18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Skażenie Bałtyku

Bałtyk zagrożony. "Zielony wir" to zwiastun katastrofy?

20.06.2025  15:23
Rośnie skażenie Bałtyku
fot. NASA Earth Observatory / Joshuy Stevensa i Lauren Dauphin / NASA, Marcin Bruniecki/REPORTER/East News

Przyszłość Bałtyku w czarnych barwach? Raczej w zielonych, co jest wyjątkowo złą wiadomością. Jak podaje rmf24.pl, w wodach Morza Bałtyckiego utworzył się gigantyczny „zielony wir”, który został uwieczniony przez satelity środowiskowe. Co to za zjawisko i czy jest niebezpieczne? Czym są tworzące się w Morzu Bałtyckim martwe strefy?

Bałtyk zagrożony. "Zielony wir" to zwiastun katastrofy?

Morze Bałtyckie zagrożone – niestety, to nie przesada, a fakt. Satelita środowiskowy Landsat-8 w wodach Zatoki Fińskiej dostrzegł zielony wir o średnicy kilkudziesięciu kilometrów. Jak podaje rmf24.pl, „zdaniem ekspertów to dowód na to, że w Morzu Bałtyckim dochodzi do co najmniej niepokojących zjawisk”. Biją na alarm – w przyszłości w Morzu Bałtyckim będzie dochodziło do utraty tlenu z powodu przenikania składników odżywczych z pól uprawnych. Na tym jednak nie koniec problemów o katastroficznym potencjale. Czy wkrótce wakacje nad Bałtykiem będą jedynie marzeniem?

„Zielony wir” w Bałtyku został utworzony przez mikroskopijne glony zawierające chlorofil. Mówiąc krócej, to po prostu zielony fitoplankton, a konkretnie cyjanobakerie (niebiesko-zielone algi) Jest go tak dużo, bo brak jest wiatru, a temperatura wody w Bałtyku rośnie. Jakie będą konsekwencje tych zjawisk?

Groźne glony w Bałtyku. Powstają martwe strefy

Choć glony w Bałtyku są mikroskopijne, ich ekspansja oznacza ogromne konsekwencje dla całego Morza Bałtyckiego. Już teraz powstają martwe strefy w morzu, gdzie dochodzi do degradacji środowiska z powodu braku tlenu. Poza tym, cyjanobakterie dosłownie będą wyżerały składniki odżywcze trafiające do Morza Bałtyckiego.

wykwit sinic w Bałtyku
wykwit sinic w Bałtyku Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Naukowcy z fińskiego Uniwersytetu w Turku przeprowadzili badania, z których wynika, że martwa strefa liczy blisko 70 tysięcy kilometrów kwadratowych. Utrata tlenu osiągnęła najwyższy poziom od 1,5 tysiąca lat 

- podaje rmf24.pl.

Rośnie skażenie Bałtyku. Dojdzie do katastrofy?

Naukowcy ustalili, że do Bałtyku spływają w potwornej ilości zanieczyszczenia: „z nawozów sztucznych spływających z pól uprawnych po ścieki bytowe, które dostają się do rzek, a następnie do wód Bałtyku”. Sami Jokinen z Uniwersytetu w Turku bije na alarm, że jeśli tego procesu nie zatrzymamy, martwe strefy obejmą potężne obszary Bałtyku. A to dopiero początek kłopotów - nomen omen - kropla w morzu problemów.

Gwoździem do trumny dla Bałtyku będzie uwalnianie zanieczyszczeń (m.in. fosfor) z osadów dennych. „Prace inżynieryjne prowadzone pod powierzchnią wód przyczyniają się do uwolnienia toksyn z dna morza”, a z tego wynikają zmiany w łańcuchu pokarmowym. Dochodzi też do eutrofizacji, gdy do wody dostają się duże ilości związków odżywczych bogatych w azot i fosfor, pochodzące m.in. z pól uprawnych. 

Woods Hole Oceanographic Institution bije na alarm że już teraz w Bałtyku zachodzą niepokojące zmiany w składzie chemicznym Zdiagnozowano niebezpieczny poziom metali ciężkich. Jak podaje Zielona Interia, wskazano na niebezpiecznie wysoki poziom toksycznego talu wynikający z działalności człowieka. Ustalono, że pierwiastek został uwolniony do Morza Bałtyckiego ok. 80 lat temu, gdy rozwijały się konkretne gałęzie przemysłu jak np. produkcja trutek na gryzonie (mających w składzie tal). 

Do tego żyjące w Bałtyku organizmy cierpią też z powodu podwodnego hałasu. Wkrótce morze może zostać "zagotowane" kiedy zostanie uruchomiona polska elektrownia jądrowa.

Rośnie temperatura Bałtyku. Pojawiają się nowe i inwazyjne gatunki

Wraz ze zmianami klimatycznymi i rosnącą temperaturą pogarsza się stan Bałtyku. Jak dodaje doktor Tomasz Kijewski z Instytutu Oceanologii PAN, z powodu ogrzewania się Morza Bałtyckiego, dolna warstwa morza będzie coraz bardziej beztlenowa, a górna coraz mniej słonowodna. W efekcie morskie gatunki będą w odwrocie, ale zaczną pojawiać się gatunki słodkowodne. Już teraz w Bałtyku trwa inwazja niebezpiecznych ostryg, a do tego pojawiają się jadowite ryby.

wykwit glonów w Bałtyku
wykwit glonów w Bałtyku Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Wraki w Bałtyku. Broń chemiczna i tankowiec Franken

Jednym z największych zagrożeń dla Bałtyku są wraki tankowców, pełne paliwa, amunicji i broni chemicznej. Gdy zbadano wrak niemieckiego tankowca Franken, zalegający na dnie Zatoki Gdańskiej, okazało się, że znajduje się tam półtora miliona litrów paliwa, które może wyciec do morza. Poza paliwem znajdują się tam setki ton olejów smarnych i ok. tysiąc ton amunicji. Katastrofa już się zaczęła. Jak podaje dziennikbaltycki.pl, z badań gruntu wokół wraku wynika, że ekosystem jest tam już poważnie zatruty. Dopuszczalne normy rakotwórczych substancji są przekroczone nawet kilkaset razy.

Bałtyk czeka katastrofa? "W ciągu 10 lat"

Dr inż. Benedykt Hac z Instytutu Morskiego w Gdańsku ocenił, że do katastrofy ekologicznej może dojść w ciągu 10 lat, ponieważ korozja statku postępuje coraz szybciej, stal robi się coraz cieńsza. Wrak może zawalić się pod własnym ciężarem. Jeśli dojdzie do wycieku z tankowca, zostaną zalane polskie plaże od Piasków po Hel. Piasek na nich zostałby zaolejony nawet na metr w głąb. Wiele zwierząt, np. bałtyckie foki, nie miałoby szans na przetrwanie. Ucierpiałby cały ekosystem, upadłaby turystyka nad polskim morzem, a nadmorskie miejscowości i ich mieszkańców czekałoby bankructwo.

Źródło: Radio ZET / rmf24.pl / Zielona InteriaNasz BałtykCentrum Zrównoważonego RozwojuWWF Polska / Dziennik Bałtycki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się