Oceń
Całun Turyński i niezwykłe odkrycie na płótnie. Odkryto ślady DNA o zaskakującym pochodzeniu. Wyniki badań, które ujawnili naukowcy, rzucają nowe światło na autentyczność i historię Całunu Turyńskiego. Mogą uderzyć nie tylko w religijne dogmaty, ale też dotychczasową wiedzą naukową o Całunie Turyńskim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe odkrycia dotyczą DNA na Całunie Turyńskim.
- Dlaczego na Całunie Turyńskim znaleziono ślady indyjskiego DNA.
- Co wykazują nowe badania dotyczące autentyczności Całunu Turyńskiego.
- Które organizmy zwierzęce i roślinne pozostawiły ślady na Całunie Turyńskim.
Całun Turyński - nowe badania i odkrycie. Nie tylko ludzkie DNA
Całun Turyński i ponowne badania - takiego odkrycie nikt się nie spodziewał. Włoscy naukowcy z Uniwersytetu Padewskiego, pod przewodnictwem Gianniego Barcacci, zbadali materiał zebrany z płótna w 1978 roku. Wykazali obecność ludzkiego DNA. Co więcej, po dokładnej analizie Całunu Turyńskiego okazało się, że niemal 40 proc. tych śladów pochodzi z linii indyjskiej ("materiał genetyczny powszechnie występujący u ludzi w zachodniej Eurazji oraz na Bliskim Wschodzie, m.in. wśród Druzów"). Jakby tego było mało, na płótnie wykryto nie tylko materiał genetyczny człowieka. To definitywny dowód na to, że Całun Turyński to mistyfikacja, a nie prawdziwa relikwia?
Ślady DNA odkryte na Całunie Turyńskim
Wyniki najnowszych badań przedstawiono na łamach czasopisma "Biorxiv". Naukowcy ogłosili, że "zrekonstruowany mikrobiom ujawnia bogatą mozaikę licznych mikroorganizmów powszechnie występujących na ludzkim naskórku". A do tego na Całunie Turyńskim zidentyfikowano materiał genetyczny zwierząt domowych, takich jak psy i koty, a także zwierząt gospodarskich, w tym koni, krów i owiec. Zidentyfikowano również ślady skorupiaków, ryb i owadów.
Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Naukowcy wykryli materiał genetyczny kotów, psów, zwierząt gospodarskich, w tym kur, bydła, kóz, owiec, świń i koni, dzikich zwierząt, w tym jeleni i królików, a nawet niektórych gatunków ryb - m.in. barweny i dorsza atlantyckiego. Jeśli chodzi o rośliny, na Całunie Turyńskim odkryto DNA marchwi, papryki, pomidorów, kukurydzy, ziemniaków i różnych gatunków pszenicy- pisze TVN24 o odkryciu na Całunie Turyńskim.
Zastanawiacie się skąd indyjskie DNA na Całunie Turyńskim? Naukowcy wskazują na powiązania handlowe między Indiami a Morzem Śródziemnym. Zapewne len, z którego wykonany jest Całun Turyński, mógł mieć jakiś kontakt z doliną Indusu za pośrednictwem handlu prowadzonego przez Rzymian. Być może po prostu materiał powstał w Indiach. Zwrócono uwagę, że "Całun Turyński miał styczność z wieloma osobami, co utrudnia identyfikację jego pierwotnego DNA".
Jak wyjaśnia Gianni Barcacci, najnowsze odkrycie znacząco komplikuje teorię o autentyczności Całunu Turyńskiego. Materiał jest mocno zanieczyszczony ("różnorodność materiału roślinnego i zwierzęcego"), więc być może nigdy nie poznamy jego prawdziwej historii i pochodzenia.
Całun Turyński jest autentyczną relikwią? Historia, badania i teorie
Czy Całun Turyński jest autentyczny i naprawdę widzimy na nim twarz Jezusa? Według tradycji chrześcijańskiej, kiedy umarł Jezus, jego ciało zawinięto w płótno (nazwane Całunem Turyńskim, tzw. Piątą Ewangelią). Co ciekawe, o Całunie wspominają m.in. Ewangelie Marka, Mateusza, Łukasza oraz Jana, ale tak naprawdę odnaleziono go dopiero w średniowieczu. Po tym jak relikwia była wielokrotnie przewożona, niemal spłonęła w pożarze, trafiła do Turynu.
Co ciekawe, niedawno Cicero Moraes, brazylijski projektant cyfrowy 3D i ekspert od cyfrowych rekonstrukcji historycznych, stwierdził, że Całun Turyński mógł owijać nie ciało człowieka, lecz rzeźbę lub płaskorzeźbę. Taka matryca mogła być wykonana z drewna, kamienia lub metalu i barwiona lub nawet podgrzewana tylko w miejscach styku, co dało obserwowany wzór. Moraes wykorzystał skan 3D i sztuczną inteligencję, by zbadać Całun Turyński.
Całun Turyński to "mistrzowskie fałszerstwo"?
Walter McCrone w 1980 roku ogłosił, że wizerunek na Całunie został namalowany ok. 1355 roku. Jego zdaniem, to dzieło fałszerzy, którzy chcieli przyciągnąć wiernych do świątyni. Czy namalowali na płótnie wizerunek Jezusa? Eksperci zwracają uwagę, że farba wniknęłaby głębiej w materiał. Tymczasem „głębokość nieznanego czynnika, który wywołał obraz” nie przekracza kilkunastu do 20 mikrometrów”. Co więcej, w 1978 r. grupa naukowców STURP (Shroud of Turin Research Project) ogłosiła, że w badanych fragmentach tkaniny nie ma żadnych farb ani pigmentów. Wojciech Zając z Instytutu Fizyki Jądrowej im. Henryka Niewodniczańskiego PAN, autor pracy "Całun Turyński jako obiekt badań fizykochemicznych", zapewnił, że na Całunie turyńskim nie znaleziono śladów używania farby. Wyjaśnił, że wizerunek Jezusa na pewno nie jest fotografią analogową. Zaznaczył jednak, że „nie ma w tej chwili jednoznacznej identyfikacji, jaki proces fizykochemiczny mógł doprowadzić do powstania tego wizerunku”.
Ile lat ma Całun Turyński? Niejasności i utrudnione badania
Na naukowy konsensus się nie zanosi. Badania Całunu Turyńskiego są utrudnione, bo w Turynie nie znajduje się w pełni oryginalne płótno. Badacze zwracają uwagę, że przeszło liczne konserwacje. Przykładowo, siostry klaryski naprawiły uszkodzenia, wszywając w nadpalone fragmenty 16 płóciennych łat, ponieważ Całun został nadpalony w 48 miejscach.
Kościół a Całun Turyński
Sam Kościół wydaje się unikać jednoznacznej deklaracji. Papież Jan Paweł II zachęcił w 1998 roku, aby do badania Całunu przystępować bez żadnych uprzedzeń i by nie uznawać za pewnik niczego, co nie zostało udowodnione. Stwierdził również, że "Całun Turyński jest wyzwaniem dla rozumu".
Źródło: Radio ZET / History.com /National Geographic / CNN / Journal of Medieval History / The Heritage / Independent / Vatican News / Archaeometry / Popular Mechanics
Oceń artykuł
