Oceń
Wybuch Yellowstone? Erupcja wulkanu Krakatau? To zaledwie kapiszony przy wulkanie Tambora. To on odpowiada za największy wybuch wulkanu w historii. Czy dzisiaj grozi nam podobna globalna katastrofa i czy jesteśmy przygotowani na równie potężne erupcje?
Wybuch wulkanu Tambora. Największa erupcja w historii, rok bez lata
Jak silna może być erupcja wulkaniczna? Zapomnijcie o potencjalnym wybuchu Yellowstone, czy o globalnej katastrofie spowodowanej przez wybuch Krakatau. Największą tego typu katastrofą w historii był wybuch wulkanu Tambora. Doszło do niego 10 kwietnia 1815 roku. Czy grozi nam kolejna taka globalna katastrofa? Niestety, naukowcy nie mają dla nas dobrych wiadomości.
Wybuch wulkanu Tambora na indonezyjskiej wyspie Sumbawa dosłownie wstrząsnął światem. Wówczas uważano go za wulkan wygasły. Jednak w 1812 roku wulkaniczna bestia zaczęła się budzić. Krater emitował coraz więcej popiołu, słychać było dudnienie. Dzisiaj wiemy, że to gromadząca się od setek lat magma przemieszczała się ku górze, ale wtedy ludzie nie byli świadomi nadciągającej katastrofy.
Wybuch wulkanu Tambora. Największa erupcja w historii, globalny horror
Rozpętało się piekło na ziemi. Jak podaje National Geographic, pierwsza erupcja wulkanu Tambora nastąpiła 5 kwietnia 1815 roku. Przez 2 godziny wulkan wyrzucał materiały piroklastyczne, a chmura pyłu wzniosła się na wysokość 33 km n.p.m. W Dżakarcie postawiono w stan gotowości wojsko, sądząc, że rozlegały się strzały armatnie. 10 kwietnia nastąpiła kolejna erupcja, uznawana za najpotężniejszą w historii. Erupcja wulkanu Tambora jest dziś oceniana na 7 w 8-stopniowej skali EVI. Boleśnie odczuł ją cały świat.
Eksplozje słyszano nawet na Sumatrze 2 tysiące kilometrów dalej. Słup dymu i popiołu wydobywających się z krateru osiągnął blisko 50 kilometrów wysokości. Na okoliczne miejscowości spadało tak dużo popiołu, że waliły się dachy. Jawę przykrywał 23-centymetrowa warstwa wulkanicznego opadu. Wokół samego wulkanu warstwa trujących popiołów miała 3 metry grubości. Zniszczone zostały pola uprawne, a do tego „nastała noc trwająca kilka dni”. W sumie z krateru wydobyło się ok. 100 kilometrów sześciennych materiału wulkanicznego. Popiół opadł w promieniu 1300 km, docierając do Jawy i Borneo
W relacjach świadków czytamy o potężnych spływach piroklastycznych, które m.in. zniszczyły wieś Sanggir. Gdy lawina piroklastyczna dotarła do morza, rozpętała falę tsunami o wysokości 4-10 metrów. Zabiła tysiące ludzi. Niosła kry pumeksu o średnicy dochodzącej nawet do 5 kilometrów.
W trakcie potężnej erupcji, zbiornik magmowy wulkanu Tambora uległ opróżnieniu, co doprowadziło do zapadnięcia krateru. W rezultacie, jego wysokość zmniejszyła się z 4300 m n.p.m. do 2850 m n.p.m. Wulkan jeszcze przez ok. 4 lata wykazywał oznaki aktywności- informuje National Geographic.
W wyniku wybuchu wulkanu Tambora, głównie z powodu spływów piroklastycznych, zginęło 11 tysięcy osób. Niektóre źródła historyczne podają jednak, że potoki lawy i chmury pyłu błyskawicznie zabiły nawet 70 tysięcy osób. Mówi się również o milionach zmarłych z powodu następstw erupcji. Skażona popiołem wulkanicznym woda wywołała choroby, a w powietrzu unosił się trujący fluor, zabijający ludzi i zwierzęta. Co gorsza, na świecie nastała wulkaniczna zima, a historycy opisali rok 1815 jako „rok bez lata”. Erupcja spowodowała anomalie klimatyczne i obniżenie temperatury na Ziemi o ok. 3-4 stopnie Celsjusza. Załamał się również światowy import zboża. Mówi się wulkan Tambora doprowadził do śmierci głodowych nawet we Francji, Hiszpanii, Szwajcarii, Belgii i Anglii. Narastał społeczny niepokój inicjujący m.in. zmiany polityczne.
Anomalie klimatyczne zniszczyły uprawy rolne i w konsekwencji przyczyniły się do wystąpienia głodu, czego następstwem były masowe demonstracje i wzrost przestępczości. Ceny chleba drastycznie wzrosły- pisze National Geographic.
Wulkan Tambora znowu wybuchnie? "Ludzkość nie jest przygotowana"
Wulkan nie powiedział ostatniego słowa. Góra Tambora zmniejszyła się wskutek wybuchu z 4200 do 2800 metrów. Niestety, to nadal czynny i potencjalnie groźny stratowulkan. Obecnie średnica kaldery to 7 km, a głębokość - 1100 m. Czy powinniśmy się obawiać wulkanu Tambora?
Naukowcy z Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS), Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley i Uniwersytetu Rutgersa ostrzegają. Ich zdaniem "ludzkość nie jest przygotowana na gigantyczną erupcję wulkaniczną, która może się zdarzyć niemal w każdej chwili".
Źródło: Radio ZET, National Geographic, Onet, WielkaHistoria, Clark Science Center
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Quiz: Test wiedzy z geografii. Gdzie na wakacje w 2024 roku?
Oceń artykuł
