Oceń
Morskie Oko, zmiany w transporcie stały się faktem – koń by się NIE uśmiał? Zapadła ważna decyzja, konie na drodze do Morskiego Oka zostają, ale… na krótszej trasie i z mniejszym obciążeniem! Konie mechanicznie wygrywają, szczęśliwe konie żywe idą na zieloną trawkę i wszyscy są zadowoleni? Gazeta Krakowska pisze o „zgniłym kompromisie”, z którego nikt nie jest zadowolony.
Morskie Oko, jest decyzja. Konie i powozy znikną?
Konie na drodze do Morskiego Oka od dawna są zarzewiem sporu. Każdy fiakr zapewnia, że transport nad tatrzańskie jezioro to jego konik, wie jak dbać o konia, więc konie mają jeździć i nie ma bata. Ekolodzy protestują i chcą, by zdecydowane zmiany prawa ruszyły z kopyta, bo ich zdaniem konie są wręcz torturowane przez fiakrów. Rząd kombinuje jak koń pod górę próbując zadowolić wszystkich, finalnie nie zadowalając nikogo? Wreszcie zapadła konkretna decyzja, ale…
Piątek 28 lutego to historyczna data dla konnego transportu do Morskiego Oka. Na konferencji prasowej w siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wraz z dyrektorem TPN Szymonem Ziobrowskim poinformowali o “wypracowanym” kompromisie. Konie długo nie pociągną?
Droga do Morskiego Oka. Konie kontra busy elektryczne
Konie na drodze do Morskiego Oka, jak już zapowiadano, w teorii mają nie zniknąć. Szymon Ziobrowski ogłosił, że transport będzie miał formę transportu kulturowego. Będzie odbywał się na odcinku od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza w wozach o zmniejszonych gabarytach. Wyjaśnił, że „przechodzimy z wykorzystania konia jako środka transportu do wykorzystania konia jako atrakcji turystycznej”.
Tym samym konie, zamiast 7 kilometrów, będą przemierzały trasę "po płaskim" o długości 2,5 kilometra. Turyści resztę drogi do Morskiego Oka (a właściwie do Włosienicy) pokonają w elektrycznych busach. Wstępnie wiadomo, że przejazd fasiągiem i busem odbywać się ma się na wspólnym bilecie. Umowa najwcześniej ma wejść w życie z początkiem 2026 roku. Jak informuje Radio ZET, elektryczne busy do Morskiego Oka zaczną jeździć już w podczas majówki w 2025 roku. Jak podaje rmf24.pl, zakup czterech elektrycznych busów, które od maja mają wozić turystów nad popularne tatrzańskie jezioro, sfinansował resort klimatu i środowiska za 3 mln 198 tys. zł.
Minister Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska zapewniła, że „takie są oczekiwania społeczne”, a jednocześnie uszanowano konie jako naturalny element krajobrazu Tatr.
Quiz: Tatry i Zakopane - mega quiz o górach
Chcemy, żeby na drodze do Morskiego Oka ten transport był podobny do tego, który dzieje się w innych rejonach Podhala. Do Zakopanego, Dolny Chochołowskiej, Kościeliskiej, gdzie transport jest atrakcją, a nie formą komunikacji - poinformował na konferencji Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego- powiedział szef Tatrzańskiego Parku narodowego.
Co na to górale? Ciupagi pójdą w ruch? Władysław Nowobilski, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka, wyjaśnił, że nie są zadowoleni z takiej zmiany.
Nie wiemy tak naprawdę, co nas czeka. Usłyszeliśmy pewien zarys, teraz czekamy na szczegóły porozumienia. Nie mieliśmy jednak wyjścia, musieliśmy podpisać ten list intencyjny. Na terenie parku karty rozdaje dyrektor. Jeśli wszystkie zapowiedzi zostaną wypełnione, to ma ono przyszłość – mówi Władysław Nowobilski. Dodaje, on, że nie da się od razu przewidzieć, co będzie: - To tak jak ponad 100 lat temu było, gdy budowano kolej do Zakopanego. Wtedy też się wydawało, że kolej zabierze pracę góralom dowożącym gości, a nie zabrała. Nawet pracy było więcej, bo gości było więcej. Więc być może będzie dobrze. Ja patrzę na to z optymizmem- wyjaśnił Władysław Nowobilski.
Morskie Oko. Tylko koni żal...
Nie wiadomo jak w nowej sytuacji odnajdzie się ok. 300 podhalańskich koni, których najbardziej dotykają wprowadzone zmiany. Wiadomo już, że umowa zostanie podpisana na przynajmniej 240 koni. Nowobilski stwierdził, że raczej ponad 200 koni się utrzyma. Co z pozostałymi i jak będzie wyglądała ich "emerytura"? Szczęśliwy wypoczynek na zielonej trawce? Biorąc pod uwagę ile kosztuje utrzymanie konia, wiele z nich może czekać tragiczny los. Koń by się NIE uśmiał…
Źródło: Gazeta Krakowska / Radio ZET / Tatrzański Park Narodowy / rmf24 / Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka / PAP
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
