Oceń
Ceny jedzenia, głównie mięsa, pójdą w górę? Lewica chce forsować „podatek tłuszczowy", sądząc, że ciężar finansowy wezmą na siebie producenci żywności. Branża mięsna zapowiada jednak bolesny wzrost cen i nawet upadek małych oraz średnich producentów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Lewica planuje wpłynąć na zdrowie Polaków przez podatek tłuszczowy.
- Dlaczego branża mięsna krytykuje wprowadzenie podatku tłuszczowego.
- Które produkty żywnościowe mogą być objęte podatkiem tłuszczowym.
- Co przewiduje się w kwestii ceny po wprowadzeniu podatku tłuszczowego.
Podatek tłuszczowy. Cena jedzenia i mięsa w górę
Lewica chce zadbać o zdrowie Polaków i wprowadzić podatek tłuszczowy. Działałby jak podatek cukrowy. Byłaby to opłata nakładana na producentów i importerów np. słonych przekąsek, ciastek i potraw gotowych jak mrożona pizza. Autorzy projektu ustawy podkreślają, że otyłość i nadwaga Polaków to obciążenie dla gospodarki i ochrony zdrowia. Nowy podatek miałyby poprawić sytuację finansową ochrony zdrowia. Okazuje się jednak, że nowa danina, zamiast odchudzić Polaków, odchudzi jedynie ich portfele.
Lewica zapewnia, że Polacy nie odczują w portfelach podatku tłuszczowego. Idea na papierze przedstawia się jak w bajce. Rzecznik Lewicy Łukasz Michnik uważa, że producenci żywności nie podniosą cen, tylko wezmą koszty na siebie. Uratujemy zasłużoną ochronę zdrowia, jedzenie będzie zdrowsze, Polacy staną się szczupli, a z nieba będzie spadał brokat sypany przez jednorożce. Okazuje się, że Polacy zapłacą więcej za jedzenie, głównie za mięso.
HPF (żywność hiperpalatalna czyli wysokoprzetworzona) stanowi obecnie 25-30% polskiego rynku żywnościowego o wartości około 90-110 miliardów złotych i charakteryzuje się dominacją międzynarodowych koncernów, np. Mondelez czy Coca-Cola– wskazuje Łukasz Michnik, rzecznik prasowy Nowej Lewicy.
Nowa ustawa kontra cena mięsa
Jak informuje rmf24, „przedstawiciele branży mięsnej krytycznie oceniają przedstawiony przez Lewicę pomysł wprowadzenia podatku tłuszczowego”. Uważają nową daninę za „mechanizm drenowania kieszeni”. Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP i jego prezes Tomasz Parzybut ostrzegają, że ucierpią polscy producenci, a ceny podstawowych produktów poszybują w górę.
Przede wszystkim podatek uderzy w żywność tradycyjną, której naturalnym składnikiem i nośnikiem smaku jest tłuszcz. Podatek objąłby niemal wszystkie przetwory mięsne, z kiełbasą krakowską suchą na czele. Wielkie koncerny unikną podatku wykorzystując zamienniki i sprytne procesy technologiczne.
Dodatkowe obciążenia mogą również negatywnie wpłynąć na producentów żywności, zwłaszcza mniejszych i średnich przedsiębiorców, którzy będą zmuszeni ustąpić pola większym graczom rynkowym - zwraca uwagę Business Insider Polska.
Ile mięsa jedzą Polacy?
Warto przypomnieć, że Polacy jedzą coraz więcej mięsa. W 2024 r. klienci wydali na mięso i wędliny 34 mld zł, a więc o 3,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnie roczne wydatki na te produkty przekroczyły 2,5 tys. zł na gospodarstwo domowe. Statystyczny Polak zjada rocznie 70-80 kilogramów mięsa.
Źródło: Radio ZET / Portal Samorządowy / Business Insider Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
