Oceń
Tatry i szokujące sceny na Giewoncie. Turysta wtargał na najpopularniejszy szczyt w Tatrach coś, co mogło doprowadzić nawet do śmierci osób na szlaku. To już szczyt wszystkiego! Wejście na Giewont po łańcuchach dla wielu osób mogło się skończyć tragedią przez zachowanie jednego człowieka! Chłopie, czyś ty oszalał?
Tatry to nie tylko szczyty, najpiękniejsze szlaki, doliny, przełęcze i szarlotka w schroniskach. Ostatnio to coraz częściej nieodpowiedzialni turyści narażający życie swoje i innych osób. W polskich górach roi się od szaleńców, którzy próbują zdobyć szczyt głupoty. W internecie właśnie pojawiło nagranie wideo na którym widzimy mężczyznę wnoszącego rower elektryczny na Giewont. Jak informuje rmf24.pl, Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego stara się ustalić dane mężczyzny, który dokonał tego „wyczynu”.
Wniósł to na Giewont. Mógł pozabijać turystów w Tatrach [WIDEO]
Turysta wchodzący z rowerem na Giewont wywołał burzę w sieci. Nagrano go w minioną niedzielę. Świadkowie twierdzą, że "rowerzysta" pokonał ze sprzętem nawet łańcuchy na Giewoncie. Jak na razie pozostaje nieuchwytny. I pozostanie bezkarny?
Było bardzo dużo turystów na szlaku i przy łańcuchach na Giewoncie. Jeden zły ruch, gdyby rower spadł, mogło się to skończyć tragicznie- powiedział reporterowi RMF FM pan Paweł.
Pojawiają się kolejne głosy ekspertów, że „rowerzysta” powinien zostać surowo ukarany. Gdyby rower spadł albo strącił kamienie, mógłby poważnie ranić ludzi poniżej. Mogli zostać też strąceni w przepaść przez spadający rower. Takie obrażenia na tym tatrzańskim szlaku mogą okazać się śmiertelne. Tak się składa, że w momencie gdy mężczyzna targał rower po zboczu Giewontu, było tam bardzo tłoczno. Co gorsza, aktualnie w Tatrach warunki są dość trudne i zdradliwe, można napotkać niebezpieczne oblodzenia na szlakach. To chyba cud, że nikomu nic się nie stało!
Nie był to pierwszy "cyklista" na Giewoncie. Przegląd Sportowy przypomina, że w 2013 roku głośno było o mężczyźnie, który wniósł rower na szczyt Giewontu i postawił go pod zabytkowym krzyżem. Chodziło o zakład z kolegą. Straż ochrony parku chciała wlepić mu mandat wynoszący 1000 złotych. Turysta mandatu nie przyjął, sprawa trafiła do sądu. Szef straży Tatrzańskiego Parku Narodowego Edward Wlazło wyjaśnił, że turysta złamał aż trzy zakazy: zaśmiecił teren chroniony poprzez porzucenie roweru, wszedł na teren parku w nocy, a przebywanie w Tatrach po zmroku jest zakazane, i stworzył zagrożenie dla przebywających na Giewoncie turystów
Quiz: Tatry i Zakopane - mega quiz o górach
Jak zwraca uwagę rmf24.pl, turystykę rowerową w Tatrzańskim Parku Narodowym można uprawiać tylko na udostępnionych do tego celu szlakach lub drogach.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szlak na Morskie Oko - informacje, opis trasy
Szlaki rowerowe w TPN:
- Droga pod Reglami: od Wielkiej Krokwi do Siwej Polany w Dolinie Chochołowskiej
- Dolina Chochołowska: od Siwej Polany do schroniska na Polanie Chochołowskiej
- Kuźnice - schronisko na Polanie Kalatówki
- Dolina Suchej Wody - schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej
- Małe Ciche - Zazadnia - Zgorzelisko - Tarasówka
- Małe Ciche - Lichajówki - Murzasichle
Rowerzystów w Tatrzańskim Parku Narodowym, podobnie jak pozostałych turystów, obowiązuje także ograniczenie polegające na zamknięciu wszystkich szlaków turystycznych od zmierzchu do świtu w terminie od 1 marca do 30 listopada. Zamknięte dla rowerów są droga do Morskiego Oka i Dolina Kościeliska. Na obu tych szlakach panuje bardzo duży ruch turystyczny. Ich udostępnienie dla rowerzystów mogłoby prowadzić do kolizji z pieszymi turystami.
Źródło: Tatrzański Park Narodowy, RMF24.pl, Przegląd Sportowy, Radio ZET, Polsat News
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
