Oceń
Słowacja, atak niedźwiedzia. Zaapelowano do władz o wprowadzenie stanu wyjątkowego, po tym gdy niedźwiedź poranił myśliwego na terenie lasu w Fačkov. Zostanie zintensyfikowany odstrzał niedźwiedzi? Apel do turystów o ostrożność!
Atak niedźwiedzia. Apel służb do turystów, niebezpiecznie
Atak niedźwiedzia (znowu) na Słowacji. W sobotę 1 lutego w lesie w okolicach wsi Fačkov, największy drapieżnik Europy zaatakował myśliwego. 38-latek przebywał w trudnym terenie i chciał zamontować kamerę pułapkę. Podano, że „niedźwiedź zbliżył się do mężczyzny na odległość trzech metrów, po czym rzucił na niego”. Był szarpany przez niedźwiedzia, ale zdołał uciec i mimo krwawiących ran, sam zadzwonił po pomoc.
Jak podaje rmf24, mężczyzna był ranny i zdołał samodzielnie przejść tylko kilkaset metrów. Doprowadzono go do miejsca, gdzie mógł wylądować śmigłowiec ratowniczy. Rannego przetransportowano do szpitala. Stwierdzono, że miał „rany kąsane rąk i nóg, a także pogryzioną szyję”.
Atak niedźwiedzia na Słowacji. Nowe informacje, apel o ostrożność
Mężczyzna przeżył atak niedźwiedzia, jego stan jest stabilny. Wiadomo już, że na miejsce zdarzenia natychmiast przybyła policja oraz Zespół Interwencyjny ds. Niedźwiedzi Brunatnych Słowackiego Parku Narodowego. Podano, że ranny mężczyzna miał gaz pieprzowy, ale atak niedźwiedzia nastąpił tak szybko, że nie zdążył go użyć.
Eksperci ze słowackiej rządowej agencji ds. przyrody zaapelowali do władz kraju żylińskiego o wprowadzenie stanu wyjątkowego w związku z atakiem niedźwiedzia. Zwrócili uwagę, że o tej porze roku niedźwiedź powinien spać.
Ostrzegają też turystów, by byli bardzo ostrożni, wybierając się w góry w tych dniach. Wszystko wskazuje bowiem na to, że nienaturalnie ciepła zima powoduje, że niedźwiedzie mogą wybudzać się ze snu zimowego- informuje rmf24.pl.
Kolejny atak niedźwiedzia na Słowacji. Ostrożnie w Tatrach, apel do turystów
Ataki niedźwiedzi na Słowacji zdarzają się niestety, coraz częściej. Przykładowo, w październiku 2024 niedźwiedzica z młodymi zaatakowała 67-latka, który zbierał grzyby w środkowo-zachodniej Słowacji we wsi Kanianka w kraju trenczyńskim (w trudnodostępnym i mocno zalesionym terenie).
Chociaż niedźwiedzie brunatne u naszych sąsiadów są pod ochroną, w 2024 roku słowackie Ministerstwo Środowiska wydało pozwolenie na odstrzał niedźwiedzi. W lipcu Zielona Interia podała, że w ciągu 3 miesięcy zastrzelono 33 niedźwiedzie. Słowackie władze dążyły do skrócenia procedury, by zaradzić rosnącej aktywności niedźwiedzi i ułatwić uzyskanie zgody na odstrzał.
Quiz: Dokończ polskie przysłowia i powiedzenia. Quiz dla polskich orłów
Słowackie Ministerstwo Środowiska i minister Tomáš Taraba wyjaśnili dlaczego konieczny jest odstrzał niedźwiedzi. Wspomniano o kilkunastu odnotowanych atakach niedźwiedzi na ludzi w 2023 roku oraz kolejnych incydentach w 2024 roku. Pisaliśmy o ataku niedźwiedzia w Liptowskim Miklaszu, który biegał po osiedlu i ranił kilka osób. W marcu 2024 aż w 20 powiatach na Słowacji ogłoszono stan wyjątkowy związany z zagrożeniem, jakie stanowią niedźwiedzie schodzące do ludzkich osad.
Słowackie władze zapewniają, że odstrzał niedźwiedzi nie jest masakrą na oślep, a „każdy przypadek jest osobno analizowany”. Mowa jest o zabijaniu osobników, które nie czują strachu przed ludźmi i stanowią potencjalne zagrożenie. Redukcja populacji niedźwiedzia brunatnego ma odbywać się w pełni zgodnie z prawem.
Spotkanie z niedźwiedziem - jak się zachować i co zrobić?
Na Słowacji w Tatrach żyje znacznie więcej niedźwiedzi niż na terytorium Polski. Ile ich jest? Dokładnie nie wiadomo. Według danych Państwowej Agencji Ochrony Przyrody (ŠOP) populacja słowackich niedźwiedzi wynosi ok. 1200 osobników, choć z powodu migracji zwierząt nie da się tego dokładnie określić. Nieoficjalnie mówi się nawet o 2000-3000 niedźwiedziach. W Polsce mamy ok. 100 niedźwiedzi, z czego najwięcej zamieszkuje Bieszczady.
W Polsce rośnie problem z niedźwiedziami, chociaż problemem okazują się tak naprawdę ludzie. Niedźwiedzie w Tatrach, czyli największe polskie drapieżniki, już nie unikają ludzi. Na kolejnych zdjęciach i nagraniach z Tatr widać jak zbliżają się do turystów. Ci, zamiast się wycofać, robią zdjęcia z "misiem", próbują dokarmiać niedźwiedzie, a do tego zostawiają na szlakach w Tatrach resztki jedzenia. Ataki niedźwiedzi na ludzi są nieuniknione?
Jak zachować się podczas spotkania z niedźwiedziem? Tatrzański Park Narodowy instruuje, że przede wszystkim nie wolno w Tatrach schodzić z wyznaczonych szlaków i przebywać w górach po zmroku. Nie powinno się wędrować bezgłośnie i nie wolno podążać tropem niedźwiedzia. Co istotne, na teren TPN nie można wprowadzać psów. Z psem (na smyczy) można wyruszyć jedynie na Drogę pod Reglami i do Doliny Chochołowskiej. Psy mogą sprowokować drapieżniki żyjące w Tatrach.
Jeśli jednak spotkamy niedźwiedzia, nie wolno ulegać panice. Należy zachować dystans i ostrożnie się wycofywać, dając niedźwiedziowi jak najwięcej przestrzeni. Jak wyjaśnia TPN, „nawet zaniepokojone zwierzę z reguły szybko się uspokaja, gdy człowiek zamanifestuje chęć odejścia”. Nie wolno też krzyczeć i wykonywać gwałtownych ruchów. Ucieczka przed niedźwiedziem to głupi pomysł, ponieważ niedźwiedzie potrafią poruszać się z prędkością do 50 km/h, a pazury niedźwiedzi osiągają długość 3-7 cm.
Należy zachować szczególną ostrożność, gdy spotka się niedźwiadki. Matka zazwyczaj jest w pobliżu.
Źródło: Radio ZET, rmf24.pl, Zielona Interia, TVN24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
