18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zapora woda, ryzyko konfliktu

Mega zapora uruchomiona. Doprowadzi do wojny?

09.09.2025  13:53
Wielka tama w Etiopii, Egipt grozi konfliktem
fot. AFP PHOTO /Ethiopian Public Broadcaster (EBC)

Etiopia uruchomiła właśnie największą zaporę wodną na Nilu Błękitnym w Afryce. Nie tylko produkuje prąd, ale też generuje ogromne napięcie między krajami. Egipt i Sudan protestują, obawiając się braku dostępu do wody. Co oznacza dla Afryki uruchomienie Wielkiej Tamy Etiopskiego Odrodzenia (Grand Ethiopian Renaissance Dam)? Inwestycja warta 5 mld dolarów miała przynieść rozwój i dobrobyt, a doprowadzi do wojny?

Etiopia. Rekordowa zapora woda w Afryce. Egipt grozi konfliktem

Największa zapora wodna na świecie to Tama Trzech Przełomów w Chinach – budowla tak potężna, że wydłużyła dzień i zmieniła nachylenie Ziemi. Co gorsza, może doprowadzić do katastrofy. Etiopia również zbudowała gigantyczną zaporę. Powstawała od 2011 roku i wreszcie nadszedł dzień otwarcia Wielkiej Tamy Etiopskiego Odrodzenia (Grand Ethiopian Renaissance Dam). Czy Egipt i Sudan słusznie obawiają się odcięcia od wody? Czy jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii Afryki doprowadzi do katastrofy?

Etiopia, Grand Ethiopian Renaissance Dam
Etiopia, Grand Ethiopian Renaissance Dam Fot: AMANUEL SILESHI/AFP/East News

Etiopska mega zaporowa wodna GERD została zbudowana na Nilu Błękitnym. To aktualnie największa elektrownia wodna w Afryce. Dysponuje zbiornikiem Lake Nigat o pojemności 74 mld metrów sześciennych i długość 246 kilometrów. Kontrowersje związane z tą inwestycją to temat rzeka.

Wielka tama w Afryce. Etiopia stawia na prąd i powoduje napięcia

Według rządu w Addis Abebie, projekt zapewni krajowi samowystarczalność energetyczną. Jak powiedział premier Etiopii Abiy Ahmed, Wielka Tama Etiopskiego Odrodzenia to przede wszystkim przełom w elektryfikacji kraju, bo ponad połowa ze 135 milionów ludzi w Etiopii, nadal nie ma dostępu do elektryczności. Do 2030 roku, dzięki mega zaporze wodnej, prąd w domach będzie miało 90% obywateli Etiopii. Zapowiedziano już położenie dziesiątek tysięcy kilometrów kabli, by prąd popłynął do wiosek i miasteczek.

Co więcej, prąd produkowany przez zaporę (moc 5,100MW) będzie także eksportowany, co ma pomóc wejść Etiopii wejść do grona państw o średnich dochodach i zmienić układ sił w regionie.

Grand Ethiopian Renaissance Dam, zbiornik wodny
Grand Ethiopian Renaissance Dam, zbiornik wodny Fot: Jackson Njehia/Associated Press/East News

Premier wyraził dumę z projektu, który „był budowany w dzień i w nocy, w ekstremalnych warunkach i zabójczych temperaturach”. Zapewnił, że mimo pogłosek o finansowaniu projektu przez rząd USA i Donalda Trumpa, pieniądze na tamę pozyskano w całości lokalnie, m.in. dzięki środkom zebranym od obywateli i diaspory.

Wielka Tama Etiopskiego Odrodzenia - Egipt zapowiada działania odwetowe

Czysty zysk? Niekoniecznie. Jakie będą jednak realne koszty uruchomienia kontrowersyjnej zapory? Czy ceną za rozwój i rozmach będzie fizyczny konflikt z Sudanem i Egiptem?

Etiopski premier Abiy Ahmed mówi o rozwoju całego Półwyspu Somalijskiego i zapewnia, że podpisane zostały już kontrakty na dostawę prądu do Kenii, Sudanu i Dżibuti. Podkreślił, że Wielka Tama Etiopskiego Odrodzenia (Grand Ethiopian Renaissance Dam) ma służyć rozwojowi, ale nie kosztem „braci i sióstr z Egiptu i Sudanu”. Egipskie władze w te zapewnienia nie wierzą i już grożą konsekwencjami.

Napięcia związane z wodami Nilu trwają od dziesięcioleci, a traktaty z XX wieku regulują prawa do wód rzeki. Kraje leżące w górnym biegu Nilu, takie jak Etiopia, wielokrotnie podważały te porozumienia, argumentując, że nie są dla nich wiążące. Konflikt o wodę może się zaostrzyć, jeśli nie zostaną podjęte działania dyplomatyczne- podaje Wirtualna Polska.

Na nic zdały się wieloletnie protesty Egiptu i Sudan. Nie prośbą to groźbą? Egipskie władze ogłosiły, że „nie będą tolerowały zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju” i nie pozwolą, by w przyszłości Etiopia szantażowała region, odcinając dostęp do wody. Kair zapowiedział, że nie zawaha się podjąć kroków odwetowych „zgodnie z prawem międzynarodowym”. BBC pisze o zagrożeniu konfliktem w regionie.

Warto wspomnieć, że w Egipcie już dziś brakuje wody. Kraj rocznie zużywa ok. 80 mld m³, przy zasobach sięgających jedynie 60 mld m³.

Wiele wody musi jeszcze upłynąć zanim się dogadają. 

Źródło: Radio ZET / Wirtualna Polska / Wikipedia / BBC / The Economist 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się