Oceń
Morze Czarne, katastrofa ekologiczna. Doszło do przełamania się na pół dwóch rosyjskich tankowców. Do sieci trafiły straszne zdjęcia i nagrania wideo – sceny jak z horroru! Zwierzęta giną w męczarniach, a „morze zamieniło się w czarny szlam”.
Katastrofa przez Rosjan. "Morze jak czarny szlam" [WIDEO]
Katastrofa w Cieśninie Kerczeńskiej na Morzu Czarnym. W niedzielę 15 grudnia, złamały się na pół dwa rosyjskie tankowce Volgoneft 212 i Volgoneft 239. Transportowały tysiące ton oleju opałowego, m.in. mazut. Nieoficjalnie podano, że do katastrofy doszło „na skutek nieprzestrzegania przez Rosję wymagań technicznych dotyczących żeglugi morskiej”. Miało wyciec około 4 tys. ton ciężkiego oleju opałowego.
CZYTAJ WIĘCEJ: Rośnie skażenie Bałtyku. Groźne chemikalia, "wakacji nie będzie"
Na udostępnionych zdjęciach i nagraniach wideo widać wodę czarną jak smoła, czarne plaże i zwierzęta klejące się od toksycznych substancji. Ptaki nie mogą odlecieć, ponieważ mają posklejane skrzydła.
Katastrofa tankowców. Morze Czarne skażone przez Rosjan
Ukraiński oddział Greenpeace bije na alarm, że to jedna z największych katastrof ekologicznych w rejonie. Na plażach u wybrzeża Kraju Krasnodarskiego zalega gruba na 30 centymetrów warstwa mazutu, ciężkiego oleju opałowego. Co gorsza, plama oleju i toksycznych substancji ma przemieszczać się na północny wschód. Będzie ciężko ją powstrzymać… ale czy ktokolwiek w ogóle próbuje to zrobić? Doradca ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Anton Heraszczenko zwraca uwagę, że „nie ma ratowników, wolontariuszy, ani tłumu, które chce coś zrobić ze szkodami”.
Ministerstwo ochrony środowiska i zasobów naturalnych Ukrainy ostrzega – może dojść do zniszczenia ekosystemu Morza Czarnego. To może oznaczać anihilację roślin, ryb i ptaków. Niestety, przywrócenie równowagi w regionie po tej katastrofie może potrwać wiele dziesięcioleci.
Rosyjskie ministerstwo sytuacji nadzwyczajnych powiadomiło, że jeden z członków załogi statku Wołgonieft 212 zginął, a 13 osób ewakuowano. Tankowiec osiadł na mieliźnie - informuje Radio ZET.
Wiadomo już, że złamały się rosyjskie tankowce zbudowane pod koniec lat 60. i na początku lat 70. XX w. Oba statki powinny zostać wycofane z eksploatacji 10-15 lat temu. Statek Volgoneft 239 nie miał prawa w ogóle wypłynąć w morze! Prawdopodobnie sztorm wywarł na te jednostki nadmierne obciążenie i kadłuby nie wytrzymały.
Nieznany jest los czterech członków załóg. Tym jednak Rosja się nie przejmuje. Według statystyk w ciągu ostatnich 30 lat na takich tankowcach zginęło już 1097 osób.
Analitycy od dawna ostrzegali o ryzyku dla środowiska związanym z "flotą cieni" Putina, czyli działalnością zdezelowanych jednostek transportujących ropę- pisze o katastrofie Onet.
Źródło: Radio ZET, Interia.pl, Money.pl, CNN, Ukrainska Prawda
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
