Oceń
Zmiany klimatu, globalne ocieplenie, Morze Bałtyckie… razem tworzą zabójcze zagrożenie! Poziom wody w Bałtyku będzie się podnosił, stanowiąc coraz większy problem dla polskich miast. Popularne miejsca w Polsce nad morzem znikną pod wodą? Hel jest już niemożliwy do uratowania?
Morze Bałtyckie i niebezpiecznie podnoszący się poziom wody. Polskie miasta nad Bałtykiem są zagrożone, ponieważ z powodu ocieplenia klimatu, do końca wieku poziom morza może podnieść się nawet o metr. Szczególnie narażone na zalanie są miejscowości na terenach zalewowych i niezabezpieczonych przed morską wodą. Czas ucieka, bo obecnie wody przybywa o ok. 4 mm rocznie, choć ta liczba może skoczyć do 5-6 mm.
Rośnie poziom wody w Bałtyku. "Powodzie, ulewy nawalne"
Jak podaje Zielona Interia, pod wodą w najbliższych dekadach mogą znaleźć się okolice Zalewu Szczecińskiego, Świnoujście, Międzyzdroje, Pobierowo, a na dodatek Kołobrzeg, Mielno czy nawet Gdańsk. Pod wodą znajdą się Żuławy Wiślane i centrum Gdańska. Szczecin, Świnoujście, Gdańsk, Elbląg czy Stegna muszą przygotować się na ewentualne powodzie przybrzeżne.
Już teraz Polska zacznie ponosić koszty podnoszenia się poziomu morza. Prof. Jacek Piskozub, oceanolog z Polskiej Akademii Nauk apeluje, by utworzyć ewentualny "program ratowania Gdańska", który zapewne pochłonie dziesiątki miliardów złotych. Gdańsk musi zainwestować w podnoszenie wałów powodziowych i budowę wrót przeciwpowodziowych. Profesor twierdzi również, że niektórych miejsc nad Bałtykiem już uratować się nie da i półwysep helski chociaż początkowo stanie się wyspą, to finalnie całkowicie zniknie pod wodą.
Ostrzegł również, że Gdańsk nie zniknie całkowicie, ale pojawią się inne poważne problemy. "Wody pitnej zabraknie, bo z powodu zasolenia nie będzie można korzystać z ujęć głębinowych Zaspa Wodna i Czarny Dwór".
Prognozy naukowców wskazują, że ze względu na podnoszący się poziom mórz Europa będzie musiała wydać na naprawę spowodowanych przez to strat aż 872 mld euro- informuje Zielona Interia.
Te tereny nad Bałtykiem znikną pod wodą do 2100 roku:
- brzegi jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego;
- południowa i południowo-wschodnia część Świnoujścia i jego wybrzeże;
- środkowa część Międzyzdrojów i jego wybrzeże;
- brzegi Zalewu Kamieńskiego;
- zachodnie wybrzeże Pobierowa;
- obszar od ujścia rzeki Rega do jeziora Resko Przymorskie;
- Park Krajobrazowy Dolina Dolnej Odry
- Ekopark Wschodni w Kołobrzegu;
- wybrzeże na wysokości Mielna;
- okolice Pucka i Rewy;
- szeroki obszar rozciągający się od Gdańska do Elbląga (Żuławy Wiślane).
Kondycja i przyszłość Bałtyku. Prognozy i zagrożenia
Co więcej, opierając się na wynikach 141 badań, klimatolodzy doszli do wniosku, że do końca tego wieku temperatura powierzchniowa wody w Bałtyku zwiększy się o 2-4°C. Spodziewają się, że wybrzeże polskiego Bałtyku będzie zmagało się coraz gwałtowniejszymi opadami deszczu w okresach letnich. Mowa jest o ulewach z nawalnymi opadami. Wiosenne wezbrania będą występowały coraz wcześniej z powodu roztopów i rosnącej średniej temperatury rocznej.
Co gorsza, wraz ze zmianami klimatycznymi i rosnącą temperaturą pogarsza się stan Bałtyku. Jak dodaje doktor Tomasz Kijewski z Instytutu Oceanologii PAN, z powodu ogrzewania się Morza Bałtyckiego, dolna warstwa morza będzie coraz bardziej beztlenowa, a górna coraz mniej słonowodna. W efekcie morskie gatunki będą w odwrocie, ale zaczną pojawiać się gatunki słodkowodne.
Źródło: Zielona Interia,Planeta.pl, Trojmiasto.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
