Oceń
Tatry i dramatyczna akcja ratunkowa TOPR. Jak podaje rmf24.pl, turysta w nocy utknął na szlaku z Morskiego Oka na Rysy. Przygotowanie do wyprawy w góry zimą i sprzęt? Oczywiście BRAK!
Tatry zimą to niebezpieczne miejsce. Przekonał się o tym samotny turysta, który utknął w rejonie tzw. Kamienia na szlaku z Morskiego Oka na Rysy. Nie miał sprzętu do poruszania się zimą w górach, a także nie nosił ciepłej odzieży. Ratownicy TOPR uratowali mu życie.
Szlak na Rysy i akcja ratunkowa TOPR. Dramat w Tatrach
Ratownicy TOPR w nocy ratowali turystę, który chciał zdobyć Rysy zimą. Jak informuje rmf24.pl, akcja ratunkowa zakończyła się o godz. 1.30 z wtorku na środę. Wiadomo również, że turysta ok. godz. 19 zadzwonił do centrali TOPR w Zakopanem z prośbą o pomoc w zejściu.
Według relacji ratowników turysta wyruszył bez odpowiedniego planu zdobycia Rysów i nie miał żadnego sprzętu do zimowej turystyki, w tym raków, detektora lawinowego, sondy i łopatki, a nawet odpowiedniej odzieży- informuje rmf24.pl.
W wyprawie wzięło udział 4 ratowników TOPR. Po dotarciu do turysty i zaopatrzeniu go w brakujący sprzęt i ubranie, wykorzystując techniki linowe, sprowadzili go do schroniska nad Morskim Okiem. Służby górskie ostrzegają, że chociaż dolnych partiach Tatr na szlakach panuje wiosenna aura, to na tatrzańskich szczytach wciąż są warunki zimowe. Co więcej, obowiązuje 2. stopień zagrożenia lawinowego.
Turyści nie wyciągają żadnych wniosków. Przecież w ostatnich w Tatrach zeszły groźne lawiny, a TOPR ratował ludzi spod śniegu. Mimo apeli o ostrożność turyści nadal wyruszają w zimowe Tatry bez sprzętu i odpowiedniej odzieży, nie zważając na ostrzeżenia lawinowe.
Źródło: Planeta.pl, TOPR, PAP, rmf24.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
