Oceń
Dramat w Nepalu. Rośnie liczba zabitych i zaginionych. W tunelach elektrowni wodnych pod ziemią może być uwięzionych nawet 1000 osób. Trwa dramatyczny wyścig z czasem, by ich uwolnić i zapewnić im dostęp do powietrza - "liczy się każda sekunda"!
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób zginęło i zaginęło w Nepalu?
- Akcja ratunkowa, tysiąc ludzi w tunelach
- Czy Nepalowi grozi kolejna katastrofa?
- Czy w Nepalu ucierpieli Polacy?
Nepal, nowe informacje
Rośnie tragiczny bilans po tragedii Nepalu - potwierdzono już śmierć ponad 1000 osób, a ponad 4 tysiące pozostaje zaginionych. Fala lodowatej wody, błota i gruzu zmiatała z powierzchni ziemi całe wioski. W nepalskim dystrykcie Rasuwa i tybetańskim powiecie Gyirong trwają kolejne akcje ratunkowe, ale w każdej chwili może dojść do kolejnej katastrofy. Wśród zaginionych turystów mogą być dwie Polki. Trwa też dramatyczna akcja ratunkowa, by ocalić uwięzionych w tunelach pracowników elektrowni. Mowa o setkach osób walczących o każdy oddech pod ziemią.
Jak informuje BBC, ok. 600-1000 zaginionych osób to pracownicy elektrowni wodnych, m.in. Trishuli-3A. Jest nadzieja, że przeżyli w tunelach, w których pracowali. Teraz trzeba się do tych tuneli dostać, a czas ucieka. Ratownicy informują, że każda sekunda ma znaczenie, a akcja ratunkowa przebiega bardzo powoli.
W poniedziałek rano nepalskie służby przeprowadziły serię kontrolowanych eksplozji w zboczach góry, by przebić się przez warstwę błota. Koparki usuwają gruz, wodę i ziemię. Ratownicy próbują również pompować powietrze do tuneli.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez NDRRMA w poprzednich dniach z tuneli udało się wyciągnąć setki osób - w piątek 191, a w sobotę kolejne 88- informuje TVN24.
Wiadomo, że odblokowano już wejście do jednego z tuneli. Okazało się jednak, że nikogo tam nie było. Ci, którym udało się uciec z zalanej elektrowni, twierdzą, że w tunelach na pewno są ludzie.
Zagrożenie epidemiologiczne w Nepalu
Jak informuje BBC, rośnie zagrożenie epidemiologiczne w Nepalu. Kostnice są przepełnione. Władze zarządziły masowe pochówki ofiar, których tożsamości nie dało się ustalić. Przed złożeniem ciał w ziemi, służby pobierają próbki DNA i katalogują lokalizację grobu.
Kolejna katastrofa w Nepalu?
Rośnie ryzyko kolejnej katastrofy w Nepalu. Po tybetańskiej stronie została przerwana zapora, która powstała na skutek środowego osuwiska. Jezioro zaporowe, u zbiegu nepalskich rzek Chochen Khola i Purepu Tsangpo, jest niestabilne. Może dojść do pęknięcia, kolejnej lawiny błotnej i powodzi. Sytuacja jest krytyczna, bo jak podaje BBC, w jeziorze zgromadziło się szacunkowo 2 mln m sześc. wody, a w ciągu najbliższych trzech dni spłyną tam kolejne 3 mln. Szczyt zagrożenia prognozowany jest na 1 września. Co gorsza, z powodu opadów rośnie ryzyko wtórnych osuwisk oraz spadających głazów.
Źródło: BBC, Radio ZET, Planeta.pl
Oceń artykuł
