Oceń
Ataki rekinów na ludzi? Naprawdę zdarzają się coraz częściej? Które rekiny są najgroźniejsze dla człowieka? Przedstawiamy ciekawostki o rekinach, które mają najbardziej na pieńku z ludźmi. I okazuje się, że rekiny w walce z ludźmi przegrywają...
Ataki rekinów na ludzi zdarzają się coraz częściej – brzmi mit powielany przez media. Czy słusznie uważane są za jedne z najniebezpieczniejszych zwierząt na świecie? Filmy takie jak "Szczęki", "Meg", "Piekielna głębia" i "Czarny demon" dorobiły rekinom gębę.
Które rekiny są najgroźniejsze? Gatunki zabójcze, ale...
Jak podaje National Geographic, powołując się na raport International Shark Attack File (Muzeum Florydy), w 2021 roku doszło do „137 niebezpiecznych interakcji z rekinami”, z czego 73 to ataki niesprowokowane. Rocznie rekiny zabijają średnio 10 osób. Dla porównania, hipopotamy rocznie uśmiercają nawet 500 osób.
Jak wykazały badania, spośród ponad 360 rozpoznanych gatunków rekinów, tylko w kilku przypadkach istnieją dowody, że wielokrotnie niesprowokowane zabijały ludzi. Co więcej, znanych jest 27 gatunków rekinów atakujących ludzi lub łodzie, z czego ok. 10 gatunków jest uważanych za niebezpieczne dla człowieka. Na które rekiny trzeba szczególnie uważać?
Żarłacz błękitny czyli słynny „żarłacz ludojad”
Żarłacz błękitny (great blue shark, Prionace glauca) to rekin makabrycznie żarłoczny. Zjada również małe rekiny. Je nawet kiedy nie jest głodny. Gdy całkowicie wypełni żołądek zwraca pokarm, by móc pożerać kolejne ofiary. To rekin osiągający długość do 4 m i masę 200 kg, ale pływa z prędkością 13 m/s. Do tego żarłacze błękitne często polują w zorganizowanej grupie. Nie jest to jednak rekin uważany za agresywnego.
Jak podaje Wirtualna Polska, w ciągu ponad 400 lat zanotowano zaledwie 13 ataków tego drapieżnika na ludzi, z czego zaledwie 4 zakończyły się śmiertelnie.vb Jednocześnie to zagrożony gatunek, bo co roku 20 milionów przedstawicieli tego gatunku jest odławianych.
Tawrosz piaskowy
Tawrosz piaskowy ma charakterystyczny wygląd - wydłużony pysk i długie wystające zęby. Chociaż wygląda jak monstrum z horroru, istna maszyna do mordu i masakry, to... nie jest agresywny! W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie zanotowano ani jednego śmiertelnego ataku. Co więcej, żeruje przy dnie na głębokości ok. 70 metrów. Spotykany jest również we wrakach statków.
W latach 80. i 90. ubiegłego wieku liczebność tego gatunku spadła o ponad 75%. Nie wiemy, czy się ustabilizowała, czy wciąż spada, gdyż opieramy się głównie na przypadkowych spotkania z jego przedstawicielami -mówi Avery B. Paxton z Duke University. (Kopalnia Wiedzy)
Żarłacz tygrysi
Ten rekin jest jednym z najpopularniejszych dzięki popkulturze. To żarłacz tygrysi był bohaterem filmu „Szczęki” (1975 r.). Jest rekinem odpowiedzialnym za najwięcej zanotowanych ataków na ludzi, zaraz po żarłaczach białych. Jak jednak zwraca uwagę National Geographic, w 2015 r. w USA na skutek ataków psów zmarły 34 osoby, a w wyniku ataków rekinów tylko sześć na całym świecie. Organizowane są również nurkowania (np. Tiger Beach na Hawajach) z tymi rekinami bez klatki.
Rekiny tygrysie są ważne nie tylko z powodu liczby osób, które zaatakują. Jako drapieżniki na szczycie łańcucha pokarmowego pełnią kluczową rolę w zapewnianiu równowagi w ekosystemach oceanów, ograniczając zachowanie niektórych innych zwierząt, np. żółwi morskich. W tej roli są niezbędne dla zdrowia ekosystemów traw morskich, które zamieszkuje wiele różnych gatunków- wyjaśnia National Geographic.
