Oceń
Obraz „Mona Lisa” Leonarda da Vinci to wybitne dzieło sztuki, które widzieliście tysiące razy. Choć powinniśmy wiedzieć o nim już wszystko, badania i analizy ujawniają kolejne tajemnice portretu. Co kryje się pod farbą? Francuski naukowiec twierdzi, że "pod Moną Lisą znajduje się portret innej kobiety".
- Pascal Cotte i analiza Mona Lisy. Co Leonardo da Vinci ukrył na obrazie?
- Co odkrył Cotte pod wierzchnią warstwą Mony Lisy?
- Dlaczego Mona Lisa zmieniła się przez lata?
- Najważniejsze informacje o Mona Lisie
Mona Lisa, odkrycie na obrazie. Co zamalował Leonardo da Vinci?
Mona Lisa, czyli obraz, który namalował Leonardo da Vinci, to wciąż liczne tajemnice i kolejne pytania. Naukowcy i krytycy sztuki analizowali go i badali niezliczoną ilość razy, a jednak wciąż wiele zagadek pozostaje nierozwiązanych. Nawet zagadkowy uśmiech Mona Lisy był sporem dyskusji i analiz. Toczą się nawet dysputy czy Mona Lisa ma brwi. Jakby tego było mało, francuski naukowiec, Pascal Cotte, uważa, że "pod Moną Lisą znajduje się portret innej kobiety"... a może nawet więcej obrazów? Czy naprawdę Leonardo da Vinci pod przedstawieniem Lisy Gherardini ukrył inne portrety?
Mona Lisa - badania obrazu i sekrety pod farbą
Cotte już w 2015 roku ogłosił, że pod warstwą farby Leonardo da Vinci ukrył drugi obraz, na którym namalował Mona Lisę. Wywnioskował to przeprowadzeniu 10-letnich badań. Sporządził nawet rekonstrukcję tego pierwszego obrazu. Przedstawia obraz siedzącej osoby, spoglądającej w bok.
Jak wyjaśnia National Geographic, Cotte skorzystał z nowatorskiej metody zwanej Layer Amplification Method (LAM). Polega ona na naświetlaniu obrazu seriami intensywnych impulsów światła. Kamera wykonuje w tym czasie pomiary światła odbijanego, co pozwala ustalić co znajduje się pomiędzy warstwami farby. Jak wyjaśnia Cotte, „dzięki LAM zdejmujemy warstwy farby jak warstwy cebuli”.
Autentyczna Mona Lisa ukryta pod farbą?
Cotte uważa, że to co widzimy na obrazie, to druga wersja portretu - „Mona Lisa, którą widzimy na obrazie, to zupełnie inna kobieta, niż ta namalowana pierwsza”. Autentyczna Mona Lisa znajduje się pod warstwą farby, a z jakiegoś powodu Leonardo da Vinci ją zamalował. To kobieta o zupełnie innej fizjonomii twarzy i w przeciwieństwie do Mona Lisy, odwraca swój wzrok od widza.
Na tym jednak nie koniec sensacji. Cotte twierdzi, że pod wierzchnią warstwą farby mogą kryć się jeszcze dwa inne obrazy – zarys portretu osoby oraz obraz w stylu Madonny Leonarda da Vinci, noszącej przybranie głowy z pereł.
Brytyjski profesor Martin Kemp uważa, że jeśli Leonardo da Vinci ukrył inne portrety pod Mona Lisą, to nie stanowią niezależnych portretów innych kobiet. Powstały zapewne w procesie tworzenia Mona Lisy i są "śladami twórczej ewolucji portretu".
Należy zaznaczyć, że Pascal Cotte to nie szaleniec ani wyznawca teorii spiskowych. Jest szanowanym naukowcem w dziedzinie fotografii, założycielem „Lumiere Technology” i wynalazcą cyfrowo-optycznej kamery multispektroskopowej. A jednak naukowcy i krytycy sztuki odnoszą się sceptycznie do jego wyników badań Mona Lisy. Przedstawiciele Luwru, w którym znajduje się Mona Lisa, nie odnoszą się do jego teorii.
Mona Lisa, historia obrazu. Da Vinci nie dokończył portretu
Leonardo da Vinci nigdy nie uznał Mona Lisy za ukończone dzieło. Chociaż dzieło sztuki powstawało w latach 1503–1507, to jak wyjaśnia Cotte, było poprawiane przez artystę do 1519 roku (data śmierci). Przez lata Mona Lisa diametralnie się zmieniła - "w pierwotnej wersji trzymała w dłoni skraj kocyka, który przyciskała do brzucha”, co potwierdzają ślady farby w okolicach dłoni oraz ułożenie jej prawej ręki modelki. Artysta później fragment kocyka miał zamalować.
Quiz: Słynne obrazy i malarze. Test wiedzy z malarstwa
Co ciekawe, całej Mona Lisy nigdy nie zobaczymy. Wiadomo, że obraz przycięto wzdłuż bocznych krawędzi, więc brakuje kolumn loggii, w której siedziała modelka. Nie jest też tajemnicą, że w ramach konserwacji nałożono na obraz warstwy lakieru, przez co Mona Lisa straciła intensywność kolorów.
Słynna Gioconda wyglądała kiedyś zupełnie inaczej. Była namalowana w innej tonacji kolorystycznej. Dziś dominują w dziele barwy: brązowa, zielona i żółta. A 500 lat temu skóra przedstawionej na obrazie kobiety była lekko różowa, a pejzaż za jej plecami skrzył się bielą i błękitem- wyjaśnia „Rzeczpospolita”
CIEKAWOSTKA: Za panowania Ludwika XIV Mona Lisa wisiała w sypialni i podobno w łazience. Długo nikt nie zwracał na nią uwagi.
Źródło: BBC / National Geographic / Radio Zet / Journal of the American Chemical Society
Oceń artykuł
