Oceń
Nowy inwazyjny gatunek w Polsce. Ekopatrol w Poznaniu bije na alarm, że w naszym kraju pojawił się Pseudemys floridana. Choć to żółw, niech nie zmylą was pozory - może być niezwykle groźny dla naszego rodzimego ekosystemu. Uwaga – to żółwie agresywne i mogą ugryźć!
Nowy inwazyjny gatunek w Polsce. "Gryzą, inwazja biologiczna"
Inwazyjny gatunek żółwia w Polsce. Ekopatrol w Poznaniu w centrum miasta, w okolicach ulicy Kolejowej, znalazł przedstawiciela tych gadów. Jak informuje rm424, zwierzę zostało odłowione przez Ekopatrol Straży Miejskiej i przekazane specjalistom z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Niestety, pojawienie się żółwia Pseudemys floridana w Polsce na wolności, nie wróży niczego dobrego.
Odłowiony osobnik inwazyjnego żółwia to zdrowa samica w wieku około 3-4 lat, ważąca niemal 2,5 kg i mierząca ponad 25 cm długości. Gdyby pozostała na wolności, mogłaby dorosnąć do ok. 40 centymetrów i osiągnąć wagę 5 kilogramów.
WAŻNE: plaga zmutowanych raków w Warszawie! Setki tysięcy!
Te żółwie gryzą i roznoszą choroby
Pseudemys floridiana to żółw pochodzący z południowo-wschodnich rejonów Stanów Zjednoczonych. Choć to urocze zwierzęta, nie dajcie się zwieść - „potencjalnie stanowią większe zagrożenie dla środowiska niż znane już w Polsce żółwie czerwonolice". Zdaniem ekspertów, pojawienie się tego gatunku żółwia w przestrzeni miejskiej może być zapowiedzią „inwazji biologicznej” i początkiem wypierania lokalnych gatunków.
Uwaga – żółwie Pseudemys floridiana mogą przenosić choroby takie jak salmonella. Co ciekawe, mogą być agresywne w stosunku do ludzi, a nawet ugryźć.
W Polsce brakuje specjalistycznych ośrodków dla egzotycznych gadów. Nieliczne placówki działają jedynie w Kielcach i Lublinie, co znacząco ogranicza możliwość szybkiego reagowania w skali kraju- zwraca uwagę rmf24.pl.
Skąd żółw Pseudemys floridiana wziął się w Poznaniu na wolności? Niestety, gdy ich hodowla staje się zbyt wymagająca, są wyrzucane przez właścicieli.
Źródło: RMF, Radio ZET / Zielona Interia / Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
