Oceń
Ocean Atlantycki w punkcie krytycznym – biją na alarm naukowcy. Ostrzegają, że z powodu drastycznie szybko zmieniającej się oceanicznej cyrkulacji wody (Atlantycka Południkowa Cyrkulacja Wymienna - AMOC) zagrożony jest cały system klimatyczny na Ziemi. Czy katastrofę może jeszcze zatrzymać? Tak intensywnych zmian nie było na Ziemi od 12 tysięcy lat!
Ocean Atlantycki globalnym zagrożeniem klimatycznym. Atlantycka Południkowa Cyrkulacja Wymienna (AMOC) reguluje klimat Ziemi poprzez redystrybucję ciepła. Odpowiada za transport słonej wody z rejonów tropikalnych do Europy Północnej. Woda się schładza i wraca dnem oceanicznym w tropiki, regulując klimat na Ziemi. To ona odpowiada za m.in. w utrzymaniu łagodnych temperatur na zachodzie Europy i w Wielkiej Brytanii. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu w Utrechcie, lada moment ta zaburzona cyrkulacja znajdzie się w „punkcie krytycznym i dojdzie do zapaści”. AMOC może nawet całkowicie zaniknąć.
Ocean Atlantycki w punkcie krytyczny. Rozreguluje klimat na Ziemi
Ocean Atlantycki może katastrofalnie wpłynąć na klimat na Ziemi, szczególnie na półkuli północnej. Chodzi konkretnie o normy deszczu, poziom mórz (podniesie się nawet o metr, zatapiając miasta), a także zmiany w pogodzie i anomalie meteorologiczne. Wpływ zaburzonej cyrkulacji Oceanu Atlantyckiego może przykładowo doprowadzić do ochłodzenia w Europie.
Eksperci opracowali wskaźnik wczesnego ostrzegania o załamaniu się atlantyckiej cyrkulacji południkowej. Odkryli, że AMOC jest już na dobrej drodze do nagłej zmiany, która nie miała miejsca od ponad 10 tys. lat i miałaby tragiczne konsekwencje dla dużej części świata- podaje Polsat News.
Powodem załamania cyrkulacji oceanicznej jest m.in. szybkie topnienie lodowców na Grenlandii. Masy słodkiej wody trafiają do mórz, utrudniając opadanie bardziej słonej i cieplejszej wody z południa. Zmiany wywoływane takimi zjawiskami jak ocieplenie oceanów, spowodowane wzrostem ilości gazów cieplarnianych oraz dostawaniem się do oceanów słodkiej wody z topniejących lodowców, mogą mieć znaczący wpływ na funkcjonowanie globalnego systemu klimatycznego. Obejmują one wychłodzenie półkuli północnej, podniesienie się poziomu wód na Atlantyku, ogólny spadek ilości opadów w Europie i Ameryce Północnej oraz przesuwanie się monsunów na południe w Ameryce Południowej i Afryce.
Główny autor badania René van Westen jest w szoku widząc jak szybko zachodzi proces zaburzenia AMOC. Jak na razie udało się jednak naukowcom ustalić kiedy dokładnie AMCO znajdzie się w definitywnym punkcie krytycznym. Może to jednak nastąpić nawet w 2025 roku, a zmiany będą nieodwracalne.
CORDIS uspokaja, że do załamania AMOC nie dojdzie w tym stuleciu. Lepiej jednak dmuchać na zimne. Zespół naukowców finansowanego ze środków UE projektu TiPES (Tipping Points in the Earth System) pracuje nad tym jak przygotować się na ewentualne następstwa załamania AMOC. Projekt i wyniki badań opisano w artykule na łamach „Journal of Climate”.
Wykazaliśmy, że stosowanie parametrów opartych na temperaturach i gęstościach na Północnym Atlantyku pomoże nam nie tylko bezpośrednio monitorować AMOC, ale może również poprawić wykrywanie w niej zmian, a być może nawet służyć jako system wczesnego ostrzegania- wyjaśnia autorka badania, dr Laura Jackson.
Źródło: Planeta.pl, CORDIS, Polsat News, The Guardian
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
