Oceń
Pożar w USA. Amerykańskie służby i media przekazują nowe informacje o sytuacji w Kalifornii. Jaka jest przyczyna pożaru? Eksperci tłumaczą czym jest tzw. "diabelski wiatr". Biją na alarm, że opady deszczu mogą spowodować kolejną katastrofę.
- Pożar w USA. Eksperci wyjaśniają przyczyny pożarów w Los Angeles
- Ostrzeżenie przed wiatrem Santa Ana. "Diabelski wiatr" zagrożeniem w Kalifornii
- Deszcz zagrożeniem w Los Angeles? Może dojść do powodzi i lawin błotnych
- Nowe informacje o stratach i liczbie ofiar śmiertelnych w Los Angeles
Pożar w Los Angeles wywołał "diabelski wiatr"? Eksperci wyjaśniają
Pożary w Los Angeles, ogień niszczy Kalifornię, m.in. Palisades i Eaton. Chociaż zatrzymano podejrzanego o podpalenie, to straż pożarna zapewnia, że pożarł wybuchł z przyczyn naturalnych. Szefowa straży pożarnej wyjaśniła, że wybuch pożaru nastąpił około 10 rano we wtorek. Ogień zaczął rozprzestrzeniać się w przypadkowy sposób w ogrodzie jednego z domów na obrzeżach Los Angeles. Dodała, że "pożar rozprzestrzeniał się z przerażającą prędkością".
Dosłownie w kilka minut ogień zaczął obejmować zalesiony teren. Co gorsza, drzewa iglaste wydzielają palne terpenoidy, a palmy oleje, które strażakom bardzo trudno ugasić. Jak podała reporterka CNN Leigh Waldmann, "niektóre budynki przestały się tu palić tylko dlatego, że ogień strawił już dosłownie wszystko". Co gorsza, w środę Janisse Quiñones z Departamentu Wody i Energii Straży Pożarnej w Los Angeles oświadczyła, że straż pożarna wyczerpała wszystkie zgromadzone rezerwy wody. Strażacy musieli korzystać z miejskich systemów wodociągowych
Eksperci wyjaśniają, że pożar to skutek ekstremalnej suszy w regonie. Dzieła zniszczenia dopełnił wiatr o sile huraganu. Z jego powodu "pożar pochłaniał w ciągu minuty obszar równy pięciu boiskom do futbolu". Mowa jest o wiatrach Santa Ana, określanych jako „diabelski wiatr”, porównywanych z naszym halnym. Wieją z głębi lądu i gór w kierunku wybrzeża. To zjawisko występuje w Kalifornii zazwyczaj w chłodniejszych miesiącach i trwa do kilku dni. Rzadko zdarza się, że „diabelski wiatr” wieje przez ok. tydzień.
„Diabelski wiatr” w przeszłości wywoływał już pożary w Los Angeles i San Diego. Jak wyjaśnia BBC, wiatry Santa Ana „działają jak suszarka do włosów, dodatkowo wysuszając tereny Kalifornii”. Niska wilgotność powietrza i sucha roślinność potęgują zagrożenie pożarami.
Niektórzy błędnie sądzą, że Kalifornię uratują opady deszczu. Anna Gryczman, synoptyk IMGW, w rozmowie z O2.pl, ostrzega, że intensywne i gwałtowne opady „zdarłyby okolicę do gołej ziemi”. Ziemia jest pozbawiona roślinności i spulchniona popiołem. Nagły opad deszczu może spowodować lawiny błotne i gruzowe, doprowadzając do kolejnej katastrofy.
Pożar w Los Angeles. Nowe informacje, straty i ofiary śmiertelne
Pożar w Los Angeles uszkodził ok. 10 tysięcy budynków. Domy, m.in. w Pacific Palisades, straciło wiele gwiazd, np. Billy Crystal, Mandy Moore, Adam Brody czy Paris Hilton. Straty szacowane są na 48-57 miliardów dolarów.
Liczba ofiar śmiertelnych to 10 osób, chociaż niektóre źródła mówią o 7 ofiarach. Służby podają, że identyfikacja zmarłych może zająć nawet kilka tygodni. Nakaz ewakuacji zagrożonych ogniem terenów otrzymało ok. 180 tys. osób. W czwartek bez prądu było nawet 400 tysięcy osób.
W czwartek wieczorem lokalnego czasu w walce z pożarem udział brało ponad 8000 strażaków. Tymczasem CBS News przytacza wypowiedź szefowej lokalnej straży pożarnej. Jeszcze przed katastrofą biła na alarm, że władze zmniejszyły strażakom budżet o 17 mln dolarów. Miało to uniemożliwić odpowiednie reagowanie na sytuacje kryzysowe.
Źródło: The Guardian, O2.pl, Radio ZET, BBC, San Francisco Chronicles, New York Post
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
