Oceń
Trąd to jedna z najstraszniejszych chorób na Ziemi. Wydawało się, że Europa jest bezpieczna, a jednak właśnie odnotowano nowe przypadki zarażenia trądem. Osoba, u której wykryto chorobę, pracowała w SPA i salonie masażu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Przypadki trądu w Rumunii i Chorwacji
- Skąd wzięły się nowe przypadki trądu w Europie
- Jak dochodzi do zakażenia trądem i jakie są objawy trądu
- Jak przebiega leczenie trądu i jak zmieniło się postrzeganie tej choroby
Trąd w Europie. Chora pracownica SPA
Trąd w Rumunii i Chorwacji. Władze potwierdziły, że wykryto przypadki trądu w rumuńskiej Kluż-Napoce (Cluj). Zachorowały siostry pochodzące z Indonezji (21 i 25 lat), a jedna z nich to pracowniczka SPA. W Chorwacji trąd wykryto u pracownika z Nepalu. Do Europy przyjechał 2 lata temu. Jego bliscy są pod obserwacją epidemiologiczną.
W Rumunii ostatni przypadek trądu zdiagnozowano w 1981 roku. Ostatnie zachorowanie na trąd w Chorwacji potwierdzono w 1981 roku.
Trąd w Europie. Nowe przypadki zakażenia
Siostry zakażone trądem zostały hospitalizowane, a ich stan jest stabilny. Na obserwację w szpitalu trafiły też ich dwie koleżanki. Czy są również chore? Wyniki badań poznamy dopiero w środę 17 grudnia. Poddano je leczeniu zapobiegawczemu. Wiadomo również, że jedna z chorych sióstr prawdopodobnie zaraziła się trądem, gdy niedawno pojechała na wakacje do Indonezji. Jej matka została zdiagnozowana z trądem na Bali pod koniec października.
Rumuńskie służby medyczne wskazują, że za osoby narażone na zakażenie uznaje się tylko tych, którzy spędzili z chorym co najmniej 30 godzin tygodniowo przez trzy kolejne miesiące- informuje rmf24.
Rumuńskie służby apelują do klientów salonu masażu i SPA. Jeśli mają niepokojące objawy, powinny natychmiast zgłosić się do szpitala leczącego choroby zakaźne.
Jak dochodzi do zakażenia trądem i czy nadal trzeba się jej bać?
Przez wieki budził paniczny strach, izolował ludzi od społeczeństwa i obrastał legendami. Trąd, znany także jako choroba Hansena, do dziś funkcjonuje w zbiorowej wyobraźni jako symbol nieuleczalnej i śmiertelnej infekcji. Tymczasem współczesna medycyna patrzy na niego zupełnie inaczej. Choć w Europie występuje niezwykle rzadko, na świecie wciąż diagnozuje się dziesiątki tysięcy nowych przypadków rocznie.
Co to za choroba – czym jest trąd i skąd się bierze?
Trąd to przewlekła choroba zakaźna wywoływana przez bakterię Mycobacterium leprae. Atakuje przede wszystkim skórę, nerwy obwodowe, a w zaawansowanych stadiach także błony śluzowe górnych dróg oddechowych. Charakterystyczną cechą tej choroby jest jej niezwykle powolny rozwój. Od momentu zakażenia do pojawienia się pierwszych objawów mogą minąć nawet dwa, pięć, a czasem kilkanaście lat.
Jak dochodzi do zakażenia trądem i czy jest on zaraźliwy?
Do zakażenia trądem dochodzi najczęściej drogą kropelkową, poprzez długotrwały i bliski kontakt z osobą nieleczoną. Nie wystarczy krótkie spotkanie, podanie ręki czy przebywanie w tym samym pomieszczeniu. Ryzyko rośnie dopiero przy wielomiesięcznej ekspozycji, na przykład w jednym gospodarstwie domowym.
Co istotne, ogromna większość ludzi posiada naturalną odporność na bakterie trądu. Szacuje się, że nawet 95 procent populacji nigdy nie zachoruje, nawet jeśli dojdzie do kontaktu z patogenem. Dodatkowo osoba, która rozpocznie leczenie, przestaje być źródłem zakażenia bardzo szybko, często już po pierwszych dawkach antybiotyków.
Objawy trądu – sygnały, których nie wolno ignorować
Pierwsze objawy trądu są podstępne i łatwe do przeoczenia. Choroba zaczyna się najczęściej od zmian skórnych – jasnych lub zaczerwienionych plam, które nie swędzą, nie bolą i nie reagują na dotyk czy temperaturę. To utrata czucia jest jednym z najbardziej charakterystycznych symptomów, ponieważ bakteria uszkadza nerwy obwodowe.
Z czasem mogą pojawić się drętwienia rąk i stóp, osłabienie mięśni, a także problemy z gojeniem się ran. Nieleczony trąd prowadzi do trwałych uszkodzeń nerwów, deformacji kończyn i wtórnych infekcji, które w przeszłości były główną przyczyną okaleczeń i śmierci pacjentów. Warto jednak podkreślić, że są to konsekwencje braku leczenia, a nie samej choroby w jej wczesnym stadium.
Źródło: Reuters / Radio ZET / The Independent
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
