Oceń
Asteroida Bennu to nie koniec świata, a wręcz przeciwnie – początek nowego. Wreszcie udało się otworzyć pojemnik z próbkami pobranymi z planetoidy i otrzymaliśmy wstępne wyniki badań. Czy otrzymaliśmy dowody na istnienie w kosmosie życia i wodnego świata?
Asteroida Bennu to planetoida należąca do grupy Apolla oraz obiektów NEO i PHA. Badacze z Kuiper-Arizona Laboratory for Astromaterials Analysis Uniwersytetu Arizony otrzymali 200 miligramów materiału pozyskanego z tejże planetoidy. Były co prawda problemy z otwarciem pojemnika z próbkami, ale wreszcie się to udało. Pierwsze wyniki badań kosmicznego materiału są zaskakujące.
Asteroida Bennu i wyniki badań próbek. Ślady życia w kosmosie?
Pod koniec 2020 roku sonda kosmiczna OSIRIS-REx opuściła się na powierzchnię planetoidy Bennu. Zostały pobrane próbki pyłu i skał pochodzące z początków Układu Słonecznego. Próbnik dotarł ponad 50 centymetrów pod powierzchnię planetoidy, przez 17 sekund pobierając próbki. Po kilku latach sonda wróciła na Ziemię i wylądowała na poligonie w Utah w Stanach Zjednoczonych.
Niedawno ogłoszono, że próbki związków organicznych pochodzą z wczesnego Układu Słonecznego, a więc sprzed blisko trzech miliardów lat. Jak podaje National Geographic, część próbek z asteroidy Bennu została już rozdysponowana między laboratoria i przeanalizowana. Niemal od razu w próbkach wykryto ślady wody zamkniętej w minerałach takich jak glina.
Asteroida Bennu dowodem na istnienie "wodnej planety" pełnej życia?
Co ważne, próbki nie uległy spalaniu w atmosferze, więc mają fosforanową skorupę niespotykaną w meteorytach. Jak wyjaśnia National Geographic, tak wysokie stężenia fosforanów zostało wykryte w pozaziemskich światach oceanicznych. Na przykład księżyc Saturna, Enceladusjest jest bogaty w fosforany na poziomie znacznie wyższym niż ziemskie oceany. Dodajmy, że fosforany to kluczowy budulec życia. To oznacza, że asteroida Bennu mogła kiedyś być fragmentem wodnego świata. A więc świata, który mógł być siedliskiem prastarego życia.
Jak podkreślają naukowcy, fragmenty skał z asteroidy "Bennu", jeśli pochodzą z wodnego świata i oceanicznej planety, przeżyły też wielką katastrofę. Dante Lauretta z Uniwersytetu Arizońskiego zakłada, że ta planeta znajdowała się w ekosferze, czyli w odpowiedniej odległości od Słońca, by mogło rozwijać się życie. Uważa również, że sama asteroida Bennu mogła być kiedyś obiektem bogatym w wodę. Z czasem, przemierzając kosmos, zmieniła się w jałową asteroidę.
Próbki z asteroidy Bennu są bogate w węgiel, azot, siarkę i fosfor. Dodajmy, że próbki z OSIRIS-REx stanowią największy nieskazitelny rezerwuar tego typu kosmicznego materiału na Ziemi. Prof. Lauretta podkreśla, że pozyskany z planetoidy materiał nie przypomina żadnego z meteorytów należących do kolekcji zespołu badawczego. Różni się przede wszystkim pod względem izotopowym. - pisze National Geographic.
Na tym jednak nie koniec. Naukowcy zapowiadają, że kolejne wyniki badan próbek z asteroidy Bennu poznamy podczas 55. konferencji Lunar and Planetary Science Conference, która odbędzie się w przyszłym miesiącu w The Woodlands w Teksasie.
Źródło: Planeta.pl, National Geographic, NASA, Gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
