18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Straszny skład kosmetyków

Masz te kosmetyki? Potworności w składzie, ostrzegamy

07.09.2025  08:19
Skład kosmetyków ujawniony
fot. Shutterstock/LightField Studios , MARIUSZ GRZELAK/REPORTER/East News

Skład kosmetyków to czarna magia... dosłownie! Do kosmetyków często trafiają składniki, których z powodzeniem mogliby użyć Gargamel, wiedźmin albo Lord Voldemort, przyrządzając magiczne eliksiry. Kiedy patrzysz na półki w drogerii, widzisz eleganckie opakowania, kuszące hasła i obietnice wiecznej młodości. Ale za błyszczącymi etykietami kryją się składniki, których pochodzenie potrafi zaskoczyć, a czasem wręcz zszokować. Śluz ślimaka, rybie łuski, jad pszczeli, rybi mlecz, sadło świstaka... lepiej sprawdź, z czego naprawdę robi się kosmetyki, które masz w łazience.

Ujawniamy prawdziwy skład kosmetyków: obrzydliwe źródła urody

Znasz skład kosmetyków, których używasz? Wiesz co tak naprawdę zawierają twoje bio eko wege kremy i lakiery? Kilka dni temu zakazano w Unii Europejskiej sprzedaży dużej grupy kosmetyków, które zawierały toksyczny i rakotwórczy składnik. W kosmetykach nadal sporo jest jednak składników, o których producenci woleliby abyś nie wiedziała. Może i są bezpieczne, hipoalergiczne i testowane jak próbki z NASA, ale zawierają często naprawdę obrzydliwe rzeczy.

Światło rybich łusek i sekret ślimaka w kosmetykach. Efekt glow

Jaki skład mają kosmetyki rozświetlające? Błysk szminki czy delikatny połysk cieni do powiek często zawdzięczamy guaninie – substancji, którą dawniej pozyskiwano z ptasich odchodów, a dziś z… rybich łusek. To właśnie ten nieoczywisty składnik sprawia, że kosmetyki odbijają światło, nadając skórze efekt „glow”.

Skład szminki. Z czego robi się szminkę?
Skład szminki. Z czego robi się szminkę? Fot: Martin Lee / Rex Features / East News

Nie mniej fascynujący jest śluz ślimaka, wykorzystywany głównie w azjatyckiej pielęgnacji. Koreańskie laboratoria udowodniły, że lepka wydzielina przyspiesza regenerację skóry, wspiera produkcję kolagenu i elastyny, łagodzi stany zapalne. Dla wielu osób brzmi to jak obrzydliwy eksperyment, ale w praktyce okazuje się skutecznym wsparciem przeciwzmarszczkowym. Dodawany jest więc do kosmetyków które np. zmniejszają widoczność blizn, plam potrądzikowych i rozstępów.

Spokojnie, do kosmetyków nie trafiają ślimaki z ogrodu (wiesz że mają zęby?). Przemysł kosmetyczny, głównie południowokoreański, najczęściej wykorzystuje gatunek Cornu Aspersum. To drobne mięczaki zamieszkujące Afrykę i okolice basenu Morza Śródziemnego.  

Skład lakieru do paznokci może cię zaskoczyć
Skład lakieru do paznokci może cię zaskoczyć Fot: Pexels / Kristina Paukshtite

Czerwony barwnik z owadów w szminkach i lakierach

Kosmetyki takie jak lakiery do paznokci  i szminki zawdzięczają intensywną czerwień nie tylko chemii, ale naturze. Mowa o koszenili (kwas karminowy), czyli barwniku pozyskiwanym z pancerzy niewielkich owadów – pluskwiaków takich jak czerwce, które żerują na kaktusach. To właśnie z nich powstaje karmin, oznaczany jako E120. Od stuleci używano go w tkaninach. Obecnie koszenilę stosuje się w produkcji żywności, kosmetyków, niektórych farmaceutyków, kolorowych tkanin i rzemiosła artystycznego.

krem do twarzy, sprawdzaj skład
krem do twarzy, sprawdzaj skład Fot: Pexels / Greta Hoffman

Odchody i smalec w kosmetykach

Niektóre praktyki brzmią wręcz nieprawdopodobnie. W Japonii popularnością cieszą się maseczki ze sproszkowanych odchodów słowika, które mają rozjaśniać i odmładzać cerę. Tradycja ta wywodzi się z dawnych rytuałów gejsz. Gwiazdy takie jak Victoria Beckham czy Harry Styles z One Direction walczą z pomocą odchodów słowiczych ze zmarszczkami i trądzikiem.

