Oceń
Plastikowa deska do krojenia wygląda niewinnie, ale za każdym razem, gdy przesuwasz po niej nóż, uwalnia drobne cząstki tworzywa, które z jedzeniem trafiają do organizmu. Oto jakie mogą być zdrowotne konsekwencje używania w kuchni plastikowych desek do krojenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego plastikowe deski do krojenia mogą być niebezpieczne dla zdrowia.
- Jakie ilości mikroplastiku uwalniają się podczas krojenia na plastikowej desce.
- Jakie są różnice w uwalnianiu mikroplastiku między deskami z polietylenu a polipropylenu.
- Dlaczego deski drewniane mogą być lepszą alternatywą dla plastikowych.
Plastikowa deska do krojenia
Plastikowa deska do krojenia jest lekka, tania i łatwa do umycia. Czy jednak jest bezpieczna dla zdrowia jak zapewniają producenci? Stanowczo za mało mówi się o tym, że za każdym razem, gdy nóż uderza w jej powierzchnię, może dochodzić do mechanicznego ścierania tworzywa. Jak wykazały badania, jedno cięcie może uwolnić do 1114 cząsteczek mikroplastiku, a więc około 15 mg. Drobne cząstki trafiają do krojonej żywności, zwiększając ryzyko poważnych komplikacji zdrowotnych. Co więcej, w wyżłobieniach w plastiku dodatkowo gromadzą się resztki jedzenia, wilgoć oraz bakterie. Czy w takim razie rzeczywiście drewniana deska do krojenia jest bezpieczniejsza dla zdrowia?
Quiz: Test wiedzy o jedzeniu. Kuchnia i gotowanie bez tajemnic
Deska do krojenia a plastik w jedzeniu
Amerykańska FDA podkreśla, że materiały używane w kontakcie z żywnością powinny być oceniane pod kątem migracji substancji do żywności i bezpieczeństwa przy przewidzianym sposobie użytkowania. Wyniki badań potwierdzają, że podczas krojenia z plastikowych desek rzeczywiście uwalniały się mikroplastiki. Ich ilość zależała m.in. od rodzaju tworzywa, sposobu krojenia oraz tego, co było krojone. W przypadku badanych desek polipropylenowych uwalnianie mikroplastiku było większe niż z desek polietylenowych. Roczne narażenie na mikroplastik z desek do krojenia oszacowano na 7,4–50,7 g na osobę dla polietylenu i 49,5 g dla polipropylenu.
Jak wynika z publikacji w czasopiśmie "ACS Environmental Science & Technology", deski do krojenia z plastiku powinny zniknąć z kuchni, albo ich używanie powinno zostać zdecydowanie ograniczone. Okazuje się również, że deska do krojenia najwięcej plastiku uwalnia podczas kontaktu z warzywami.
Wpływ mikroplastiku na zdrowie
Przez lata następuje bioakumulacja mikroplastiku w organizmie, która zdaniem ekspertów, może mieć potencjał rakotwórczy. Mikroplastik dostaje się do tętnic, potencjalnie zwiększając ryzyko zawałów serca i udarów. Składniki plastiku takie jakie bisfenol A (BPA) mogą powodować uszkodzenia DNA oraz choroby autoimmunologiczne.
Niedawno mikroplastik wykryto w męskich jądrach, a naukowcy twierdzą, że odkrycie to może być powiązane ze spadkiem liczby plemników u mężczyzn. Niedawno odkryto także mikroplastiki w ludzkiej krwi i mleku matki, co wskazuje na powszechne skażenie ludzkich ciał. Wpływ na zdrowie jest jeszcze do końca znany, ponieważ szczegółowe badania toksyczności mikroplastiku nie mogą być przeprowadzane bezpośrednio na ludziach. Coraz więcej naukowców bije już jednak na alarm, że mikroplastik powoduje uszkodzenie komórek ludzkich, jest prozapalny i zaburza gospodarkę hormonalną.
Zarówno mikroplastik, jak i nanoplastik są tak drobne, że mogą płynąć z krwią w ludzkim organizmie i są w stanie przekroczyć nawet barierę krew-mózg. Tym samym plastik znajdziemy m.in. w płucach, sercu czy mózgu ludzkich. Co więcej, dzieci już rodzą się plastikiem w krwi, bowiem wpływa on do płodów przez łożysko.
Drewniana deska do krojenia zamiast plastikowej?
Naukowcy zalecają, by zamiast plastikowych desek, kupować do kuchni deski drewniane. Powinny być jednak dezynfekowane oraz czyszczone, by pozbyć się zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Drewniane deski do krojenia gromadzą na swojej powierzchni mniej bakterii niż plastikowe? Niedawne badania obaliły ten mit.
Okazało się, że na desce z twardego drewna klonowego bakterie E. coli giną w ciągu zaledwie kilku godzin, nawet bez mycia. Bakterie zostają uwięzione wewnątrz włókien drewna wchłaniającego wilgoć i umierają. Na desce plastikowej ich populacja utrzymuje się wiele godzin, kryjąc się w wyżłobieniach w plastiku, których nie widzisz gołym okiem.
Źródło: Environmental Science & Technology, National Library of Medicine, Radio ZET, Frontiers, Ocean Conservancy, College of Agriculture and Life Sciences (CALS), National Institutes of Health (NIH), PubMed
Oceń artykuł
