Oceń
Kolejne archeologiczne odkrycie w Polsce. Pod Warszawą w Wiśle został znaleziony skarb z czasu potopu szwedzkiego. Historia polski odkrywa kolejne tajemnice i ciekawostki.
Archeologiczna sensacja pod Warszawą. W pobliżu Wyspy Kiełpińskiej na Wiśle, na wysokości Łomianek Dolnych, na dnie rzeki spoczywa historyczny skarb. To pozostałości łodzi. Wiemy z jakiego okresu polskiej historii pochodzi – historycy oniemieli. To kolejny skarb odkryty w wiślańskich wodach w ostatnich miesiącach.
Odkrycia dokonała Grupa Eksploracyjno Poszukiwawcza Triglav - GEPST. Grupa archeologiczna Pogotowie Archeologiczne powiadomiła o odkryciu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ocenił, że "działalność jeśli chodzi o informowanie WUOZ o odkryciach jest wręcz wzorcowa i godna naśladowania". Niestety, czas ucieka, a na razie łodzi nie da się zbadać.
Odkryli skarb w Wiśle. Sensacja historyczna pod Warszawą
Co dokładnie odkryto w wodach Wisły? Archeolodzy wyjaśnili, że tajemniczy relikt był obserwowany od dawna. Jednak dopiero teraz znalazcy zawiadomili Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Przedstawiciele Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav zgromadzili na jego temat niezbędne informacje oraz zdjęcia. Udokumentowano m.in. kute hufnale, czyli potężne gwoździe wykuwane w tradycyjny sposób. Dziś już wiemy, że ta łódź to prawdopodobnie płaskodenna szkuta o jednym żaglu. Była wykorzystywana do transportu towarów na Wiśle.
Szkielet, wręgi, ale też inne elementy metalowe tej jednostki wskazują, że pochodzi ona co najmniej z okresu potopu szwedzkiego albo jest jeszcze starsza- powiedział Polskiej Agencji Prasowej Robert Wyrostkiewicz z Pogotowia Archeologicznego.
Quiz: Historia Polski, test wiedzy - prawda czy fałsz?
Zdaniem archeologów, łódź w Wiśle może mieć nawet 30 metrów długości. Ciężko to dokładnie określić, bo nie wiemy jak duża część łodzi jest wbita w dno. I właśnie ta część najbardziej interesuje historyków, ponieważ z powodu warunków beztlenowych, może być najlepiej zachowana. Jeśli transportowano nią ładunek, np. sól, być może zachował się w zakopanej w dnie części łodzi.
Jak wyjaśnia Radio ZET, tego typu łodzie w czasie flauty, czyli bezwietrznej pogody, były napędzane ręcznie przez flisaków. Być może na tak dużej jednostce pracowało ich nawet dwudziestu.
Nowe odkrycia archeologiczne, historyczne newsy:
- Pradawny skarb w Polsce. Wojownik, artefakty i groby pod placem zabaw
- Nowe badania Stonehenge. Teoria obalona, żyliśmy w błędzie
- Bitwa pod Waterloo, zniknęły tysiące ciał. Straszne teorie historyków
- Odkryli szczątki w katederz Notre-Dame. "To sławna osoba"
- SŁYNNY PODRÓŻNIK ODNALEZIONY. "Horror na statku, tragiczny koniec"
- Nowe odkrycie na Westerplatte. "Dowody na niemieckie zbrodnie"
- Potworne odkrycie w Polsce. Archeolodzy: grób wampiryczny
- Tajemniczy dysk z Fajstos. Archeolog: "Wiadomość z kosmosu"
- Odkryli skarb wikingów. "Szkielety, kobieta z artefaktem"
- Znaleźli najstarszy list w butelce w historii. wiemy kto go napisał
- Odkryli zbroję z legend. "Dawała nieśmiertelność, mistyczny materiał"
Kiedy archeolodzy dokładniej zbadają zatopioną w Wiśle zabytkową łódź? Niestety, na razie są bezradni. Poziom wody w Wiśle wzrósł. Obecnie łódź została zalana wezbraną wodą. Badacze historii muszą się spieszyć, czas ucieka.
Nikt nie przypuszczał, że mamy tak mało czasu. Na szczęście zaznaczyłem zabytek koordynatami GPS. Jeśli nie zabierze go fala wezbraniowa, wrócimy tam z ekspertami, żeby dokładnie wydatować tę wiślaną, dawną jednostkę pływającą - wyjaśnił portalowi tvnwarszawa.pl Sławomir Kaliński, prezes Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav – GEPST.
Źródło: PAP, Radio ZET, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
