Oceń
Na zachód od Neapolu kryje się jeden z najbardziej niebezpiecznych wulkanów Europy – Campi Flegrei. Choć nie wybuchł od niemal 500 lat, naukowcy ostrzegają, że „śpiący gigant” wciąż wykazuje oznaki życia. Szykowane są już plany wielkiej ewakuacji. Czy włoskiej Kampanii grozi katastrofa? Jak pisze National Geographic, "ostatnie badania pokazują, że superwulkan Campi Flegrei wykazuje oznaki przebudzenia".
Czy wulkan Campi Flegrei jest aktywny i może zagrażać Włochom? Naukowcy ostrzegają przed „śpiącym gigantem”
Campi Flegrei, czyli Pola Flegrejskie, to rozległy superwulkan ukryty pod włoskim regionem Kampania. Choć jego nazwa nie jest tak rozpoznawalna jak Yellowstone, Wezuwiusz czy Etna, to właśnie on wyjątkowo napawa wulkanologów i sejsmologów niepokojem. Pytanie, które powraca od lat, brzmi: czy wulkan Campi Flegrei może się obudzić i zagrozić milionom ludzi mieszkających w okolicach Neapolu?
Niestety, prognozy są alarmujące. Giuseppe Mastrolorenzo, wulkanolog z włoskiego Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV), ostrzega, że "erupcja może nastąpić w każdej chwili".
Codziennie z wnętrza wulkanu wydobywa się ponad 5 000 ton dwutlenku węgla, który gromadzi się w piwnicach, stwarzając zagrożenie dla zdrowia i życia. Z tego powodu czasowo ewakuowano niektóre szkoły i budynki mieszkalne. Jeszcze większe zaniepokojenie budzi fakt, że emisja siarkowodoru z krateru Solfatara wzrosła pięciokrotnie. To może być kolejny sygnał, że superwulkan przygotowuje się do erupcji- ostrzega National Geographic.
Superwulkan tuż obok Neapolu
Campi Flegrei leży zaledwie kilka kilometrów na zachód od Neapolu i obejmuje obszar około 150 km². Nie jest to klasyczny stożek wulkaniczny – zamiast tego mamy do czynienia z ogromną kalderą, czyli zapadniętym terenem powstałym po gigantycznych erupcjach sprzed tysięcy lat.
Największa z nich miała miejsce ok. 39 tysięcy lat temu, kiedy to superwulkan wyrzucił do atmosfery ogromne ilości pyłu i gazów. To wydarzenie uznawane jest za jedną z największych erupcji w historii Europy, która mogła wpłynąć nawet na klimat całej planety i życie ówczesnych ludzi.
Eksperci z Uniwersytetu w Mediolanie przypominają, że superwulkan Campi Flegrei jest znacznie większy niż Wezuwiusz, który dokonał zagłady Pompejów. Szacuje się, że wybuch Campi Flegrei wyzoliłby dziesięć razy więcej energii niż słynna katastrofa Wezuwiusza z 79 roku n.e.
Czy wulkan Campi Flegrei jest aktywny?
Naukowcy jednoznacznie odpowiadają: tak, Campi Flegrei to wulkan aktywny. Istituto Nazionale di Geofisica e Vulcanologia (INGV) ostrzega o rosnącej aktywności sejsmicznej pod wulkanem. Kolejne badania potwierdziły, że na głębokości 3-4 kilometrów gromadzą się magma i gaz. Rośnie ciśnienie, obecnie wynosząc już 5000 t/d. Miesięcznie odnotowuje się nawet 160 trzęsień ziemi. Niektóre mają siłę 4,2 w skali Richtera i są odczuwalne w Rzymie i w Apulii. Mowa jest o tzw. "rojach sejsmicznych", składających się z ok. 150 wstrząsów następujących po sobie na przestrzeni kilku godzin. Przed niektórymi trzęsieniami ziemi w Campi Flegrei turystów ostrzegał nawet Serwis Rzeczpospolitej Polskiej.
Badacze obserwują m.in.:
- podnoszenie się gruntu (bradyseizm) – od lat 50. XX wieku ziemia w rejonie Pozzuoli podniosła się już o kilka metrów, co powoduje m.in. wysychanie basenów portowych.
- częste trzęsienia ziemi – w ostatnich latach notuje się setki wstrząsów rocznie, czasami nawet 350 wstrząsów dziennie!
- emisję gazów – z fumaroli i gorących źródeł ulatniają się duże ilości dwutlenku węgla i pary wodnej.
Te zjawiska świadczą o tym, że pod powierzchnią ziemi gromadzi się magma i ciśnienie, które mogą w przyszłości doprowadzić do erupcji.
Jakie zagrożenie dla Włoch?
Największe niebezpieczeństwo związane z Campi Flegrei to gęsta zabudowa wulkanicznego obszaru. W strefie ryzyka mieszka nawet ponad 3 miliony ludzi, a w samym centrum zagrożenia – wokół Pozzuoli i Neapolu – setki tysięcy.
Potencjalna erupcja mogłaby:
- pokryć popiołem całą Kampanię,
- spowodować osunięcia ziemi i zniszczenia budynków,
- sparaliżować transport lotniczy w Europie (podobnie jak wybuch islandzkiego Eyjafjallajökull w 2010 r.),
- w najgorszym scenariuszu – doprowadzić do katastrofy humanitarnej.
Jak Włochy przygotowują się na ewentualny wybuch?
Włoska Obrona Cywilna i Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) od lat prowadzą stały monitoring superwulkanu. Stworzono nawet specjalny plan ewakuacyjny, który zakłada szybkie przemieszczenie mieszkańców najbardziej narażonych dzielnic Neapolu i okolic.
Choć takie działania brzmią jak scenariusz katastroficznego filmu, w przypadku Campi Flegrei są koniecznością – właśnie dlatego, że mówimy o jednym z największych aktywnych wulkanów Europy.
Wiele źródeł podaje, że nie ma powodu do paniki, bo przecież wulkan pod Polami Flegrejskimi może się uspokoić. Optymistyczny scenariusz? To mogłaby być cisza przed burzą. Wulkan Rabaul w Papui-Nowej Gwinei, tuż przez katastrofalną erupcją w 1994 roku, również wydawał się wyciszać i zasypiać.
Upewnij się, że masz kompleksowe ubezpieczenie, obejmujące również skutki katastrof naturalnych. Zapisz w telefonie numery do służb ratunkowych (telefon alarmowy to 112), rodziny, ubezpieczyciela i ambasady (+39 06 36 204 300, +39 335 599 5212). Ustal z przyjaciółmi lub rodziną miejsce, w którym się spotkacie po trzęsieniu ziemi, na wypadek gdybyście zostali rozdzieleni. Będąc na miejscu obserwuj lokalne media oraz stronę i media społecznościowe Ambasady RP w Rzymie a także włoskiej Obrony Cywilnej (Protezione Civile) - https://www.protezionecivile.gov.it/en/latest-news/ , https://x.com/DPCgov. W przypadku, gdy włoskie służby uznają, że ryzyko kataklizmu jest realne, lub gdy do tego kataklizmu już dojdzie – należy bezwzględnie przestrzegać wszystkich ich zaleceń i poleceń.
Przed podróżą zarejestruj się w systemie Odyseusz. Dzięki temu w sytuacji nadzwyczajnej będzie można nawiązać kontakt z Tobą lub osobą przez Ciebie wskazaną.
Źródło: Radio ZET, Onet Podróże, Wirtualna Polska, Communications Earth&Environment, Polsat News, CNN, Onet Podróże, National Geographic,rmf24,
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
