Oceń
Jak uratować NFZ i czy możliwa jest skuteczna reforma ochrony zdrowia? W Sejmie złożono projekt ustawy zakładający m.in. podatek tłuszczowy, podobny do podatku cukrowego. Na tym jednak nie koniec, nowych danin ma być więcej, oczywiście "dla zdrowia Polaków". Co dalej ze składką zdrowotną?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne propozycje zmian Lewicy w polskiej ochronie zdrowia.
- Jak nowa ustawa miałaby zlikwidować obecną składkę zdrowotną.
- Co to jest podatek tłuszczowy i na kogo byłby nakładany.
- Czeka nas wzrost czy obniżenie składki zdrowotnej?
- Jakie mogą być skutki ekonomiczne nowych podatków dla rynku spożywczego.
Nowe podatki zamiast składki zdrowotnej. Ratunek dla NFZ?
NFZ czeka bankructwo, a liczne oddziały szpitalne, w tym m.in. porodówki, czeka zamknięcie? Pieniędzy na ochronę zdrowia coraz bardziej brakuje i na nic zda się pudrowanie rzeczywistości. Już teraz terminy zabiegów są przekładane na nierealne terminy. Jak uratować polską ochronę zdrowia? W Sejmie znalazł się projekt nowej ustawy, która wprowadza zupełnie nowe podatki. Mają one oznaczać likwidację składki zdrowotnej oraz pokryć deficyt finansowy NFZ w najbliższych latach.
Podatek zdrowotny zamiast składki zdrowotnej
Lewica zamierza walczyć o wprowadzenie dwóch nowych podatków. Pierwszym byłby podatek zdrowotny, który zastąpiłby obecną składkę zdrowotną. Stawka podatku wynosiłaby 12 proc. od podstawy PIT lub CIT. Zdaniem Lewicy, ci którzy zarabiają najmniej, płaciliby na ochronę zdrowia mniej niż obecnie, a znaczącą część kosztów poniosą firmy i korporacje. Jak wyjaśnił rzecznik Lewicy Łukasz Michnik na X, „przy kwocie wolnej 30 000 zł rocznie dla wszystkich podatników (w tym przedsiębiorców) daje dla 90 proc. obywateli największą obniżkę obciążeń zdrowotnych od lat".
Podatek tłuszczowy w Polsce. "Jak podatek cukrowy"
Drugą opłatą byłby „podatek tłuszczowy”. Działałby jak podatek cukrowy. Byłaby to opłata nakładana na producentów i importerów np. słonych przekąsek, ciastek i potraw gotowych jak mrożona pizza. Autorzy projektu ustawy podkreślają, że otyłość i nadwaga Polaków to obciążenie dla gospodarki i ochrony zdrowia.
Ekonomiczne koszty otyłości i nadwagi rosną i w 2060 r. pochłoną 4,86 proc. PKB Polski. Blisko 65 proc. dorosłych Polaków zmaga się z tymi chorobami. UE rozważa opodatkowanie produktów o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli- informuje Portal Samorządowy.
Lewica uważa, że Polacy nie odczują w portfelach podatku tłuszczowego. Jak twierdzi Michnik, „polski rynek uzależniających przekąsek charakteryzuje się dominacją międzynarodowych koncernów - to one zapłacą podatek". Jednak zdaniem ekspertów, producenci mogą przerzucić koszty na konsumentów i nastąpi wzrost cen produktów. Co gorsza, producenci będą prawdopodobnie próbowali zastąpić obłożone daninami składniki, być może zamiennikami szkodliwymi dla zdrowia. Jeśli dojdzie do spadku sprzedaży, boleśnie odczują to sektor handlu i rynek pracy.
Dodatkowe obciążenia mogą również negatywnie wpłynąć na producentów żywności, zwłaszcza mniejszych i średnich przedsiębiorców, którzy będą zmuszeni ustąpić pola większym graczom rynkowym - zwraca uwagę Business Insider Polska.
Źródło: Radio ZET / Portal Samorządowy / Business Insider Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
