Oceń
Ta żaba to kurczak. Bez jaj. Gigantyczne żaby z Karaibów nazywane są „kurczakami górskimi”. Wow, imponujące z nich płazy! Niestety, gatunek sklasyfikowany jest jako krytycznie zagrożony wyginięciem. Trzy osobniki trafiły właśnie do zoo w Polsce - ocalimy gatunek?
Ta żaba to kurczak. Polska uratuje niezwykły gatunek?
Kurczak górski, żaba olbrzymia, żaba gigant, giant ditch frog – niezależnie jakiej nazwy użyjemy (wzięła się od tego, że żaba ta była lokalnym przysmakiem), to płazy Leptodactylus fallax zawsze robią wrażenie. Mają ok. 20 centymetrów i ważą nawet kilogram. Rechoczą tak głośno, że słychać je z 200 metrów. Niestety, to ostatnia okazja, żeby je spotkać i usłyszeć.
Prowadzą nocny tryb życia. Żywią się świerszczami, ale mogą zapolować również na dużo większe ofiary takie jak pająki. Nie rozmnażają się w wodzie, jak większość innych płazów. Samica kopię norę, w której składa jaja- pisze o „kurczakach górskich” Ogród Zoologiczny w Gdańsku.
Populacja żyjącego na karaibskiej Dominice gatunku drastycznie się skurczyła. Zniknęło nawet 99% tych niezwykłych płazów. To ich ostateczny koniec? Zoo w Gdańsku może być ostatnią deską ratunku dla zagrożonego gatunku.
Kurczak górski to żaba. Skrajnie zagrożony gatunek uratuje polskie zoo?
Zgodnie z najnowszymi badaniami, tych niezwykłych żab pozostało na wolności jeszcze tylko 20-50 osobników. Co prawda żaby giną przez zmiany klimaty, polowania ze strony ludzi, polujące koty domowe i na ruchliwych drogach., to jednak tym razem to nie działalność człowieka jest głównym „killerem” zagrożonego gatunku. Jak ustalili Badacze z Londyńskiego Towarzystwa Zoologicznego, wielkie żaby dziesiątkuje grzybicza choroba skóry: chytridiomikoza. Wywoływana jest przez grzyby z rodzaju Batrachochytrium. Powodują spadek transportu elektrolitów w naskórku. Finalnie dochodzi do zatrzymania akcji serca.
Naukowcy chcą opracować szczepionkę na chytridiomikozę. Rozpoczął się wyścig z czasem, bo zanim naukowcy ogłoszą sukces, płazów Leptodactylus fallax może już nie być na świecie. W ramach programu "Mountain Chicken Recovery Program" trwa walka o przywrócenie populacji wielkich żab na Dominice i wyspie Montserrat do 2034 roku.
Zauważono, że część okazów potrafi przeżyć bardzo długo w skażonym grzybem obszarze i nie ulec chorobie. Wykształcenie się odporności u części płazów można wykorzystać w pracach nad remedium. Zespół badawczy, zliczający populację żab na Dominice, pobrał wymazy z ust płazów i planuje przebadać je na obecność potencjalnych przeciwciał- podaje Interia.pl.
Nadzieją na ocalenie tego gatunku może być kilkadziesiąt osobników rozmnażanych w ogrodach zoologicznych. I co ważne – w lutym 2025 roku ogłoszono, że te żaby zamieszkały także w gdańskim zoo. Niestety, na razie nie będziecie mogli ich zobaczyć.
Najpierw przyjechały dwie samiczki z Niemiec, Düsseldorfu – Genowefa i Gertruda. Dziewczyny mają 5 lat, więc są już w wieku gotowym do rozrodu. Samiec Gustaw jest o rok młodszy i trafił do nas z Norden Ark w Szwecji. Zwierzęta nie będą widoczne dla zwiedzających, ich hodowla będzie miała miejsce na zapleczu pawilonu. Aktualnie samice mają swoje lokum, a samiec swoje, będziemy je łączyć w okresie lęgowym opowiedziała Daria Zwierzchowska, opiekunka gadów i płazów z gdańskiego ZOO. (TVN24)
Źródło: Ogród Zoologiczny w Gdańsku, Radio ZET, Interia, Mountain Chicken Recovery Program, TVN24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
