Oceń
Rekiny w Bałtyku. To nie scenariusz horroru science fiction typu „Szczęki”. Jak podają Zielona Interia i Akwarium Gdyńskie, „w Morzu Bałtyckim żyje nawet spory żarłacz”.
Rekiny w Bałtyku. Jeden gatunek ma nawet 12 metrów!
Gdzie na świecie żyją rekiny? Okazuje się, że rekina spotkamy nawet nurkując w Morzu Bałtyckim. A nawet trzy gatunki rekinów, które żerują na zachodzie w okolicach cieśnin duńskich, gdzie panuje wyższe zasolenie (powyżej 20 promili). Uspokajamy, nie musicie obawiać się rekinów w miejscach gdzie można kąpać się w Bałtyku. Warto jednak wspomnieć, że kiedyś miał miejsce atak rekina na człowieka w Morzu Bałtyckim.
Rekiny w Bałtyku. 4 gatunki rekinów, ważne informacje
Rekiny w Bałtyku są niebezpieczne? Spokojnie, nie grożą nam żarłacze białe z filmu „Szczeki” ani polujące na ludzi żarłacze tępogłowe. Trzymają się wód szerszych i bardziej zasolonych. A tak się składa, że polskie Morze Bałtyckie zawiera jedynie 7 promili soli. Chociaż rekiny posiadają narząd pozwalający im na dostosowywanie się do zmian zasolenia, to jednak woda w polskiej części Morza Bałtyckiego jest za mało słona. Rekiny musiałyby zużywać mnóstwo energii, aby żyć w Bałtyku, polować i się rozmnażać. Nawet dla rekinów życie w Polsce byłoby za drogie…
Słowem, rekinów w pobliżu plaż od Świnoujścia po Gdańsk nie ma co się spodziewać, ale z trzema wyjątkami. Mimo tak niekorzystnych warunków, w bałtyckich wodach na stałe, a nie tylko okazjonalnie, żyją trzy gatunki tych ryb. Dwa z nich to rekiny nieduże, ale ten trzeci to spora i teoretycznie niebezpieczna ryba- podaje Zielona Interia.
W Bałtyku spotykany jest m.in. jest rekin psi (Scyliorhinus canicula). To drapieżna ryba o metrowej długości. Znana jest z agresywnego rozgrzebywania dna morskiego w poszukiwania pokarmu. A dieta tego uroczego rekina to głównie skorupiaki, mięczaki, głowonogi i ryby. Zęby ma na tyle silne, że potrafi rozkruszyć skorupy ofiar. Może ugryźć człowieka, ale nie są to ugryzienia śmiertelnie niebezpieczne.
Kolejny bałtycki gatunek rekina to koleń pospolity (Squalus acanthias), większy od rekina psiego i występujący na całym świecie. Chociaż ma półtora metra długości, nie zagraża ludziom. Te rekiny są jednak chętnie łowione na mięso, przez co populacja rekinów niebezpiecznie się kurczy. Kolenie pospolite trafiły już do Czerwonej Księgi zagrożonych gatunków.
Największy rekin w Bałtyku to lamna śledziowa (Lamna nasus), znana jako żarłacz śledziowy lub rekin śledziowy. I ta drapieżna ryba już robi wrażenie, bo dorasta do 3 metrów długości i może ważyć nawet 200 kilogramów. Chociaż nie odnotowano ataków lamny śledziowej na człowieka, to jednak radzimy na tego żarłacza z Bałtyku uważać. Poluje głównie na śledzie, ale nie sprawdzajcie czy jest ciekawy nowych smaków.
Jeśli ktoś będzie miał szczęście, to może spotkać w Bałtyku gatunek rekina, którym jest 12-metrowy długoszpar (Cetorhinus maximus), zwany żarłaczem olbrzymim/rekinem gigantycznym. Chociaż ma w paszczy 3 tysiące zębów używa ich jedynie do zjadania planktonu. Ten gatunek rekina wpływa jednak do Bałtyku sporadycznie. Trzeba przyznać, płynąc z otwarta potężną paszczą, długoszpar wygląda imponująco.
Wedle strony sharks.org, ostatni atak rekina na człowieka na wybrzeżach Morza Bałtyckiego miał miejsce w 1755 r. w Szwecji. Nie wiadomo jednak, czy gryzła wtedy lamna śledziowa, czy jakiś inny, okazjonalnie wpływający tu gatunek- podaje Zielona Interia.
Źródło: Radio ZET, Zielona Interia, Onet Podróże, Akwarium Gdyńskie, Gdynia.pl, Stacja Morska na Helu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
