Oceń
Kultowe akcesoria kuchenne z okresu PRL. Patrzysz na to zdjęcie i zastanawiasz się do czego służył ten sprzęt? Na pewno widziałeś taki "drewniany grzybek" u babci w kuchni, szufladzie ze szpargałami lub w pawlaczu. Pewnie cię zaskoczymy, ale to po prostu śrubowy dziadek do orzechów. Wyjaśniamy skąd wzięła się jego nazwa oraz przybliżamy jego ciekawą historię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Drewniany dziadek do orzechów z PRL
- Jak działa dziadek do orzechów?
- Skąd nazwa dziadek do orzechów?
- Historia dziadka do orzechów
- Ile kosztuje drewniany dziadek do orzechów?
Dziadek do orzechów z PRL
Ten kultowy przedmiot z kuchni PRL wygląda niepozornie, ale kiedyś trudno było wyobrazić sobie bez niego robienia wypieków. Był niezawodny. Drewniany dziadek do orzechów (po niemiecku Nusknacker) nie potrzebował prądu, baterii ani skomplikowanego mechanizmu. Wystarczyło włożyć orzech i przekręcić śrubę. Dzisiaj tego typu retro akcesoria kuchenne wracają na aukcje, targi staroci i są obecne w kuchniach urządzanych w stylu vintage. Niektóre kosztują zaledwie kilkadziesiąt złotych, inne sprzedający wyceniają na setki złotych. Sentyment i niezawodność mają swoją cenę. Okazuje się, że zwykły dziadek do orzechów skrywa niezwykłą historię mającą korzenie w Niemczech.
Quiz: Dla „wychowanych w PRL”. Ile produkcji dla dzieci pamiętasz?
Drewniany dziadek do orzechów z PRL ma prostą konstrukcję: śrubę i uchwyt, który pozwala docisnąć orzech znajdujący się w środku. To jeden z tych przedmiotów, które dla młodszych osób mogą wyglądać jak dziwna ozdoba i bibelot. Jednak dawniej, jesienią i zimą, gdy na stołach pojawiały się orzechy włoskie i laskowe, dziadek do orzechów codziennie był w użyciu. Sprzęt prosty i skuteczny, który może służyć przez wiele pokoleń.
Historia dziadka do orzechów
Historia dziadka do orzechów jest znacznie starsza niż Polska Rzeczpospolita Ludowa. Odłóżcie chwilowo na bok skojarzenia z baśnią E.T.A. Hoffmanna i muzyką baletową Piotra Czajkowskiego. W Polsce nazwa „dziadek do orzechów” funkcjonowała prawdopodobnie od XVIII wieku, a samo urządzenie pochodzi z Niemiec.
Skąd wzięła się nazwa „dziadek do orzechów”?
Drewniany dziadek do orzechów narodził się w XV wieku w Saksonii, w okolicach niemieckich miasteczek Grünhainichen i Seiffen, blisko granicy z Czechami. Niektóre źródła podają, że biedna ludność górnicza wieczorami strugała drewniane zabawki dla dzieci, np. figurki zwierząt, bajkowych bohaterów, królów i rycerzy. Z czasem zaczęto dodawać do tych figurek prosty mechanizm, który posłużył do rozłupywania orzechów. Jak podaje Kurier Wileński, "pierwszą masową produkcję dziadków do orzechów przy użyciu tokarki uruchomił w 1872 r. Wilhelm Fuchner".
Z czasem nazwa zaczęła funkcjonować jako określenie całej grupy przyrządów służących do rozłupywania orzechów. Dawniej używano także innych określeń, między innymi orzechołom, ząb, ciskawka, tłuczek i kleszczyki.
Ile kosztuje stary dziadek do orzechów?
Coraz więcej osób chce kupić starego dziadka do orzechów z PRL. Jednak znalezienie oryginalnego urządzenia z tamtych lat to twardy orzech do zgryzienia. No i oczywiście trzeba sporo zapłacić. W ofertach można znaleźć drewniane egzemplarze za kilkadziesiąt złotych, ale są również przedmioty wystawiane za nawet 200 złotych.
Jak podaje National Geographic, w Olsztynku na Mazurach, w sali wystawowej Muzeum Budownictwa Ludowego, można oglądać aż 400 dziadków do orzechów z całego świata.
Źródło: Radio ZET, Planeta.pl, Wikipedia, National Geographic
Oceń artykuł
