Oceń
Muchomor sromotnikowy to najbardziej trujący grzyb na świecie. Rośnie w Polsce i niestety, nawet doświadczeni grzybiarze czasem mylą go z grzybami jadalnymi. Jakie są objawy zatrucia muchomorem sromotnikowym? Oto najważniejsze informacje o tym rekordowo trującym grzybie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak muchomor sromotnikowy udaje jadalne grzyby.
- Dlaczego muchomor sromotnikowy jest tak toksyczny.
- Jak zmiany klimatyczne wpływają na występowanie muchomora sromotnikowego.
- Co sprawia, że muchomor sromotnikowy pełni ważną rolę w ekosystemie.
Muchomor sromotnikowy. Najbardziej trujący grzyb rośnie w Polsce
Muchomor sromotnikowy, zwany muchomorem zielonawym (Amanita phalloides), to nie tylko rekordowo trujący grzyb. To legenda, symbol i popkulturowa ikona. Od wieków budzi w ludziach lęk i fascynację, ale dziś, w świetle nowych badań, patrzymy na niego coraz bardziej świadomie. Ten niepozorny, zielonkawy grzyb, odpowiedzialny jest za nawet 90% śmiertelnych zatruć grzybami w Europie. Co ważne, rośnie również w Polsce i trafia do koszyków polskich grzybiarzy.
Quiz: Quiz z wiedzy o Polsce. Czym są proziaki? Ile Polska ma województw?
Jak rozpoznać trujące muchomory sromotnikowe?
Muchomory sromotnikowe w polskich lasach rosną zwykle tam, gdzie gleba jest żyzna, wilgotna i liściasta. Borowiki, koźlarze i podgrzybki lubią te same okolice, dlatego grzybiarze, nawet ci zaprawieni w leśnych eskapadach, muszą zachować szczególną ostrożność. Muchomor sromotnikowy wyróżnia się oliwkowozielonym kapeluszem i białą nóżką osadzoną w charakterystycznej pochwie. Doświadczony grzybiarz wie, jak łatwo muchomor sromotnikowy potrafi udawać kanię czy gołąbka. Dlatego co roku ratownicy medyczni i toksykolodzy mają pełne ręce roboty.
Zatrucie muchomorem sromotnikowym. Objawy zatrucia grzybami
W przeciwieństwie do grzybów jadalnych, muchomor sromotnikowy, tak jak stożkówka cienkotrzonowa, zawiera toksyczne związki:
- fallotoksyny (falloidyna, falloina, fallizyna, fallicydyna)
- amatoksyny (amanityna, amanina, amanullina).
Muchomor sromotnikowy powoduje zatrucia cyklopeptydowe i cytotoksyczne. I co ważne, amanityna nie jest rozkładana nawet podczas obróbki termicznej, a po zjedzeniu doprowadza do uszkodzenia komórek wątroby, trzustki i nerek (narządy miąższowe). Śmiertelna dawka amatoksyny dla człowieka wynosi poniżej 0,1 mg na kilogram masy ciała, a około 50 g grzyba może stanowić dawkę śmiertelną dla 2-3 dorosłych osób.
W przypadku zatrucia muchomorem sromotnikowym leczenie trzeba zacząć natychmiast, liczy się każda minuta. Tymczasem toksykolodzy ostrzegają że toksyczność muchomora sromotnikowego jest szczególnie groźna ze względu na opóźnione działanie. Najpierw występuje tzw. faza utajenia (okres bezobjawowy). Następnie pojawiają się gwałtowna biegunka, silne wymioty i bolesne skurcze brzucha, które łatwo pomylić ze zwykłą infekcją pokarmową. Tymczasem obecne w muchomorach amatoksyny potrafią niszczyć komórki wątroby bez żadnych wyraźnych symptomów przez wiele godzin, co usypia czujność i opóźnia leczenie.
Po krótkiej „poprawie” nagle następuje drugi, znacznie groźniejszy etap: pogarszająca się praca wątroby i nerek, żółtaczka, skrajne osłabienie, a w najbardziej dramatycznych przypadkach – niewydolność wielonarządowa. Lekarze podkreślają, że każdy, kto podejrzewa kontakt z muchomorem sromotnikowym, powinien natychmiast trafić do szpitala, nawet jeśli czuje się dobrze.
Często jednym sposobem na przeżycie jest przeszczep wątroby. Osoba zatruta muchomorem sromotnikowym musi trafić na oddział intensywnej opieki medycznej, gdzie aparatura będzie podtrzymywała funkcje życiowe do czasu znalezienia dawcy. Zgon następuje najczęściej między 4-16 dniem od zatrucia.
Cała maszyneria komórkowa w wątrobie staje. To tak, jak byśmy włożyli kij w szprychy roweru – już nie pojedzie dalej. Tak samo jest z wątrobą. Po zatrzymaniu tworzenia się RNA komórki ulegają apoptozie, czyli po prostu się rozpływają- wyjaśniła dr hab. Marta Wrzosek – biolog, mykolog, profesor UW, pracownik Ogrodu Botanicznego i wykładowca na Wydziale Biologii UW w rozmowie z PAP.
Muchomor sromotnikowy trujący, ale potrzebny
Co ciekawe, zainteresowanie tym gatunkiem grzybów rośnie w środowisku naukowym. Mykolodzy badają jego genom i sposób działania toksyn, a ekolodzy przyglądają się roli, jaką pełni w leśnych ekosystemach. Mimo złej sławy, jest to ważny element naturalnych procesów zachodzących w glebie, a jego obecność pomaga utrzymywać równowagę biologiczną. Wbrew stereotypom, w naturze nic nie istnieje „po nic”. Nawet najbardziej trujący grzyb świata ma swoje zadanie.
Źródło: PAP, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Myśliborzu, Zdrowie Radio ZET, Lasy Państwowe
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
