Oceń
Jesień, sezon grzybowy, a w lasach tłoczno od grzybiarzy. W koszykach wdzięczą się borowiki, maślaki i podgrzybki. Fakt ostrzega jednak, że prawdziwą plagą w tym sezonie są robaczywe grzyby. Czy można zjeść robaczywego grzyba, czy stanowi zagrożenie dla zdrowia? Wyjaśniamy!
Czy można jeść robaczywe grzyby? Eksperci wyjaśniają, czy to bezpieczne dla zdrowia
Jesień w Polsce to prawdziwe święto dla grzybiarzy. Lasy wypełniają się zapachem wilgotnej ziemi i borowików, a koszyki szybko zapełniają się prawdziwkami, kurkami, podgrzybkami czy maślakami. Często jednak radość psuje widok robaczków i dziurek w kapeluszach grzybów. Wiele osób zastanawia się wtedy: czy robaczywe grzyby można bezpiecznie jeść? A może lepiej zostawić je w lesie?
Jak ostrzega "Fakt", w tym roku większość grzybów jest robaczywa. Obecnie robaczywych może być nawet 90 proc. zbiorów!
Robaki w grzybach – co tak naprawdę w nich żyje?
Robaczywy grzyb to nic innego jak grzyb zaatakowany przez larwy owadów, głównie muchówek. Samice tych owadów składają jaja w owocnikach grzybów, a wyklute larwy wyjadają ich miąższ. Te małe „robaczki” to w większości przypadków larwy muchówek lub komarów grzybiarskich (owady ziemiórki), które żywią się tylko grzybnią.
Warto też wiedzieć, że robaczywość nie jest oznaką zepsucia – grzyb nadal rośnie i rozwija się, mimo że część jego wnętrza jest podjedzona.
Czy robaczywe grzyby są trujące?
Dobra wiadomość: same robaki nie są toksyczne ani trujące. Nie wytwarzają żadnych substancji niebezpiecznych dla zdrowia człowieka. Jednak to nie znaczy, że robaczywy grzyb jest w pełni bezpieczny.
Larwy powodują bowiem, że grzyb zaczyna się szybciej rozkładać. W takich warunkach mogą rozwijać się bakterie i pleśnie, które przyspieszają psucie się owocnika. Spożycie mocno zniszczonych, miękkich i ciemniejących fragmentów może skutkować:
- bólami brzucha i niestrawnością,
- nudnościami i biegunką,
- a w skrajnych przypadkach – zatruciem pokarmowym.
Eksperci podkreślają, że to nie sam robak szkodzi, ale stan grzyba. Im bardziej podjedzony, tym większe ryzyko problemów żołądkowych.
Odchody owadów to wciąż grzybnia, ale wzbogacona w bakterie. Dlatego konieczna jest wysoka temperatura, by je unieszkodliwić - wyjaśnia doktor habilitowana Marta Wrzosek, mykolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. (PAP)
Tradycje kontra nauka – co mówią doświadczeni grzybiarze?
Wielu doświadczonych zbieraczy grzybów przyznaje, że lekką robaczywość można wyciąć – odcinają podjedzone fragmenty i resztę grzyba wrzucają do koszyka. Po dokładnym oczyszczeniu i obróbce termicznej taki grzyb jest zazwyczaj bezpieczny.
Jednak mocno robaczywe egzemplarze lepiej zostawić w lesie. Po pierwsze, unikniemy ryzyka spożycia nadpsutych części, a po drugie – robaczywe grzyby odgrywają ważną rolę w ekosystemie. Stanowią pożywienie dla owadów, ślimaków i drobnych zwierząt, a pozostawione w lesie wspierają rozwój grzybni.
Obróbka termiczna – czy gotowanie zabije robaki w grzybach?
Tak! Gotowanie, smażenie czy suszenie skutecznie eliminuje wszelkie larwy owadów i większość drobnoustrojów. Jeśli grzyb wygląda zdrowo, jest jędrny i ma tylko pojedyncze dziurki, po obróbce termicznej jest bezpieczny do spożycia.
Pamiętajmy jednak o zasadzie:
„Nie jesteś pewien grzyba? Zostaw go w lesie.”
Dotyczy to zarówno gatunku grzyba (żeby uniknąć pomyłki z trującym), jak i jego stanu.
Wnioski – jeść czy nie jeść?
Podsumujmy:
- Lekko robaczywe grzyby można jeść, jeśli usuniemy podjedzone części i dobrze je ugotujemy.
- Mocno zniszczone grzyby lepiej wyrzucić lub zostawić w lesie – ryzyko niestrawności jest większe niż korzyści.
- Robaki same w sobie nie są toksyczne, ale sygnalizują, że grzyb zaczyna się rozkładać.
- Zbierajmy tylko świeże, jędrne i zdrowe okazy, by uniknąć problemów żołądkowych.
Dzięki temu grzybobranie będzie nie tylko satysfakcjonujące, ale i bezpieczne. A jeśli znajdziesz w kapeluszu małego „pasażera na gapę”, nie panikuj – to część naturalnego cyklu życia lasu.
Przygotowując się na grzybobranie weźmy ze sobą:
- Atlas grzybów albo aplikację na smartfona, dzięki czemu łatwiej zidentyfikujemy grzyba.
- Odpowiednie ubranie, adekwatne do warunków pogodowych. Przede wszystkim bluza i spodnie z długimi rękawami, nogawkami, kurtka/peleryna przeciwdeszczowa, kalosze oraz nakrycie głowy zabezpieczą nas przed deszczową pogodą oraz ukąszeniami owadów.
- Kosz, najlepiej wiklinowy. Warto, żeby pojemnik do zbierania grzybów miał sztywną konstrukcję, w workach grzyby mogą łatwo się zgnieść a w foliowych workach/reklamówkach dodatkowo grzyby zaczynają parować, co może doprowadzić do zepsucia się grzybów.
- Nożyk z osłonką ostrza. Zbierając grzyby oczyszczajmy je ze ściółki w miejscu zbierania grzybów.
- Repelent. Środek do odstraszania owadów ochroni nas przed komarami i kleszczami.
Źródło: Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łobzie , Wikipedia , Radio ZET , TVN24 / PAP
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
