdyni pojawił się chory i agresywny łoś. Stwarzał zagrożenie dla ludzi, więc zdecydowano się na odstrzał. Łosie rozgościły się też w centrum Torunia, regularnie pojawiając się na Skarpie. Grzegorz Karpik z oddziału toruńskiego Polskiego Związku Łowieckiego mówił wówczas o tym, że „dla łosia miasto będzie środowiskiem naturalnym”. W niektórych przypadkach łosie musiały być eskortowane przez straż miejską, by nie zaatakowały ludzi.
Zwierzę na widok człowieka raczej ucieknie, jednak jeżeli nieuważny obserwator przekroczy "odległościową granicę bezpieczeństwa", byk może zaatakować- ostrzega trojmiasto.pl.
Spotkania z łosiami będą w miastach coraz częstsze. Od 2001 roku ten gatunek jest objęty moratorium ministra środowiska, co zapewnia bezterminowy, całoroczny okres ochronny i całkowity zakaz odstrzału. Tymczasem populacja łosia w Polsce rośnie, a nie jest prowadzony odstrzał redukcyjny. Łosie powodują więc coraz większe straty w uprawach i płodach rolnych. Coraz częściej wchodzą na drogi powodując wypadki drogowe. Do tego, jak wyjaśniają polskie nadleśnictwa, skoro polowań na łosie nie ma, to te wielkie zwierzęta przestały czuć strach przed człowiekiem.
Pędzący samochód nie powoduje lęku u tego zwierzęcia a jedynie ciekawość, więc zamiast uciekać w takim przypadku, zatrzymuje się aby lepiej się przyjrzeć napotkanej ciekawostce- ostrzega Nadleśnictwo Skrwilno.
Nie wolno trąbić na łosia. Olbrzymie zwierzę, mające nawet 2 metry w kłębie, może zaatakować samochód.
Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej (LIR) w 2023 roku wnioskował o zniesienie zakazu odstrzału łosi i przywrócenie okresu polowań na te zwierzęta. Włodarze miast mówią już o edukacji, zwłaszcza dzieci i młodzieży, jak zachować się podczas spotkania z łosiem.
Przy bardzo dużym zagęszczeniu łosi leśnikom trudno jest jednak odnowić nasadzenia sosnowe czy dębowe i zachować ciągłość hodowli lasu. Zimą szczególnie samice łosia, które w tym czasie zazwyczaj są w ciąży, często wchodzą w młodniki sosnowe, niszcząc je całkowicie- informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi.
Źródło: Radio ZET, Planeta.pl, Nadleśnictwo Goleniów, Policja Kujawsko-Pomorska, Trójmiasto.pl, Lasy Państwowe, Nadleśnictwo Skrwilno
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
