Oceń
Odkrycie pod Wrocławiem – to archeologiczna sensacja. Natrafiono na kurhan sprzed tysięcy lat, a w nim odnaleziono ludzkie szczątki oraz liczne przedmioty. Naukowcy są podekscytowani, bo „są znacznie starsze niż wszystkie artefakty ujawnione dotychczas na tym stanowisku". Archeolodzy ogłosili, że „natrafiliśmy na ślady obecności ludzi sprzed tysięcy lat”
Z tego artykułu dowiesz się:
- Archeologiczne odkrycie pod Wrocławiem
- Ile lat ma kurhan odkryty pod Wrocławiem
- Co odnaleziono w kurhanie pod Wrocławiem
- Cenne artefakty pod Wrocławiem, ważne informacje
Wrocław. Odkrycie i skarb
Odkrycie archeologiczne w pobliżu Żórawiny koło Wrocławia. Archeolodzy kończyli pracę i praktycznie byli już spakowani do wyjazdu, ale niespodziewanie na tamtejszym stanowisku archeologicznym (teren cmentarzyska sprzed około 1600 lat) natrafiono na „okrągły kształt w ziemi o średnicy około czterech metrów". Okazało się, że to kurhan, czyli mogiłę w formie kopca. Skrywał niemal kompletny szkielet mężczyzny oraz fragmenty dwóch czaszek. To jednak nie koniec historycznych emocji związanych z tym miejscem i historycznym odkryciem.
Quiz: Historia Polski - quiz dla mistrzów i orłów
Artefakty pod Wrocławiem, zabytkowy topór
Jak stary może być ten pochówek? Archeolodzy natrafili również na naszyjnik z zębów, kościane i bursztynowe paciorki, ostrze krzemienne oraz kamienny topór z serpentynitu. Ten oręż prawdopodobnie nie był jedynie ozdobą, ale naprawdę służył do celów bojowych. To właśnie topór pozwolił oszacować czas pochówku na 2900 r. p.n.e., a więc na środkową fazę neolitu. To więc najstarszy pochówek spośród wszystkich wyeksplorowanych na stanowisku archeologicznym w pobliżu Żórawiny. Jak wyjaśnili badacze z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, odnalezione artefakty "są znacznie starsze niż wszystkie artefakty ujawnione dotychczas na tym stanowisku".
Naukowcy chcą ustalić kogo pochowano w kurhanie, skąd pochodził, w jakiej żył społeczności oraz z zębów jakich zwierząt wykonano naszyjniki znalezione w grobie.
Odnalezione artefakty dostarczą bezcennej wiedzy o obecności społeczności związanych z kręgiem kultury ceramiki sznurowej na terenie dzisiejszego Dolnego Śląska i o kierunkach ich migracji. Co ciekawe, podobny kurhan inna ekipa archeologiczna odkryła niemalże w tym samym czasie w podwrocławskich Iwinach. To znaczy, że na teren dzisiejszego Dolnego Śląska docierały grupy związane z kręgiem kultury ceramiki sznurowej, migrujące ze wschodu Europy, a nawet z regionu Morza Kaspijskiego.
Zaczęliśmy kopać. W centralnej komorze pojawiły się dość dobrze zachowane zęby zwierzęce, ułożone w kształt kolii. Już na pierwszy rzut oka było widać, że tu nie może być mowy o przypadku. Ułożenie 42 zębów było precyzyjne, a po dalszych oględzinach okazało się, że wszystkie mają przewiercone otwory w korzeniach. Musiały więc tworzyć rodzaj naszyjnika, celowo umieszczonego w ziemi. Choć nie zachował się łączący je sznurek czy powróz, to nie ma wątpliwości, że była to ozdoba wykonana ludzką ręką- w oficjalnym komunikacie informuje Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.
Co jeszcze uda się odnaleźć na stanowisku archeologicznym? Obecnie badania prowadzi tam Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem prof. Tomasza Gralaka, kierownika Zakładu Archeologii Epoki Brązu i Wczesnej Epoki Żelaza. W ekipie pracuje także naukowiec Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu – antropolog i anatom dr Paweł Dąbrowski z Zakładu Anatomii Prawidłowej UMW, specjalizujący się w badaniu dawnych ludzkich szczątków kostnych.
Źródło: Planeta.pl, Radio ZET, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
Oceń artykuł
