Oceń
Nepal. Wciąż rośnie liczba ofiar śmiertelnych, a tysiące osób pozostaje zaginionych. Gdy nadzieja wydawała się gasnąć, wydarzył się cud. Jak informuje BBC, uratowano dwóch robotników, którzy byli od 9 dni uwięzieni w tunelu po przejściu monstrualnej powodzi. Okazuje się, że w tunelu na ratunek mogą czekać kolejni żywi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób zmarło i zaginęło w Nepalu?
- Udało się uratować dwóch pracowników elektrowni
- Ile osób pozostaje uwięzionych w tunelach?
- Jaka była przyczyna katastrofy w Nepalu?
- Nepal domaga się odszkodowań
Nepal. Stał się cud, uratowali ich
Powódź w Nepalu i Tybecie, nowe informacje. Bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do 1300. Ponad 5 tysięcy osób pozostaje zaginionych, a wśród nich są turyści z 34 krajów (wśród nich mogą być dwie Polki). Od kilku dni trwa dramatyczna akcja ratunkowa, by uwolnić pracowników uwięzionych w tunelach hydroelektrowni. Liczy się każda sekunda, a uwięzieni pracownicy walczą o każdy oddech. W wielu miejscach ratownicy muszą usuwać błoto i skały ręcznie, bo nie może dotrzeć tam ciężki sprzęt. Sytuacja beznadziejna? Nigdy nie należy tracić nadziei. Z tej śmiertelnej pułapki udało się właśnie uratować dwóch robotników.
Jak informuje BBC, Kabir Maharjan i Sanjay Shah byli uwięzieni w tunelu od 9 dni. Lokalne telewizja pokazała nagrania, na których widać ewakuowanego mężczyznę. Był cały w błocie i wynosili go ratownicy. Jestem taki szczęśliwy, spadł mi kamień z serca – powiedział jego brat cytowany przez AFP.
Przełom nadszedł, gdy ratownicy usłyszeli głosy z zasypanego tunelu- informuje CNN.
Uratowani mężczyźni mają obrażenia rąk i nóg. Przetransportowano ich śmigłowcem do szpitala w Katmandu.
Nepal. Uwięzieni w tunelach
Uda się uratować więcej pracowników hydroelektrowni Trishuli 3A? Nepalskie służby podejrzewają, że w głównym tunelu może być więcej żywych. W momencie przejścia powodzi znajdowało się tam 115 pracowników, a 39 z nich może przebywać właśnie w głównym tunelu.
Według nepalskiego stowarzyszenia producentów energii IPPAN w samym obiekcie Trishuli 3A poszukiwanych jest nadal 557 pracowników. Według nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego (NDRMMA), w całym kraju, na terenie 12 obiektów hydroenergetycznych, zaginęło łącznie około 900 osób.
Przyczyna katastrofy w Nepalu
Początkowo sądzono, że katastrofa zaczęła się od trzęsienia ziemi o sile 4.4, Miało ono zainicjować osuwisko i w jego następstwie monstrualną falę. Jak jednak podaje amerykańska służba geologiczna USGS, wstrząsy sejsmiczne były wywołane osuwiskiem, a konkretnie zejściem odłamanego fragmentu lodowca na wysokości około 5200 metrów. Spadł 1200 metrów niżej, a osuwisko lodu i skał wywołało potężną falę rumowiska w rzece Lhende. Mordercza fala, przemieszczając się dolinami rzecznymi, spowodowała gwałtowne wezbrania, zmiatając z powierzchni ziemi całe wioski.
Nepal chce odszkodowań klimatycznych
Początkowo Nepal, mimo krytycznej sytuacji, miał odrzucać pomoc oferowaną przez zagraniczne zespoły ratownicze Jak podaje PAP, nepalskie władze stawiają finansowe żądania Indiom, Chinom i USA. Nepal będzie domagał się "odszkodowań klimatycznych".
Oceń artykuł