Żarłacz biały
Żarłacze białe to drapieżniki szczytowe, a więc znajdujące się na samej górze łańcucha pokarmowego. Zabijają nawet delfiny, małe wieloryby i lwy morskie. Mordując utrzymują jednak równowagę w ekosystemach.
Żarłacz biały to rekin zabójczy i ogromny – osiąga długość nawet 5 metrów i wagę 2,5 ton. Te rekiny nie mają naturalnych wrogów. Często widać u nich makabryczne blizny, ale są to ślady po kopulacji, którą o żarłaczy białych opisuje się jako „brutalny akt”. Co ciekawe, ten gatunek opanował niezwykłe zdolności regeneracyjne
Jak wykazano w 2019 r., w ich DNA znajdują się geny kodujące białko wspomagające szybkie krzepnięcie krwi- opisuje National Geographic.
Żarłacz tępogłowy
Żarłacz tępogłowy to jeden z najagresywniejszych rekinów z gatunku rodziny żarłaczowatych. Jako jedyny rekin wpływa do rzek. Dociera nawet 4200 km w górę Amazonki i 1200 km w górę Missisipi. Spotykamy go w jeziorze Nikaragua w Ameryce Środkowej. Osiąga 3,5 metra długości i ponad 300 kilogramów wagi. Nie jest to największy rekin świata, ale potrafi zabijać nawet nawet hipopotamy.
Jak wyjaśniają badacze rekinów, żarłacze tępogłowe wyjątkowo często atakują ludzi. Ustalono dlaczego tak się dzieje. Te rekiny posiadają największy spośród wszystkich zwierząt na Ziemi poziom testosteronu. Powoduje to u nich nadmierną agresję.
Jego ofiarą padają m.in. surferzy i pływacy. Rekin robi to jednak przez pomyłkę lub w obronie terytorium. Po ugryzieniu i zrozumieniu swojego błędu zazwyczaj odpływa.
Ostronos atlantycki
Ostronos atlantycki (Shortfin mako) może nie jest wielkim rekinem (2 metry długości), ale ma inny zabójczy atut – pływa z prędkością 20 mil na godzinę. Uważany jest za najszybszego rekina. Obwinia się go o wiele ataków na ludzi. Rybakom zdarza się wciągać te rekiny na hakach na łodzi i odnoszą wówczas obrażenia. Jednocześnie ten rekin sam pada ofiarą ludzi, ponieważ jego mięso jest bazą zupy z rekina. To dlatego ten gatunek rekina jest uważany za skrajnie zagrożony wyginięciem.
Rekiny zagrożone, populacja rekinów spada
Wbrew pozorom, populacja rekinów nie rośnie. Badacze biją na alarm, że rekinom grozi wyginięcie. W latach 1970-2018 liczba rekinów na świecie zmniejszyła się o 71%.
Jak ostrzega International Union for Conservation of Nature (IUCN), obecnie aż 24 gatunki rekinów spośród 34 żyjących w oceanach uznano za „krytycznie zagrożone wyginięciem”. Jako pierwsze prawdopodobnie wyginą rekin młot i żarłacz białopłetwy. Oceaniczny białopłetwiec (Carcharhinus longimanus), niegdyś najpospolitszy rekin w wodach tropikalnych, jest obecnie uznany za krytycznie zagrożonego.
Dlaczego rekinom grozi wyginięcie? Profesor Nick Dulvy – autor badań i kierujący zespołem naukowców, wskazuje na niekontrolowane połowy rekinów, w tym polowania na rekiny dla rozrywki, głównie w strefach przybrzeżnych. Przykładowo, w Meksyku w 2018 roku na poboczu autostrady łączącej miasta La Piedad i Guadalajara, znaleziono 300 martwych rekinów. Wszystkie były wypatroszone oraz pozbawione płetw.
Badacze przypominają, że globalny połów rekinów wzrósł 18-krotnie od 1970 roku. Są zabijane głównie dla mięsa, płetw i oleju z wątroby. Liczne akweny są też kompletnie zdegradowane. Najwięcej rekinów ginie podczas połowów na Oceanie Indyjskim, gdzie przepisy i limity połowów w zasadzie w ogóle nie istnieją i nie ma nad nimi żadnej kontroli. Według oficjalnych danych, ludzie zabijają ok. 75-100 milionów rekinów rocznie
- pisze Stan Wiedzy.
Źródło: Planeta.pl, Wirtualna Polska, Ocean Conservancy, National Geographic, Media Nauka, CBS News, Brittanica, Kopalnia Wiedzy, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
