Oceń
Nowe badanie oceanografów wykazuje, że świat już ocieplił się o 1,7 stopnia Celsjusza. To znaczyłoby, że przekroczyliśmy kamień milowy w zakresie globalnego ocieplenia, którego cały świat starał się uniknąć. Publikacja pojawiła się w renomowanym czasopiśmie naukowym.
Na głębokości od 30 do 90 metrów pod powierzchnią Morza Karaibskiego starożytny gatunek gąbki, któremu wyrasta twardy szkielet, od setek lat po cichu rejestruje zmiany temperatury oceanu. Teraz te gąbki znajdują się w centrum śmiałego i kontrowersyjnego twierdzenia opublikowanego w wiodącym czasopiśmie naukowym - „Nature Climate Change” - głoszącego, że od początku rewolucji przemysłowej planeta mogła już ogrzać się o 1,7 stopnia Celsjusza – o pół stopnia więcej niż szacunki przyjęte przez Organizację Narodów Zjednoczonych.
CZYTAJ: NASA pokazuje dane. Potwierdziły się najgorsze wieści o zmianach klimatu
Wyniki badań są niemal obrazoburcze, ale przede wszystkim alarmujące. Świadczą bowiem o tym, że globalne ocieplenie jest w znacznie dalszym stadium, niż zakładali wszyscy naukowcy świata. Jednakże profesor Malcolm McCulloch z Uniwersytetu Australii Zachodniej, który kierował badaniami, stwierdził, że wyniki są prawidłowe.
Przyjmując zasadę ostrożności, nasze odkrycia pokazują, że globalne ocieplenie jest bardziej zaawansowane, niż sądziliśmy, dlatego jest to sygnał alarmowy, że musimy zająć się redukcją emisji CO2. Poważniejsze skutki globalnego ocieplenia odczujemy wcześniej, niż się spodziewaliśmy
Starożytne gąbki podważyły wyliczenia naukowców. Jak zmierzono temperatury?
Z pomocą nurków głębinowych z obszarów u wybrzeży Portoryko i Wysp Dziewiczych Stanów Zjednoczonych wydobyto sześć okazów Ceratoporella nicholsoni – gąbki, której wzrost może zająć setki lat. W miarę wzrostu gąbki magazynują stront i wapń w proporcji bezpośrednio związanej z temperaturą otaczającej je wody.
McCulloch i współpracownicy zrekonstruowali globalne temperatury oceanów w ciągu ostatnich 300 lat na podstawie sygnałów znalezionych w gąbkach, a następnie połączyli je z temperaturami na lądzie, aby oszacować globalne ocieplenie. Autorzy twierdzą, że gąbki rosną na tyle głęboko, że nie mają na nie wpływu naturalne wahania temperatury, oraz na obszarze oceanu, gdzie zmiany temperatury są zbliżone do średniej globalnej.
CZYTAJ: Kryzys jednorazowych kubków: jaki wpływ na środowisko ma kawa na wynos?
Kiedy McCulloch i współpracownicy z Indiana State University i University of Puerto Rico sprawdzili swoje dane, stwierdzili, że gąbki odpowiadają zmianom globalnej temperatury obserwowanym w nowocześniejszych pomiarach. Gąbki zarejestrowały również nagły spadek temperatury spowodowany potężną erupcją wulkanu w Indonezji w 1815 r., co dało badaczom pewność, że gąbki są dobrym wskaźnikiem temperatury.
Globalne ocieplenie jeszcze groźniejsze niż myśleliśmy. Wyniki badań
McCulloch ocenił, że gąbki pomogły przezwyciężyć ograniczenia wynikające z pomiarów temperatur oceanów prowadzonych na statkach w XIX wieku, które były rzadkie i niespójne. Co kluczowe, gąbki pokazały również, że obecne ocieplenie rozpoczęło się już w 1860 r. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ uważa, że okres „przedindustrialny” przypada na lata 1850–1900, a wskaźniki globalnego ocieplenia porównuje się z tym okresem pięćdziesięciu lat.
Profesor Amos Winter, współautor badań na Indiana State University, powiedział: „Jest znacznie cieplej, niż nam się wydawało w porównaniu z epoką przedindustrialną. Mamy nadzieję, że pomoże to zmienić nasz punkt widzenia na to, co dzieje się na świecie i skłoni nas do działania już teraz”.
Kontrowersje związane z badaniem. Czy gąbki są lepsze niż ludzie?
Ustalenia i twierdzenia ich autorów, że kula przekroczyła kluczowy kamień milowy w ociepleniu, zostały zakwestionowane przez kilku czołowych klimatologów. Profesor Michael Mann, klimatolog z Uniwersytetu w Pensylwanii, powiedział: „Jestem niezwykle sceptyczny wobec pomysłu, że możemy unieważnić instrumentalny zapis globalnej temperatury powierzchni oparty na paleogąbkach z jednego regionu.” Mann stwierdził, że chociaż istnieją pewne dowody na to, że pod koniec XIX wieku nastąpiło ocieplenie aż o 0,2°C, obliczenia wartości bazowych z XIX wieku były i tak szacunkowe, więc „jest to kwestia dyskusyjna”.
Dr Gavin Schmidt, dyrektor Instytutu Studiów Kosmicznych NASA Goddard, powiedział, że gąbki stanowią przydatny dodatek do tak zwanych zapisów paleoklimatycznych, które mogą rozszerzyć zapis temperatur sprzed współczesnych instrumentów. „Ludzie powinni zachować ostrożność, zakładając, że wskaźniki zastępcze z jednej części Atlantyku zawsze odzwierciedlają średnią globalną”, ocenił dr Schmidt.
CZYTAJ: Najbardziej ekologiczne kraje Europy. Polska ogonem
Profesor Yadvinder Malhi z Uniwersytetu Oksfordzkiego stwierdził, że sposób przekazania wyników badań w czasopiśmie jest błędny i może wprowadzić opinię publiczną w błąd co do statusu wysiłków na rzecz utrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 1,5°C.
Pomimo nagłówka [artykułu – red.] wyniki tego artykułu nie pokazują, że przekroczyliśmy już cele klimatyczne z Porozumienia Paryskiego.
Źródło: Planeta.pl/Nature Climate Change/The Guardian
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
