Oceń
Pożar wieżowców Wang Fuk Court w Hongkongu, nowe informacje. Dobiega końca akcja ratunkowa, a liczba ofiar śmiertelnych wciąż rośnie. Wiadomo też coraz więcej o możliwej przyczynie pożaru wieżowców. Jak informuje CNN, "to najtragiczniejszy pożar w Hongkongu od II wojny światowej".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Nowe informacje dotyczące liczby ofiar pożaru w Hongkongu.
- Dlaczego szanse na odnalezienie zaginionych osób są niewielkie.
- Co ujawniły relacje ocalałych z pożaru w wieżowcach.
- Które osoby ponoszą odpowiedzialność za pożar według władz Hongkongu.
Pożar w Hongkongu, nowe informacje o liczbie ofiar
Pożar w Hongkongu i nowe informacje. Straż pożarna wydała komunikat, że 28 listopada akcja ratunkowa zostanie zakończona. Wzrósł też tragiczny bilans. Udało się ewakuować ponad 900 osób, ale jak podają BBC i Sky News, zginęło 128 osób. Tylko 39 z nich udało się zidentyfikować. Niestety, to nie koniec złych wiadomości.
Kilkadziesiąt osób wciąż jest hospitalizowanych. 45 z nich jest w stanie ciężkim, a 12 w stanie krytycznym. Straż pożarna przyznała, że wiele otrzymanych wezwań o pomoc nadal nie zostało zrealizowanych. Dyrektor ds. bezpieczeństwa Chris Tang na konferencji prasowej powiedział, że gdy policja wejdzie do budynku, by przeprowadzić śledztwo, zapewne będą znajdywane kolejne zwłoki.
Pożar wieżowców, rośnie tragiczny bilans
Niestety, ofiar śmiertelnych zapewne będzie więcej. Ponad 200 osób wciąż pozostaje zaginionych i nie nawiązano z nimi żadnego kontaktu. Szansa na odnalezienie ich żywych graniczy z cudem. Media przypominają również, że w 31-piętrowych wieżowcach Wang Fuk Court było 2 tysiące mieszkań. Spośród 4800 mieszkańców około 36 proc. ma przynajmniej 65 lat.
Media ujawniły relacje osób, które przeżyły piekło w Wang Fuk Court i zdołały się ewakuować. Twierdzą, że nie słyszeli żadnych alarmów przeciwpożarowych. Mieszkańcy pukali do drzwi sąsiadów, informując, że wybuchł pożar.
Przyczyna pożaru wieżowców w Hongkongu
Prawdopodobnie doszło do zaprószenia ognia podczas prac budowlanych. Mowa jest również o zaniedbaniach podczas remontu, który trwał od 2024 roku. Zpożaremwalczyło 800 strażaków, ale nie mogli opanować ognia. Eric Chan potwierdził, że siatki remontowe między budynkami nie spełniały norm i był łatwopalne. Okalały bambusowe rusztowania i płyty piankowe zabezpieczające okna, po których ogień błyskawicznie rozprzestrzeniał się między siedmioma z ośmiu budynków stanowiących kompleks Wang Fuk Court.
Jak podaje Reuters, policja zatrzymała 3 mężczyzn w związku z pożarem. Są to przedstawiciele firmy budowlanej odpowiedzialnej za remont. Usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Władze Hongkongu zadeklarowały, że ruszy śledztwo, które wyjaśni przyczyny tragedii.
Źródło: BBC / Sky News / Reuters / Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
