Oceń
Przeszczep głowy i przeszczep mózgu? Okazuje się, że to już nie jedynie marzenie ściętej głowy. To już się dzieje, i to od dawna. Kolejne eksperymenty i publikacje przybliżają nas do przełomowej operacji i rewolucji w transplantologii. Jak blisko jesteśmy pierwszego przeszczepu mózgu? Możecie się zdziwić...
Przeszczep mózgu. Szokująca medycyna staje się faktem
Przeszczep mózgu i przeszczep głowy - science fiction? Medyczne fantasmagorie? Powiecie pewnie "ktoś ma nie po kolei w głowie". Przecież nikt by się nie odważył, nikt nie byłby tak szalony i okrutny! A więc trochę przysnęliście i przegapiliście kilka dekad rozwoju medycyny. Taka procedura medyczna to już nie jedynie eksperyment rodem z filmu greckiego reżysera Yorgosa Lanthimosa „Biedne Istoty”. Naukowcy od dekad głowią się jak zespolić przecięty rdzeń kręgowy i przytwierdzić głowę do ciała dawcy ciała. Czy mają coś z głową? Czy to jedynie sadystyczny eksperyment przypominający ten z powieści Marry Shelley "Frankenstein", który skończy się horrorem i dramatem?
Szalony naukowiec z "Biednych Istot” nie miał wyrzutów sumienia i moralnych hamulców. Czy prawdziwi naukowcy niewiele się od niego różnią? Gdzie jest granica między postępem medycyny, a szalonymi eksperymentami? I przede wszystkim - jak blisko jesteśmy pierwszego przeszczepu głowy oraz mózgu? Bliżej niż wam się mieści w głowie!
Czy można przeszczepić mózg? Naukowcy próbują od 100 lat i...
Przeszczep mózgu - ta idea wykiełkowała w głowach naukowców niemal 100 lat temu. W 1908 r. francuski chirurg Alex Carrel oraz Charles Claude Guthie przeszczepili głowę psa. Efekt? Z perspektywy naukowej można było odtrąbić sukces i niczym w polskim szpitalu ogłosić "pacjent umarł, ale operacja się udała". Pies miał żyć przez ok. 20 minut po operacji. Alex Carrel otrzymał później Nobla za osiągnięcia w medycynie - wynalazł metody i techniki szwów w chirurgii naczyniowej; był pionierem transplantologii i torakochirurgii. Wraz z lotnikiem Charlesem Lindberghem opracował tak zwane sztuczne serce, które mogło pompować płyny fizjologiczne przez duże narządy, takie jak serce czy nerki.
Charles Claude Guthie został wykluczony ze środowiska medycznego. To nie był jednak koniec marzeń naukowców o udanym przeszczepie mózgu. I nie Carrel oraz Guthie stracili głowę dla tej wizji.
Przeszczep mózgu byłby jak najbardziej wskazany, jeśli mózg pacjenta jest sprawny, jednak ze względu na różne choroby nie może normalnie funkcjonować. Taka operacja nie służyłaby osobom, które nie potrafią poradzić sobie z naturalnym procesem starzenia. Kandydatami mogłyby być młode osoby, których rdzeń kręgowy jest uszkodzony, mają dystrofię mięśniową lub nowotwór w zaawansowanym stadium, jednak nie wykazują przerzutów do mózgu- pisze o przeszczepie mózgu Medonet.
W 1950 r. lekarz ze Związku Radzieckiego, Władymir Demikhow również chciał przeszczepić mózg człowieka. Opracował kilka technik, które pomagały w przeszczepie kończyn i narządów wewnętrznych zwierząt. Oczywiście takie zwierzęta kończyły marnie i żyły krótko.
W 1970 roku przeszczep głowy próbował wykonać amerykański neurochirurg Robert J. White. Przeszczepił głowę małpy do innego ciała. Zwierzęta znajdowały się w głębokiej hipotermii, by nie doprowadzić do śmierci mózgu. Co ciekawe, małpa przeżyła operację. Chociaż musiała brać leki immunosupresyjne, prawidłowo śledziła poruszające się obiekty, żuła i przełykała pokarm. Jej ciało było jednak sparaliżowane od szyi w dół. Przeżyła kilka dni (ciało odrzuciło głowę), oddychając za pomocą aparatury. Świat nauki po cichu odtrąbił sukces, oczywiście głośno protestując.
W 1982 r. dr Dorothy T. Krieger, z oddziału endokrynologicznego Mount Sinai Medical Center w Nowym Jorku, przeszczepiła część mózgu myszy. Zabieg przeprowadzono 30 marca 1982 r. w Karolinska Hospitalet w Sztokholmie. Krok po kroku, nauka dążyła do ziszczenia pierwszego przeszczepu mózgu u człowieka.
Quiz: Test wiedzy o zdrowiu. Quiz medyczny
Przeszczep mózgu. Szokujący eksperyment, kolejne próby
O przeszczepie mózgu najgłośniej zrobiło się w 2013 roku. Włoski neurochirurg Sergio Canavero ogłosił, że przeszczepi mózg człowieka, a zabieg na 90% się uda. Pacjentem miał być Rosjanin Walerij Spirodonow, cierpiący na rdzeniowy zanik mięśni. Naukowiec ogłosił nawet, że wie jak spoić przerwany rdzeń kręgowy i połączenia nerwowe. Rozwiązaniem miał być „specjalny kleju biologiczny” zwany glikolem polietylenowym. Nic nowego. Przecież ten klej w latach 30. i 40. XX wieku był wykorzystywany w eksperymentach do łączenia rdzeni kręgowych psów. Zaznaczmy jednak, że eksperymenty te zazwyczaj polegały na przyłączaniu obcej głowy do całego ciała psa, gdy tworzono dwugłowe zwierzęcia.
