Oceń
Ostrosz drakon(Trachinus draco) to tajemnicza ryba, która coraz częściej pojawia się w doniesieniach z plaż Europy. Budzi zainteresowanie nie tylko ze względu na egzotyczny wygląd, ale przede wszystkim – przez swoją jadowitość. Czy ostrosz może być groźny dla człowieka? A może da się go… zjeść? Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania.
Co to za ryba ostrosz drakon (Trachinus draco)? Czy jest trująca i jadowita?
Ostrosz (łac. Trachinus Draco - kolec smoka, ang. greater weever) to niewielka ryba z rodziny ostroszowatych, która występuje głównie w ciepłych wodach wschodniego Atlantyku, Morza Śródziemnego oraz – co istotne dla turystów – także w Morzu Północnym i Bałtyku. Jego groźny brat to ostrosz wipera (ostrosz żmijka, łac. Echiichthys wipera, ang. lesser weever). Choć dorasta zwykle do 15–30 cm długości, niech nie zmyli was jej niepozorny rozmiar – to jedna z najbardziej jadowitych ryb w Europie.
Ostrosz drakon charakteryzuje się wydłużonym ciałem, piaskowym ubarwieniem z ciemnymi pręgami i ostrymi kolcami na pokrywach skrzelowych oraz pierwszej płetwie grzbietowej. Uwaga, jak ostrzega Onet, "ostrosze to jedne z najbardziej jadowitych zwierząt w Europie". Turyści spędzający urlop m.in. w Chorwacji, Grecji, Włoszech, także nad polskim Bałtykiem, niejednokrotnie zostają ukłuci "kolcem smoka", a niektóre przypadki kończą się śmiercią.
Czy ostrosz jest jadowity i niebezpieczny?
Jad znajduje się w kolcach na grzbiecie i przy skrzelach ostrosza. Często dochodzi do przypadkowych ukłuć, np. gdy ktoś nastąpi na rybę bosą stopą podczas kąpieli w morzu – ostrosz lubi zagrzebywać się w piasku tuż przy brzegu. Czasem ryba, gdy czuje się zagrożona i ostrzegawczo pływa zygzakiem, może sama zdecydować się na atak.
Dramat podczas rodzinnych wakacji u wybrzeży Costa Brava w Hiszpanii. 16-latek podczas nurkowania został ugodzony kolcem jadowym przez rybę, którą wcześniej nagrał na wideo. Chłopiec doznał szoku anafilaktycznego i zmarł- pisze o ostroszu drakonie Radio ZET.
Objawy po ukłuciu ostrosza to:
- silny, piekący ból,
- obrzęk i zaczerwienienie,
- czasem gorączka, zawroty głowy, nudności.
U osób uczulonych na jad ryb może dojść do reakcji alergicznej, a nawet zatrzymania akcji serca, choć bardzo rzadko zdarzają się przypadki zagrażające życiu.
Co robić po ukłuciu ostrosza?
- Zanurzyć zranioną część ciała w jak najcieplejszej wodzie (ok. 45°C) – jad białkowy ulega unieszkodliwieniu w wysokiej temperaturze.
- Zdezynfekować ranę.
- W razie nasilających się objawów – zgłosić się do lekarza.
Czy ostrosz jest jadalny?
Tak – ostrosz drakon to ryba jadalna. Mimo swojej jadowitości, jad znajduje się tylko w kolcach, a nie w mięsie. Po odpowiednim oczyszczeniu i usunięciu kolców, ostrosz może być spożywany bez obaw.
Mięso ostrosza jest białe, delikatne i smaczne, cenione zwłaszcza w kuchni śródziemnomorskiej. Najczęściej podaje się je smażone lub grillowane. Ryba ta nie zawiera ości w nadmiarze, co czyni ją wygodną do przygotowania i jedzenia.
Quiz: Świat zwierząt - mega test wiedzy. Zaskakujące ciekawostki o zwierzętach
Ostrosz w Polsce – czy można go spotkać nad Bałtykiem?
Choć ostrosz drakon jest rybą ciepłolubną, jego obecność w Bałtyku nie jest już niczym zaskakującym. Ze względu na ocieplanie się wód i zmiany klimatyczne, ostrosze pojawiają się latem przy wybrzeżach Polski, szczególnie na Pomorzu Zachodnim. Na niemieckich plażach dochodzi do 30-40 wypadków rocznie.
Najważniejsze informacje o rybie ostroszu:
- Ostrosz (Trachinus draco) to jadowita ryba morska, którą można spotkać m.in. w Morzu Śródziemnym i Bałtyku.
- Jego ukłucie jest bolesne, ale nie śmiertelne – przy szybkim działaniu objawy ustępują.
- Ostrosz to ryba jadalna i smaczna, jad nie przenika do mięsa.
- Można się przed nim chronić, nosząc buty do wody na plażach.
Zobacz też:
- Ptasie kleszcze wchodzą do domów. Przenoszą choroby
- Groźny ptak w Polsce. "Jego głos zwiastuje nieszczęście"
- Te węże polują na ludzi. "Połknął kobietę w całości"
Źródło: Radio ZET / Onet Podróże / Zielona Interia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
