Oceń
Krakatau to jeden z najbardziej znanych wulkanów na świecie. Jego erupcja z 1883 roku była tak potężna, że zmieniła klimat Ziemi i pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień. Dziś w jego miejscu wyrasta „Dziecko Krakatau” – aktywny wulkan, który budzi niepokój naukowców. Czy wulkan Krakatau nadal jest groźny dla ludzi?
Krakatau – wulkan, który zmienił świat. Czy dziś zagraża ludziom?
Wulkan Krakatau, położony w Cieśninie Sundajskiej między Jawą a Sumatrą, to jeden z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej niebezpiecznych wulkanów świata. Jego erupcja z 1883 roku przeszła do historii jako jedna z największych katastrof naturalnych w dziejach ludzkości. Była tak potężna, że zmieniła klimat Ziemi i pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień.
Ale czy dzisiaj wulkan Krakatau naprawdę stanowi zagrożenie? Oto najważniejsze informacje o legendarnym wulkanie, przy którym blednie wulkan Yellowstone. Niestety, wulkan nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Wybuch wulkanu Krakatau, który wstrząsnął Ziemią
W maju 1883 roku największy z kraterów na wyspie Krakatau (wysokość 813 metrów) zaczął uwalniać gazy i chmury popiołu. Zbocza wulkanu zaczęły pękać. Do jego wnętrza wlewała się woda, emitując chmury pary. Rybacy donosili o "pomrukach przechodzących w grzmoty". W okolicach wyspy coraz trudniej było oddychać, robiło się ciemno od pyłu. 26 sierpnia 1883 roku Krakatau eksplodował z siłą, której ludzkość nigdy wcześniej nie doświadczyła (następnego dnia nastąpiły kolejne cztery eksplozje).
Huk był słyszalny w odległości ponad 3 tysięcy kilometrów – aż w Australii i Indiach. Niósł się na odległość 4300 kilometrów. Było go słychać na 1/12 planety. Polskie Radio przypomina, że w momencie wybuchu 46 kilometrów od Krakatau przepływał statek. Hałas rozerwał marynarzom bębenki w uszach. Jak podane Onet, "w australijskim Perth czy na wyspie Rodrigues na Oceanie Indyjskim, ludzie sądzili, że słyszą potężny wystrzał armatni". Jedna z serii potężnych eksplozji Krakatau uważana jest za najgłośniejszy dźwięk odnotowany w historii.
Fala uderzeniowa trzykrotnie okrążyła kulę ziemską, a tsunami, które powstało po wybuchu, zabiło ponad 36 tysięcy ludzi. Chmura dymu z wulkanu osiągnęła wysokość 55 kilometrów. Fala uderzeniowa przemieszczała się z prędkością 1100 km/godz. i okrążyła planetę trzy i pół razy. Błyski widoczne były gołym okiem na wyspach Oceanu Indyjskiego oddalonych o tysiące kilometrów.
Naukowcy uważają, że eksplozja Krakatau była tak potężna, iż wpłynęła na klimat całej planety – przez kilka lat średnia temperatura na Ziemi spadła o około 1,2°C. Wulkan w jednej chwili zmienił historię, a jego pył i popiół sprawiły, że zachody słońca miały niezwykłe, krwistoczerwone barwy, które uwieczniali malarze i opisywali pisarze tamtej epoki.
Siłę wybuchu Krakatau oszacowano na moc 150-200 megaton (milionów ton trotylu). Dla porównania, Bomba Little Boy zrzucona na Hiroszimę miała moc wybuchu równoważną 15–16 kilotonom trotylu.
Po wybuchu Krakatau do morza z prędkością 150 km/h ruszyły spływy i lawiny piroklastyczne. Potok rozgrzanych skał, popiołów i gazów wulkanicznych rozpętał tsunami o wysokości 40 metrów i prędkości 700 km/h. Fala opłynęła połowę ziemi. Niektóre nadmorskie miejscowości oraz mniejsze wyspy w Cieśninie Sundajskiej, wraz z mieszkańcami, po prostu zniknęły. W relacjach świadków katastrofy czytamy, że port Telok Betong na Sumatrze został dosłownie zmieciony.
Krakatau dzisiaj – nowy wulkan „Anak Krakatau”
Choć wydawało się, że po gigantycznej eksplozji Krakatau zniknął z mapy, wulkan nie przestał istnieć. Zaledwie 40 lat później, w 1927 roku, w tym samym miejscu z dna oceanu zaczęła wyrastać nowa wyspa – Anak Krakatau, czyli „Dziecko Krakatau”.
Dziś to właśnie on jest aktywnym kraterem, który regularnie przypomina o swojej potędze. W 2018 roku Anak Krakatau częściowo się zapadł, wywołując tsunami, które uderzyło w wybrzeża Jawy i Sumatry. Zginęło wtedy ponad 400 osób, a tysiące zostały ranne.
Czy wulkan Krakatau jest niebezpieczny?
Odpowiedź brzmi: tak – i to bardzo. Anak Krakatau wciąż rośnie i jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów świata. Naukowcy ostrzegają, że każda jego większa erupcja może wywołać tsunami.
Indonezja znajduje się w tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia – obszarze szczególnie narażonym na trzęsienia ziemi i erupcje wulkaniczne. To właśnie tam dochodzi do największej liczby wybuchów wulkanów na świecie.
Według danych indonezyjskich służb geologicznych Anak Krakatau wykazuje aktywność niemal cały czas – co roku wyrzuca popiół, lawę i gazy. Wulkan jest więc pod stałą obserwacją satelitarną i sejsmiczną.
Naukowcy uspokajają, że prawdopodobieństwo erupcji na skalę tej z 1883 roku jest stosunkowo niewielkie. O wiele bardziej realne są mniejsze, ale wciąż niebezpieczne wybuchy, które mogą zagrażać lokalnym społecznościom i turystom. Niestety, choć współczesna technologia pozwala monitorować aktywność Anak Krakatau niemal w czasie rzeczywistym, nie istnieje metoda, która pozwoliłaby całkowicie przewidzieć moment potężnej erupcji.
Krakatau jest symbolem potęgi natury, ale i ostrzeżeniem, że człowiek w starciu z siłami geologicznymi wciąż jest bezbronny.
Źródło: Radio ZET / Wikipedia / Smithsonian Institute
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
