Oceń
Trujące rośliny w Polsce? Tak, jest ich sporo, i to śmiertelnie groźnych. Jedną z tych najniebezpieczniejszych roślin jest pospolicie rosnący szczwół plamisty, znany także jako psia pietruszka, świńska wesz i pietrasznik plamisty. Objawy zatrucia tym chwastem mogą wystąpić nawet, gdy przypadkowo dotkniemy rośliny.
Szczwół plamisty - trująca roślina w Polsce. Nie pomyl z pietruszką
Szczwół plamisty (Conium maculatum) to roślina, która w Polsce powszechnie rośnie na łąkach, przy drogach, na nieużytkach, miedzach i wilgotnych łąkach. Uwaga, to roślina trująca! I co ważne, to jedna z bardziej z toksycznych roślin w naszym kraju, która na podium może znaleźć się obok barszczu sosnowskiego i szaleju jadowitego. Co gorsza, przypomina pasternak i natkę pietruszki, więc łatwo może dojść do tragicznej pomyłki. Podobno Sokrates zginął pijąc cykutę przygotowaną ze szczwołu.
Jak wygląda szczwół plamisty?
Szczwół plamisty to dwuletnia roślina z rodziny selerowatych (Apiaceae), osiągająca nawet do 2,5 metra wysokości. Wyróżnia się:
- Czerwono-fioletowymi plamkami na łodygach – stąd jego nazwa.
- Drobniutkimi, białymi kwiatami zebranymi w baldachy.
- Nieprzyjemnym zapachem, porównywanym do moczu myszy.
- Liśćmi podobnymi do pietruszki – co czyni go szczególnie niebezpiecznym.
Prawdopodobieństwo zatrucia szczwołem wiąże się z podobieństwem jego jednorocznych różyczek liści do tych pietruszki i pasternaku. Na szczęście, szczwół ma brzydki, mysi zapach- wyjaśnia Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego.
Każda część tej rośliny jest trująca i niebezpieczna dla ludzkiego zdrowia. Zawiera on m.in. koniinę (najgroźniejsza w roślinie), cykutynę, kwas mrówkowy oraz masłowy. Toksyczne związki znajdują się zarówno w kwiatach, łodygach, korzeniach oraz w liściach. Największe stężenie trucizny występuje w nasionach i młodych liściach.
Niektórzy sądzą, że po zasuszeniu roślina staje się niegroźna – to błąd! Nawet wysuszony szczwół plamisty jest toksyczny (chociaż mniej).
Objawy zatrucia szczwołem plamistym
Zatrucie szczwołem plamistym jest najgroźniejsze, gdy spożyjemy roślinę lub jej soki. Koniina działa porażająco na układ nerwowy – powoduje paraliż mięśni, w tym oddechowych. Objawy zatrucia mogą pojawić się nawet już po kilkudziesięciu minutach. Gdy dotkniemy roślinę, przeniesiemy do ust lub oczu toksynę, również mogą wystąpić poważne problemy ze zdrowiem.
Quiz: Dokończ polskie przysłowia i powiedzenia. Quiz dla polskich orłów
Objawy zatrucia pojawiają się zwykle w ciągu 30 minut do kilku godzin po spożyciu. Dawka śmiertelna dla koni wynosi ok. 2 kg rośliny, dla bydła ok. 4 kg. W przypadku dorosłych ludzi dawka śmiertelna to 6–8 g liści. Do zatrucia dochodzi czasem po zjedzeniu mięsa ptaków, które spożywały duże ilości owoców szczwołu.
Do objawów zatrucia szczwołem plamistym należą:
- Piecznie w ustach i gardle
- Ślinotok
- Rozszerzone źrenice
- Nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunka
- Zawroty głowy i osłabienie
- Trudności z mówieniem i przełykaniem, drętwienie języka
- objawy porażenia ośrodkowego i ruchowego zaczynając od dolnych części ciała – stóp, nóg, tułowia, ramion i twarzy z utratą mowy. Paraliż mięśni. Parastezje świadczące o porażeniu nerwów obwodowych
- Zatrzymanie oddechu przy zachowanej świadomości
Bez szybkiej pomocy medycznej, zatrucie szczwołem może zakończyć się śmiercią w ciągu kilku godzin. Nie ma odtrutki – leczenie polega na podtrzymywaniu funkcji życiowych i jak najszybszym usunięciu toksyn z organizmu.
Zatrucie może dotknąć nie tylko ludzi, ale i zwierzęta gospodarskie, które przypadkowo zjedzą szczwół z sianem. Szczególnie narażone są dzieci i osoby zbierające dzikie rośliny do celów kulinarnych lub leczniczych. Co ciekawe, zwierzęta często omijają tę roślinę z powodu jej zapachu przypominającego mysi mocz.
Kwitnące ziele szczwołu wykorzystywane jest do wytwarzania preparatów stosowanych w homeopatii, ale w przypadku złego rozcieńczenia i przygotowania do użycia, występuje wysokie ryzyko śmiertelnego zatrucia.
Nigdy nie zbieraj dzikich roślin do jedzenia, jeśli nie masz 100% pewności, czym są.
Źródło: Radio ZET / Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