Jeszcze częściej w kosmetykach można spotkać produkty pochodzenia zwierzęcego – lanolinę z owczej wełny, wosk pszczeli czy dawniej nawet smalec świstaka i tłuszcz wielorybi. Substancje te działają jak naturalne emolienty, chroniąc skórę przed utratą wody i nadając jej gładkość.

Świstaki wykorzystuje się do produkcji kosmetyków
Świstaki wykorzystuje się do produkcji kosmetyków Fot: Pexels/Vasilis Karkalas

Zwierzęca sadło i tłuszcze zwierzęce w kosmetykach

Tłuszcze zwierzęce (np. zwierzęce sadło) w kosmetykach? Oczywiście! Jak podaje Onet, znajduje się ono w kosmetykach pielęgnacyjnych. Uzyskiwane jest z odpadów w ubojni, jest wytapiane i oczyszczane. Finalnie znajdujemy je w pomadkach, bazach pod podkład, balsamach i kremach. Najwięcej tłuszczów zwierzęcych znajdziemy w kosmetykach do cery suchej. Zawierają najwięcej lipidów regulujących nawilżenie i gospodarkę hydrolipidową skóry. Wciąż w niektórych kosmetykach znajdziemy tłuszcze zwierzęce takie jak olej z żółwia, tran, smalec wieprzowy czy sadło świstaka (jako środek łagodzący ból, rozluźniający mięśnie i likwidujący stany zapalne). 

Jad pszczeli w składzie kosmetyków

Zaskakujący jest także jad pszczeli (apitoksyna). W niewielkich dawkach wykazuje działanie podobne do mikrouszczypnięć – pobudza krążenie i stymuluje produkcję kolagenu. W efekcie skóra wygląda na jędrniejszą i pełniejszą życia, a efekt ten bywa porównywany do naturalnego botoksu.

tłuszcz z rekina w kosmetykach
tłuszcz z rekina w kosmetykach Fot: Pexels/Vova Kras

Rekiny w kosmetyczce

W świecie kosmetyków nie zabrakło też miejsca dla oceanów. Skwalan (ang. Squalene) – substancja niezwykle ceniona w balsamach, kremach i olejkach – często pozyskiwany jest z wątroby rekina. Ze względu na swoje właściwości nawilżające i podobieństwo do ludzkiego sebum stał się składnikiem numer jeden w wielu produktach pielęgnacyjnych. I niestety, populacja rekinów skurczyła się o 71%. Rocznie zabija się nawet 100 milionów rekinów rocznie! Przykładowo, w Chinach 60 gatunków jest zabijanych dla oleju z wątroby, z czego 26 gatunków to rekiny zagrożone wyginięciem.

Piękno pod lupą nauki i etyki. Sprawdzaj skład kosmetyków

Choć wymienione składniki mogą budzić zdziwienie, a czasem nawet obrzydzenie, większość z nich faktycznie działa – potwierdzają to badania dermatologiczne i wieloletnia praktyka. Jednocześnie pojawiają się poważne pytania o etykę, ekologię i higienę stosowania takich rozwiązań. Współczesny przemysł kosmetyczny coraz częściej sięga po syntetyczne odpowiedniki, które naśladują działanie naturalnych składników, ale nie budzą tylu kontrowersji.

Kosmetyki okazują się nie tylko produktem kultury i luksusu, ale też fascynującym świadectwem tego, jak człowiek wykorzystuje przyrodę w pogoni za pięknem. Rybia łuska, śluz ślimaka, owady, jad pszczeli czy nawet komórki skóry – wszystko to staje się elementem niezwykłej alchemii. Za każdym razem, gdy sięgasz po krem czy pomadkę, pamiętaj: nauka i natura współpracują, by spełnić marzenie o młodości, ale ich metody potrafią naprawdę zaskoczyć. A nawet obrzydzić.

Źródło: Radio ZET / Wikipedia / Vice

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się