18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Klif Orłowski się osuwa

Atrakcja nad Bałykiem znika. "Wali się, zagrożenie życia"

24.04.2025  10:40
Gdynia, Orłowo, Klif Orłowski, rezerwat i plaża
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER/East News

Klif Orłowski w Gdyni to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce. Niestety, ta niezwykła atrakcja nad Bałtykiem znika. Jak podaje Radio ZET, "pomnik przyrody może przestać istnieć i nasze wnuki już go nie zobaczą". Czy Orłowski Klif można jeszcze uratować? A może władze Gdyni i naukowcy dosłownie doszli do ściany? Co gorsza, już teraz pomnik przyrody stał się zabójczo niebezpieczny, co Polacy lekceważą, ryzykując życie. 

Atrakcja nad Bałykiem znika. "Wali się, zagrożenie życia"

Klif Orłowski (dzielnica Orłowo) to wizytówka Gdyni i jedno z najbardziej malowniczych miejsc na polskim wybrzeżu. Jest popularnym celem spacerów zarówno mieszkańców Trójmiasta, jak i turystów z całej Polski. Wzdłuż klifu wiedzie nadmorska trasa spacerowa do Sopotu. Zachwyca swoją wyjątkową urodą i niezwykłym położeniem. Największe przewyższenie dochodzi do 40 metrów ponad poziom morza w Zatoce Gdańskiej. Niestety, to miejsce ulega destrukcji i znika. I już teraz stanowi śmiertelne zagrożenie.

uszkodzony Klif Orłowski
uszkodzony Klif Orłowski Fot: Karol Makurat/REPORTER/East News

Orłowski Klif jest dziełem procesów erozyjnych trwających od tysięcy lat. Zbudowany jest głównie z gliny morenowej pochodzenia lodowcowego. Rozciąga się on na długości 650 metrów. Strome zbocza klifu pokrywają liczne warstwy gliny i piasku, które ukazują historię geologiczną tego regionu. Widok ze szczytu Klifu Orłowskiego jest niezapomniany – rozciąga się stąd panorama na Zatokę Gdańską, a przy dobrej pogodzie można dostrzec nawet Półwysep Helski.

Klif Orłowski znika - ludzie ryzykują życie, grozi zawaleniem

Klif Orłowski jest częścią Kępy Redłowskiej, rezerwatu przyrody chroniącego unikalne lasy bukowe, roślinność nadmorską i liczne gatunki ptaków. To również ważne miejsce dla artystów i miłośników fotografii, którzy często wykorzystują jego malownicze krajobrazy jako inspirację.

Mimo zakazów, na klifie oraz na plaży pod klifem nie brakuje turystów. Ryzykują życie. Stromy brzeg morski Kępy Redłowskiej w Gdyni w każdej chwili może runąć na ludzi. Niedawno zginął tam człowiek, ale kolejne osoby coraz bardziej ryzykują. Dodatkowo obciążają klif i przyspieszają jego zniszczenie.

Klif Orłowski w Gdyni
Klif Orłowski w Gdyni Fot: Karol Makurat/REPORTER/East News

Czas Klifu Orłowskiego jest już policzony. Dochodzi do kolejnych osunięć w Redłowie, na plażę spadają wielkie bryły gliny i drzewa. Teren Klifu Orłowskiego jest zamknięty dla zwiedzających. Spacerowanie plażą pod klifem jest surowo zabronione i ryzykowne. Zabronione jest chodzenie po rezerwacie Kępa Redłowska poza wyznaczonymi trasami. Inspektorat Ochrony Wybrzeża Urzędu Morskiego w Gdyni nie ma jednak kompetencji, by zamknąć teren pod skarpą. Montuje jedynie kolejne tablice ostrzegające przed niebezpieczeństwem i zakazujące chodzenia przy osuwającym się klifie.

Polacy ostrzeżenia lekceważą. Łażą po samej krawędzi klifu, siedzą na niej, imprezują, robią selfie. Wiele osób stoi na dole, beztrosko wpatrując się w pękającą ścianę. Niektórzy po tej ścianie próbują się nawet wspinać. 

Gdynia, Orłowo, klif orłowski
Gdynia, Orłowo, klif orłowski Fot: Marek BAZAK/East News

Urząd Morski w Gdyni ostrzega - w każdej chwili może dojść do osunięcia i zawalenia się klifu! Fakt przypomina, że w kwietniu 2024 roku ze szczytu Klifu Orłowskiego spadł i zginął mężczyzna. 

Quiz: Znasz polskie zabytki? Test wiedzy o Polsce

Pixabay
1/19 Jaki polski zabytek jest na zdjęciu?

Klif Orłowski się osuwa. Czy to miejsce można uratować?

Jak podaje Gdynia.pl, obsuwanie się klifu jest procesem naturalnym. Przyspieszają go sztormy i łagodne zimy. Klif co roku traci od około 0,75 do 1 metra. Największe w ostatnich latach osunięcie klifu miało miejsce w 2018 roku, kiedy to osunęło się 1000 m3 ziemi. Na ścianach klifu powstają tzw. łobiny, czyli głębokie bruzdy oraz rozcięcia. Widać wyraźnie pękającą ścianę... a ludzie i tak tam idą i ryzykują!

Pada pytanie: dlaczego władze Gdyni nie ratują Klifu Orłowskiego? Co prawda kilkanaście lat temu Urząd Morski zbudował przy brzegu w kierunku klifu trzy progi z geowłókniny, każdy o długości 60 m, to na wielką akcję ratunkową dla klifu nie ma co liczyć. 

Jak podkreślają eksperci z Instytutu Oceanografii UG, Morskiego Instytutu Rybackiego i Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie, Klif Orłowski jest chroniony jako rezerwat przyrody „Kępa Redłowska” oraz część obszaru Natura 2000. U jego podnóża znajdują się chronione prawem UE kamienne rafy porośnięte bogatym zbiorowiskiem roślin i będące schronieniem dla wielu zwierząt morskich.

Orłowo, Klif Orłowski
Orłowo, Klif Orłowski Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News
Każda ingerencja inżynierska w brzeg powoduje lawinę konsekwencji dla naturalnych procesów przepływu wody, falowania i transportu rumowiska. Progi podwodne chronią obszar tylko bezpośrednio za nimi, za ostatnim progiem pojawia się znów zwiększona erozja. Żeby utrzymać plażę na miejscu, trzeba byłoby serię progów budować aż do portu w Gdańsku- wyjaśnili eksperci we wspólnym oświadczeniu. (Trójmiasto.pl)

Naturalne procesy brzegowe muszą być zachowane. Zakaz ingerencji dotyczy strefy przybrzeżnej morza wzdłuż rezerwatu w pasie o szerokości 500 metrów. Nie można więc np. zastosować "zabezpieczenia w postaci betonowych opasek, po których można spacerować, jak to jest np. na Oksywiu". Nie zostaną zamontowane podwodne falochrony osłabiające napływ fal. Poza tym, erozja i tak następuje od strony lądu.

Gdynia to jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie możemy obserwować żywy, pracujący klif. W tym miejscu ochronie podlega m.in. naturalny proces abrazji morskiej, czyli wymywania klifu przez fale, czego efektem są następujące co kilka miesięcy większe lub mniejsze osunięcia fragmentów jego ściany- wyjaśniła Magdalena Kierzkowska, rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni w rozmowie z PAP.

Los klifu jest przesądzony - "w końcu sam sobie usypie falochron naturalny z grubszego materiału (głazy), którego nie zabiorą fale".

Źródło: Gdynia.pl / Radio ZET / PAP / Trojmiasto.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się