Oceń
Złoty Pociąg może zostać wydobyty jeszcze w sierpniu 2025 roku. Grupa poszukiwaczy ogłosiła, ze namierzyła ukryty tunel i ruszają poszukiwania. Jaki skarb znajduje się w Złotym Pociągu? Czy w niemieckich wagonach znajduje się Bursztynowa Komnata? Jeden Złoty Pociąg już odnaleziono, więc wiemy co wywozili Niemcy torami kolejowymi z okupowanych terytoriów.
Bursztynowa Komnata w Złotym Pociągu? Wiemy co wywozili Niemcy
Złoty Pociąg został zlokalizowany. Tak przynajmniej twierdzą poszukiwacze z grupy „Złoty Pociąg 2025”. Władze wydały pozwolenia na działanie w terenie, choć z dbałości o przyrodę, na poszukiwaczy nałożono znaczące ograniczenia. Warto zastanowić się co skrywa Złoty Pociąg w wagonach i czy naprawdę jest to „skarb”? Czy w Złotym Pociągu może znajdować się Bursztynowa Komnata?
Warto przypomnieć, że Złoty Pociąg w Polsce poszukiwany jest od dekad, nadal bezskutecznie. Czy w ogóle istnieje? Podobno niemiecki pancerny pociąg III wyruszył w 1945 roku z Wrocławia do Wałbrzycha. W wagonach podobno miały znajdować się złoto, przemysłowa platyna, klejnoty, nazistowskie dokumenty, chemikalia, skradzione przez Niemców dzieła sztuki, a nawet Bursztynowa Komnata.
Tak okradziono Złoty Pociąg. Tragiczna historia
Dla porównania, warto przypomnieć co znaleziono w innym Złotym Pociągu, który udało się odnaleźć. To fakt historyczny, że Niemcy pod koniec wojny z okupowanych i terroryzowanych terytoriów wywozili zrabowane mienie. National Geographic przypomina, że podczas II wojny światowej Niemcom udało się zgromadzić więcej złota niż wynosiło wydobycie i przetworzenie tego kruszcu przez kraje południowej Afryki w ostatnich dekadach XX wieku. Gdy Złoty Pociąg wyjechał z Węgier, zawierał wagony pełne mienia i kosztowności żydowskich, a ich właściciele trafili do gett i obozów koncentracyjnych.
Źródła historyczne mówią, że w węgierskim "złotym pociągu" prawdopodobnie wywieziono z Węgier 1560 skrzyń zawierających m.in. 5 ton złota w sztabkach, 1000 obrazów, kilka skrzyń obrączek, 300-500 kilogramów diamentów i pereł, skrzynie pełne wyrwanych złotych zębów, tysiące cennych dywanów, wyroby ze srebra, w tym przedmioty kultu religijnego i ponad 1500 zastaw stołowych, kolekcje znaczków, futra, zegarki (32 skrzynie), aparaty fotograficzne oraz waluty zagraniczne. Część przedmiotów z węgierskiego Złotego Pociągu, m.in. złoto, srebro, diamenty, biżuterię, gobeliny, mikroskopy, sprzedano na aukcjach w USA.
Interia.pl podaje, że „węgierski rząd i organizacje żydowskie szacowały wartość ładunku pociągu na kwotę od 3 do 4 miliardów dolarów, według cen z początku XXI wieku”. Prawdy nigdy jednak nie poznamy, bo skarb „legalnie rozkradziono”, a do tego nie zachowały się spisy pierwotnego ładunku.
Bursztynowa Komnata w Złotym Pociągu?
Grupa skupiona wokół projektu „Złoty Pociąg 2025” nie liczy, że w ukrytym składzie kolejowym może znajdować się Bursztynowa Komnata. Takie teorie uważają za „bzdury”. Poszukiwacze podkreślają, że niemieckie wagony najpewniej skrywają aktywa III Rzeszy z Banku Wrocławskiego, a więc głównie złoto. Niemieccy zbrodniarze mieli je wywozić przed oblężeniem Wrocławia.
Poszukiwania Złotego Pociągu. Historia czy legenda?
Gdzie jest ukryty Złoty Pociąg? Najczęściej wskazywane miejsce to okolice 65. kilometra linii kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha, w rejonie Starego Zamku w Książu oraz tuneli pod Górami Sowimi. Niektóre hipotezy wiążą pociąg z tajnym kompleksem Riese – niedokończoną siecią podziemnych korytarzy budowanych przez Niemców z pomocą więźniów obozów koncentracyjnych. Mimo wykopów i badań georadarami, Złoty Pociąg nie został odnaleziony.
Co może kryć się za legendą Złotego Pociągu?
- Prawda historyczna: Niemcy rzeczywiście wywozili kosztowności koleją, a chaos końca wojny sprzyjał zacieraniu śladów.
- Sowiecka cenzura: Po wojnie temat mógł być tłumiony przez władze PRL, co podsycało spekulacje.
- Zjawisko psychologiczne: Nadzieja na szybkie wzbogacenie i fascynacja tajemnicą napędzają zainteresowanie do dziś
Źródło: Wprost / Radio ZET / Rzeczpospolita
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
