Oceń
Władze Słowacji chcą uprościć odstrzał niedźwiedzi, które sprawiają im problemy. Do końca lutego mają się pojawić stosowne przepisy. Chodzi o osobniki, które regularnie odwiedzają skupiska ludzi.
Do końca lutego słowackie ministerstwo środowiska ma zamiar ustalić i opublikować procedury, które umożliwią im działania wobec niedźwiedzi, które sprawiają problemy. Mowa jest nawet o ich odstrzale. Zdaniem naszego sąsiada z południa, niektóre niedźwiedzie stwarzają poważne problemy, ponieważ regularnie odwiedzają skupiska ludzi.
Szef komisji ochrony środowiska w słowackim parlamencie Rudolf Huliak zapowiedział, że w lutym lub w marcu, gdy niedźwiedzie się obudzą, opinia publiczna zobaczy zdecydowane działania władz państwowych, które będą mieć skuteczne narzędzie. "Mieszkańcy obszarów wiejskich zobaczą, że rząd się o nich troszczy" - podkreślił. Jego zastępca Filip Kuffa zaznaczył jednak, że niedźwiedzie nie będą zabijane, gdy tylko się obudzą i po raz pierwszy pojawią się na zaludnionych obszarach.
Odstrzał niedźwiedzi na Słowacji. Nasi sąsiedzi mają poważny problem
Szef komisji ochrony środowiska Rudolf Huliak mówił już wcześniej o tym, że słowacka populacja niedźwiedzi jest po prostu zbyt duża i zagraża nie tylko ludziom, ale i całemu środowisku. Tym samym ocenił, że potrzebne jest stworzenie spisu osobników, ale powinni go wykonywać przedstawiciele szkół wyższych i organizacji pozarządowych, jak to było do tej pory. Podczas tworzenia nowego rządu po wyborach jesienią 2023 r. prezydent Zuzana Czaputova nie chciała się zgodzić na nominację Huliaka na ministra środowiska.
Chodzi o to, że Huliak kwestionuje badania, które wykonali naukowcy zajmujący się zawodowo ochroną przyrody. To oni wcześniej liczyli słowackie niedźwiedzie i w 2023 roku ocenili ich populację na 1275 osobników. Teraz Huliak chce, aby w spisie zwierząt uczestniczyła instytucja państwowa, czyli Słowackie Krajowe Centrum Leśnictwa. Szef komisji ochrony środowiska uważa bowiem, że niedźwiedzie jest znacznie więcej.
Źródło: Planeta.pl/PAP
NIE PRZEGAP:
- Ekoaktywiści zapłacą setki tysięcy złotych. Zniszczyli dzieła sztuki
- Islandia zagrożona. Wulkan obudził się po 800 latach
- Ciemna strona Elona Muska. Afery i porażki
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
