Oceń
Świnoujście, odkrycie historyczne w nadmorskim lesie. Poszedł zbierać jagody, a znalazł fragmenty zabytkowego samolotu. Czy to części zestrzelonego bombowca, który wyłowiono z Bałtyku? Zdaniem ekspertów "wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z miejscem bardzo poważnego wydarzenia z okresu II wojny światowej".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mieszkaniec Świnoujścia odkrył wrak samolotu?
- Co znaleziono w okolicach Fortu Gerharda w Świnoujściu?
- Wrak jakiego samolotu odnaleziono w Świnoujściu?
- Co stanie się ze znalezionymi częściami samolotu?
Świnoujście. Poszedł na jagody, znalazł samolot
Niezwykłe odkrycie historyczne w Świnoujściu. Mieszkaniec tego pięknego miasta wybrał się na jagody do nadmorskiego lasu. Zamiast owoców natrafił jednak na historyczne znalezisko w pobrużdżonej ziemi. Na prawobrzeżu miasta, niedaleko Fortu Gerharda i Podziemnego Miasta, natrafił na kilkadziesiąt elementów aluminiowej konstrukcji. Okazało się, że to nie pospolity złom, a fragmenty brytyjskiego samolotu z okresu II wojny światowej. Czy to fragmenty zestrzelonego bombowca, którego część wyłowiono z Bałtyku w 2009 roku? Jeśli to rzeczywiście miejsce katastrofy alianckiego samolotu, być może w końcu uda się odnaleźć szczątki jego załogi, której nazwiska niedawno udało się ustalić.
Smakosz jagód o znalezisku powiadomił muzealników z Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu, a fragmenty blach zostaną poddane szczegółowym oględzinom. Wiktor Czeszewski z muzeum w Forcie Gerharda, który jako pierwszy zajął się identyfikacją części wraku, nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z fragmentami samolotu. Wskazał na charakter blach, ślady po konstrukcji lotniczej i wypaloną amunicję. Poza tym, amunicja została wstępnie rozpoznana jako .303 British, a takiej używano w brytyjskich karabinach maszynowych Browning.
Wrak samolotu w Świnoujściu
Jednym z odnalezionych elementów samolotu jest rurka z numerem identyfikacyjnym, mogąca stanowić osprzęt silnika Merlin. Znajduje się na niej symbol T7 oznaczający w brytyjskiej dokumentacji technicznej RAF-u bezszwową rurę miedzianą do instalacji olejowych, paliwowych, gazowych. Zakończenie przewodu jest charakterystyczne, to złącze typu Avimo. Takie wysokociśnieniowe łączniki stosowano m.in. w układach chłodzenia silników Rolls-Royce Merlin.
Wszystko wskazuje na to, że odnalezione części to fragmenty ciężkiego alianckiego bombowca Lancaster. Może to być również wielozadaniowy samolot Mosquito. Konieczne są dalsze badania, by ustalić z wrakiem jakiego samolotu mamy do czynienia. Czeszewski dodał: „wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z miejscem bardzo poważnego zdarzenia z czasów wojny”.
Przypomniano, że w Muzeum Obrony Wybrzeża znajduje się już pięciometrowy fragment skrzydła samolotu Lancaster, który został wyłowiony z Bałtyku w 2009 roku przez rybaków. Odnaleziono go około kilometra w linii prostej od miejsca, w którym teraz znaleziono kilkadziesiąt części samolotu, więc być może mamy do czynienia z tą samą maszyną.
Dziś nie możemy jeszcze ze stuprocentową pewnością powiedzieć, jaki samolot rozbił się w tym miejscu, ale wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z miejscem bardzo poważnego wydarzenia z okresu II wojny światowej. Takiego stanowiska nie wolno rozkopywać amatorsko ani rozbierać na pamiątki– podkreśla Wiktor Czeszewski.
Katastrofa samolotu. Odnajdą szczątki załogi?
Jeśli chodzi o wspomniany samolot Lancaster, udało się ustalić nazwiska trzech członków załogi, którzy przez Świnoujście lecieli nad Police lub Szczecin. Celem ich misji było zbombardowanie portu i zakładów przemysłowych. Dlatego o sprawie właśnie odnalezionych fragmentów samolotu został poinformowany Wojewódzki Konserwator Zabytków, Nadleśnictwo Międzyzdroje oraz instytucje zajmujące się grobami wojennymi. Być może szczątki załogi samolotu znajdują się w miejscu, gdzie zbieracz jagód odkrył fragmenty samolotu.
Źródło: PAP, Radio ZET, Wikipedia, Planeta.pl, Ciekawostki Historyczne / Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu
Oceń artykuł