Canavero wyjaśnił również, że po operacji wprowadzi pacjenta w śpiączkę na okres do jednego miesiąca. Miało to umożliwić złączenie się rdzenia kręgowego. Wszystko pięknie, ale...
Świat nauki zapłonął, a czas uciekał. Spirodonow miał przed sobą niewiele życia. Finalnie poszedł jednak po rozum do głowy i wycofał się z eksperymentu. Canavero był nawet oskarżany, że oszukał świat i promował grę "Metal Gear Solid 5: The Phantom Pain”. Jego notatki i badania nie trafiły jednak do kosza. Oburzony świat naukowy wciąż się im przygląda. Oczywiście z oburzeniem.
Canavero się nie poddał. Co dwie głowy, to nie jedna. Z chińskim ortopedą Xiaopingiem Renem z Uniwersytetu Medycznego w Harbin, prowadził eksperymenty medyczne na myszach. Udało mu się podobno przeszczepić mózg gryzonia, zachowując rdzeń kręgowy. Gdy wydawało się, że temat utknął w martwym punkcie, Canavero ogłosił w 2017 roku na łamach "The Times", że „wykonał zespolenie cefalosamotyczne, wykorzystując ludzkie zwłoki”. Zdradził, że zabieg trwał 18 godzin i udało się połączyć kręgosłup, nerwy i naczynia krwionośne. Operację przeprowadzono oczywiście w Chinach, bo taki zabieg jest zakazany w Europie i USA.
Xiaoping Ren oczywiście się nie poddał. To właśnie on asystował podczas pierwszego zabiegu przeszczepu ręki w USA, ponad dwie dekady temu. Zapewniał, że, gdy skompletuje zespół naukowców, bez problemu przeszczepi ludzki mózg. Tak jak udało się tysiące przeszczepów mózgów u gryzoni, tak uda się u ludzi. Co prawda myszy żył tylko maksymalnie jeden dzień, ale to i tak sukces, prawda?
Czy uda się przeprowadzić przeszczep mózgu? Medycyna przyszłości
Na razie nie wiemy o żadnej planowanej operacji przeszczepienia głowy lub samego mózgu. Wielu naukowców, m.in. Anthony Warrens z Brytyjskiego Towarzystwa Transplantologii, ostrzega, że etyczna granica zostałaby przekroczona i byłaby to zabawa w Boga. Srogo pogroził palcem, ale czy to kogoś powstrzyma? Warto przypomnieć, że lata temu oburzenie wywoływały przeszczepy wątroby, nerek czy serca.
Sergio Canavero zapewnia, że przeszczepy mózgu lub całej głowy, wkrótce staną się codziennością. Jest przekonany, że wkrótce będzie to zbawienie dla osób tetraplegią, czyli paraliżem wszystkich kończyn spowodowanym uszkodzeniem rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Jego zdaniem, uratowani zostaną pacjenci w końcowym stadium choroby nowotworowej, bez przerzutów do mózgu. Drugie życie dzięki przeszczepowi mózgu zyskają również osoby w zaawansowanej cukrzycy czy ofiary wypadków z licznymi uszkodzeniami organów.
Przeszczep mózgu. Co stoi na przeszkodzie? Przyszłość medycyny
National Library of Medicine wyjaśnia, że obecnie przeszczep głowy razem z mózgiem teoretycznie "jest wykonalny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej". Eksperci zwracają uwagę, że takie procedury udało się już przeprowadzić na ludzkim modelu. Są podobno sposoby, by głowa po odczepieniu od ciała dawcy nie zaczęła natychmiast obumierać. Gdy przeszczepia się pojedynczy narząd, np. nerkę, zostaje ona zanurzona w roztworze zimnej słonej wody (soli fizjologicznej). Związek ciała z głową ma status "skomplikowane". Zachowane musi zostać działanie całego systemu, m.in. oczu, ust, a także dwóch odrębnych układów gruczołów - przysadki mózgowej, kontrolującej hormony krążące po całym organizmie, oraz gruczołu ślinowego. Trzeba też zatrzymać po dekapitacji natychmiastowy spadek ciśnienia krwi i zachować dopływ tlenu. Trzeba też sprawić, by organizm nie odrzucił nowej głowy i oszukać układ odpornościowy.
Jak wynika z dotychczasowych badań i eksperymentów, operacja musi być przeprowadzona maksymalnie w godzinę. Mają to umożliwić np. robotyczne ramiona, sterowane algorytmami sztucznej inteligencji (koncepcja BrainBridge).
Zdaniem niektórych naukowców, to da się zrobić. Trzeba tylko zacząć działać.
Wydaje się więc, że wystarczy wziąć skalpel i do roboty. Na drodze stoją jednak wątpliwości etyczne, sceptycyzm i kwestie psychologiczne. W takim razie, znając historię rozwoju nauki i medycyny, obecnie na drodze do pierwszego przeszczepu mózgu nie stoi już nic?
Źródło: Radio ZET, USA Today, Telegraph, Business Insider Polska, National Institutes of Health, MIT Technology Review, ScienceDirect
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
