Oceń
Historyczna tajemnica odkryta. Minęło niemal 140 lat od zatonięcia statku F.J. King i nikt już chyba nie wierzył, że "statek widmo" istnieje. Tymczasem badacze z Wisconsin Underwater Archeology Association ogłosili, że wreszcie udało się odkryć legendarny wrak. Przez te lata mieliśmy go dosłownie pod nosem!
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak udało się zlokalizować wrak statku F.J. King.
- Co stało się z załogą szkunera podczas jego ostatniej podróży.
- Które technologie posłużyły do odnalezienia wraku na dnie jeziora Michigan.
- Dlaczego wrak F.J. King stał się legendą dla poszukiwaczy.
Słynny wrak odnaleziony. "Statek widmo" w jeziorze Michigan
Sensacyjne odkrycie. Badacze z Wisconsin Underwater Archeology Association odnaleźli wrak statku F.J. King. Jak informuje CNN, „statek widmo został wreszcie zlokalizowany”. Spoczywał na dnie jeziora Michigan, niemalże pod nosem poszukiwaczy, ale mimo dekad poszukiwań, nikt nie potrafił go zlokalizować. Jak udało się odnaleźć statek, który wydawało się, że zniknął na zawsze?
F.J. King to drewniany szkuner zbudowany w 1867 roku, by obsługiwać handel między portami Wielkich Jezior. Mierzył 44 metry i przewoził głównie zboże, drewno i rudę żelaza. We wrześniu 1886 roku wyruszył w ostatnią podróż. Został pokonany przez nocny sztorm. Kapitan William Griffin nakazał załodze ewakuację na jolach i mogli już tylko patrzeć jak jednostka idzie na dno.
Statek widmo, legenda z jeziora Michigan
Już kilka tygodni po zatonięciu statku, miejscowy latarnik opowiadał o masztach statku wystających z tafli jeziora. W rybackie sieci wpadały fragmenty wraku. Rozpoczęły się poszukiwania, ale statek jednak jakby wyparował. Został legendą o której opowiadali sobie łowcy wraków, a jego lokalizacja stała się rozpalającą wyobraźnię tajemnicą. Lokalny klub nurkowy w Green Bay obiecywał nawet 1000 dolarów nagrody za wskazanie miejsca zatonięcia. Gdy już wydawało się, że po wsze czasy pozostanie jedynie legendą, nagle nastąpił przełom.
Odkryli wrak statku widmo. Jakie historyczne tajemnice ukrywają Wielkie Jeziora?
Historyk morski Grendon Baillod odkrył artykuł z lokalnej gazety z 1886 r., w którym latarnik William Sanderson wskazywał możliwą lokalizację wraku. Ruszyły poszukiwania, podczas których wykorzystano nowoczesną technologię sonarową. Finalnie wrak odkryto zaledwie 0,8 km od wskazanego miejsca. Zdalnie sterowane statki potwierdziły, że niedaleko Baileys Harbor spoczywa wrak statku F.J. King.
Wraki w Wielkich Jeziorach
Jak informuje CNN, na wraku statku F.J. King się nie skończy. Poszukiwacze wraków i archeolodzy dostali wiatru w żagle. Przecież Wielkie Jeziora (Great Lakes) skrywają jeszcze mnośtwo wraków do odkrycia. W samym jeziorze Michighan mogą być ich setki. Na razie jednak archeolodzy muszą skupić się na wraku statku F.J. King. Mają co badać. Niektóre fragmenty statku, w tym koło sterowe, zachowały się w naprawdę dobrym stanie.
Źródło: Radio ZET / The New York Times / CNN
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
