Oceń
Czy istnieje życie na Marsie? Sonda Mars Express wykonała niezwykłe zdjęcia Marsa na których widać kosmiczne pająki? NASA i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wyjaśniają czym są marsjańskie struktury i jak powstało Miasto Inków (Angustus Labyrinthus) na powierzchni Marsa.
Mars znów rozpalił wyobraźnię i rozniecił teorie spiskowe. Sonda Mars Express (pierwsza marsjańska sonda Europejskiej Agencji Kosmicznej), chociaż pracuje już ponad 20 lat, nadal wykonuje spektakularne zdjęcia Marsa. Na tych najnowszych uchwyciła na powierzchni Czerwonej Planety struktury przypominające pająki. Spokojnie, ESA i NASA wyjaśniają, że to nie kosmiczne owady z filmu "Obcy" lub "Żołnierze Kosmosu". To nie =pozaziemska cywilizacja, lecz przyziemna marsjańska geologia.
Pająki na Marsie? ESA wyjaśnia nowe zdjęcia Marsa
Mars pełen życia? Znaleziono ślady pozaziemskiej cywilizacji? Zdjęcia Marsa wykonane przez sondę Mars Express mogą to sugerować. Czym są „marsjańskie pająki”? Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wyjaśnia, że to tak naprawdę ciemne struktury o pochodzeniu geologicznym. Naukowcy z ESA dokładnie opisali proces ich powstawania, sprowadzając na ziemię propagatorów kosmicznych teorii spiskowych.
Jak wyjaśnia National Geographic, na zdjęciach Marsa widać przede wszystkim charakterystyczne struktury na Marsie. Przypominają struktury starożytnego miasta, które badacze potocznie nazywają Miastem Inków. I to właśnie w marsjańskim Mieście Inków za pomocą kamery stereo o wysokiej rozdzielczości (HRSC) dostrzeżono wspomniane "pająki z Marsa". Co ciekawe, warto przypomnieć, że nad powstaniem Sondy Mars Express pracowali polscy naukowcy i inżynierowie z Centrum Badań Kosmicznych PAN.
Pająki w pobliżu południowego bieguna Marsa powstają, gdy wiosenne słońce pada na warstwy zestalonego dwutlenku węgla. Dochodzi sublimacji zamarzniętego dwutlenku węgla, a mówiąc precyzyjniej, zamienia się w gaz. Jak wyjaśnia National Geographic, podczas tego procesu przebija się przez lodowe warstwy na Marsie, wystrzeliwując i mieszając się z marsjańskim pyłem. Następnie opada na warstwę lodu w postaci plam ciemnej materii o średnicy od 45 m do 1 km
Wydobywający się spod lodu gaz z zawieszonym w nim ciemnym pyłem wystrzeliwuje w górę przez pęknięcia w lodzie w postaci wysokich fontann lub gejzerów. Potem opada z powrotem i osiada na powierzchni. W ten sposób powstają ciemne plamy o średnicy od 45 m do 1 km. Ten sam proces tworzy charakterystyczne „pająkowate” wzory wyryte pod lodem- podaje National Geographic.
Pająki na Marsie zarejestrowała również sonda ESA – ExoMars Trace Gas Orbiter (TGO). Na jej zdjęciach widać również kanały wyrzeźbione w lodzie. Przypominają pajęczynę.
Struktury na Marsie. Czym jest marsjańskie „starożytne Miasto Inków”?
Czym są niezwykłe geometryczne struktury na Marsie określane jako Miasto Inków (Angustus Labyrinthus)? Zostały odkryte w 1972 roku przez sondę Mariner 9. Wciąż nie wiadomo jakie procesy przyczyniły się do ich uformowania. Być może po prostu marsjańskie wydmy zamieniły się w kamień. Mogą to być kręte struktury lodowcowe lub materiał taki jak piasek lub magma, który przesącza się przez popękane warstwy skał marsjańskich. Istnieje hipoteza naukowców Europejskiej Agencji Kosmicznej, że krater mógł powstać po uderzeniu dużej skały w Czerwoną Planetę.
Geometryczność tych marsjańskich struktur przypomina miasta, które niegdyś budowali Inkowie na terenie Ameryki Południowej. Znajdują się tam wzgórza mające nawet 1500 metrów wysokości
„Mury” marsjańskiego Miasta Inków sączęścią dużego okręgu mającego około 86 kilometrów średnicy. Właśnie to sprawia, iż naukowcy podejrzewają, że „miasto” znajduje się w dużym kraterze, który powstał w wyniku uderzenia planetoidy w powierzchnię planety. Uderzenie to prawdopodobnie spowodowało falowanie uskoków, które następnie zostały wypełnione wznoszącą się lawą. Ta z czasem uległa naturalnym procesom erozji. Stąd wrażenie ruin miasta- wyjaśnia National Geographic.
Źródło: Planeta.pl, Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), National Geographic, Angustus Labyrinthus - Jet Propulsion Laboratory – NASA, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
